Opłaty za "drugi" kierunek. Czy mnie dotyczą?

  • Autor wątku Autor wątku absolwentGer
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

absolwentGer

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
3
Jestem aktualnie studentem ostatniego roku na uczelni zagranicznej. Studia te rozpocząłem w październiku 2010 a kończę w czerwcu 2014 i wracam do Polski. Chciałbym rozpocząć dodatkowe studia licencjackie na uczelni polskiej od października 2014. Czy obowiązują mnie jakiekolwiek opłaty, zgodnie z ustawą która weszła w życie jakiś czas temu dot. opłaty za drugi kierunek studiów, lub jakąkolwiek inną ustawą? W Polsce nigdy nie ukończyłem ani nawet nie studiowałem na żadnej uczelni. Jedynie za granicą. W Polsce ukończyłem tylko liceum.
 
Ostatnia edycja:
A ja się dołączę, bo mam podobny problem, z tym że ja swoje studia rozpoczęłam w 2009 i skończyłam w 2012. Studiowałam w Wielkiej Brytanii, gdzie są punkty ECTS, ale trochę inaczej się je nalicza.

Pisałam w tej sprawie do Ministerstwa, ale odpisali mi po kilku miesiącach, a i tak nie zrozumieli pytania (odpowiedź brzmiała mniej więcej tak: "Cudzoziemców również obowiązuje odpłatność za drugi kierunek studiów").
 
To może wyjaśnię, dlaczego pytam, bo może pytanie wydaje się dziwaczne czy głupie. W Anglii dowiedziałam się od spotkanych Polek, które przerwały studia w Polsce, że opłata za studia (w Anglii płaci się za studiowanie zawsze) jest wyższa, jeśli ma się już dyplom jakiejś uczelni. Czy istnieje coś takiego w polskim prawie? Czy jeśli w innym kraju wykorzystałam ECTS-y, to mogłoby to mieć jakikolwiek wpływ na opłaty za studia w ojczyźnie?

Pytam, bo nie wiem. Może i na logikę mnie to nie obowiązuje, ale próbuję też przewidzieć, co powie mi druga strona i chciałabym wiedzieć, jak ew. mam się bronić. Poza tym, pisałam do Ministerstwa pytając o odpłatność za drugi kierunek, jeśli pierwszy studiowałam za granicą i dostałam odpowiedź zacytowaną w poprzednim poście.
 
Ostatnia edycja:
Koralgolster napisał:
opłata za studia (w Anglii płaci się za studiowanie zawsze) jest wyższa, jeśli ma się już dyplom jakiejś uczelni.

Dzienne te studia? Bo w końcu z Twojego postu nie wiem o czym piszesz.
Wpisz sobie w google "opłata za drugi kierunek studiów trybunał konstytucyjny".
 
Dzienne - i te ukończone, i te, które zamierzam rozpocząć.

O wyroku TK czytałam, ale przepisy wygasają dopiero za rok, prawda?

Zasadniczo pytanie brzmi: czy mogę założyć, że skoro nie studiowałam w Polsce, to nie dotyczą mnie opłaty za drugi kierunek? Czy może sam fakt, że gdzieś jednak studiowałam (w dodatku w UE) daje podstawę do pobierania ode mnie opłat za drugi kierunek?
 
A to przepraszam, wątek opłat za studia mnie zmylił, bo w Polsce studia są bezpłatne, w Anglii dla większości osób też.
Uczelnie już od tego roku nie będą pobierały opłat, przynajmniej te lepsze.
Rozumiem Twoje pytanie, jednak jest ono nieaktualne. Za czasów, kiedy było aktualne, trzeba je było zadać uczelni ;)
 
majka51 napisał:
A to przepraszam, wątek opłat za studia mnie zmylił, bo w Polsce studia są bezpłatne, w Anglii dla większości osób też.
Poprawka: studia są płatne (przynajmniej większość), tylko prawie wszyscy biorą na nie pożyczkę studencką, którą muszą spłacać dopiero kiedy zaczną zarabiać określoną kwotę w skali roku.

majka51 napisał:
Uczelnie już od tego roku nie będą pobierały opłat, przynajmniej te lepsze.
No właśnie słyszałam tylko o UW i Uniwersytecie Szczecińskim, a ja się wybieram na UAM i ten chyba jeszcze się nie wypowiedział. W każdym razie dziękuję za pomoc :)
 
Tak, właśnie o to mi chodzi, w praktyce nie znam dosłownie ani jednej osoby która by opłaciła studia z własnej kieszeni (ale ja średniozamożnych ludzi znam, nie muszą zwracać "pożyczek").
UJ też (najprawdopodobniej) nie będzie pobierał, i parę innych też mi się obiło o uszy. Strzelam, że nigdzie tych opłat nie będzie, za duże zamieszanie by było ;)
 
Powrót
Góra