Opłaty windykacyjne- co dalej?

  • Autor wątku Autor wątku onifer2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
digiton napisał:
Trzeba umieć uzasadnić, a GCM ostatnio ma w miarę dobrze wszystko udokumentowane.

Ok, nie mam takiej wiedzy aby to wygrać w sądzie.
Zatem piszę do GCM o rozłożenie na raty (bez kwoty opłat windykacyjnych), jeśli się nie zgodzą to wpłacę na własną rękę na podane przez nich konto bankowe kwotę zadłużenia dzieląc ją na powiedzmy cztery raty.

O koszt opłat windykacyjnych jeśli złożą sprawę do sądu, to powinna być łatwa wygrana?
 
onifer2 napisał:
Ok, nie mam takiej wiedzy aby to wygrać w sądzie.
onifer2 napisał:
O koszt opłat windykacyjnych jeśli złożą sprawę do sądu, to powinna być łatwa wygrana?
Przeczytaj to jeszcze raz. Widzisz sprzeczność? Ktoś ci będzie musiał pomóc
 
Chodziło mi o to, że nie mam takiej wiedzy by wygrać sprawę o całość zadłużenia z powodu braku czynnej legitymacji powoda a w związku z tym oddalenie powództwa.

Natomiast sprawa o koszta windykacji chyba nie powinna być skomplikowana, wystarczy powołać się na odpowiednią ustawę, która mówi o tym, że firma windykacyjna nie ma prawa naliczać dodatkowych kosztów postępowania windykacyjnego??

Pytanie tylko czy jeśli nawiążę jakąkolwiek korespondencję mailową z firmą windykacyjną i zgłoszę chęć spłaty zadłużenia w ratach (nawet odrzucając zapłatę kosztów windykacyjnych), to nie będzie to uznanie roszczeń fw z czego już się potem nie wybronię w sądzie?
 
onifer2 napisał:
Chodziło mi o to, że nie mam takiej wiedzy by wygrać sprawę o całość zadłużenia z powodu braku czynnej legitymacji powoda a w związku z tym oddalenie powództwa.
To kogoś poproś
onifer2 napisał:
Natomiast sprawa o koszta windykacji chyba nie powinna być skomplikowana, wystarczy powołać się na odpowiednią ustawę, która mówi o tym, że firma windykacyjna nie ma prawa naliczać dodatkowych kosztów postępowania windykacyjnego??
W sumie to nie ma takigo przepisu. To wynika z analizy innych przepisów i logiki
onifer2 napisał:
Pytanie tylko czy jeśli nawiążę jakąkolwiek korespondencję mailową z firmą windykacyjną i zgłoszę chęć spłaty zadłużenia w ratach (nawet odrzucając zapłatę kosztów windykacyjnych), to nie będzie to uznanie roszczeń fw z czego już się potem nie wybronię w sądzie?
Na pewno nie będzie to uznanie całości. Zależy co napiszesz
 
Dług jest więc trzeba spłacić z odsetkami. Dlatego zwrócę się o rozłożenie na raty kwoty z odsetkami natomiast poinformuję, że doliczanie opłat windykacyjnych nie jest zgodne z prawem i nie zgadzam się na ich uiszczenie.
Jeśli się nie zgodzą na płatność w ratach, to i tak spłacę zadłużenie ratalnie, zachowując potwierdzenia przelewów.
 
@marian.pazdzioch
Potwierdziłeś, że warunkiem koniecznym do naliczenia jakichkolwiek (nawet w uzasadnionej wysokości) opłat jest to, żeby taka możliwość była w ogóle przewidziana w umowie. Ale czy nie działa tu art. 471 k.c. mówiący, że dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania? Czy ten przepis nie działa niezależnie od postanowień umownych? I czy na tej podstawie wierzyciel nie może żądać zwrotu jakichś kosztów? W sumie ten koszt to szkoda z tytułu niewykonania zobowiązania.
 
Czyli art. 483 kc tyczy się odsetek ustawowych za zwłokę w spłacie zadłużenia które naliczyli mi w kwocie 22 zł.
Natomiast w końcu co z kosztami windykacji wyznaczonymi na 49 zł? Mają prawo tego żądać?
 
I jeszcze jedno pytanie. Jeśli ostateczne wezwania do zapłaty przyszły listem zwykłym, nie poleconym, to czy można się powoływać w razie rozprawy na nie otrzymanie korespondencji? Czy olać sprawę, czy tak czy inaczej próbować się dogadać z wierzycielem w sprawie rat?

Pomijam już fakt, że korespondencja od wierzyciela przychodzi na adres mojej siostry gdzie kiedyś mieszkałem ( i taki adres widniał w umowie pożyczki), natomiast obecnie adres zamieszkania jest inny. Czy w takim razie nie lepiej byłoby poczekać na sądowy nakaz zapłaty i wnieść sprzeciw popierając go takimi dokumentami jak umowa najmu mieszkania czy zaświadczenie z urzędu miasta o zameldowaniu czasowym?

Rozważam co jest teraz dla mnie korzystniejsze, czy próba dogadania się z GCM, czy czekanie na ich dalsze kroki?
 
Możesz powiedzieć że powód nie udowodnił że takowe wezwania wysłał do Ciebie i że ty takowe otrzymałeś .
 
Powrót
Góra