Od początku więc:
Zgodnie z brzmieniem przepisów polskiego prawa cywilnego, za moment otwarcia spadku przyjąć należy chwilę śmierci spadkodawcy, bądź też datę ustaloną w sądowym orzeczeniu o uznaniu za zmarłego.
Choć orzeczenie takie ma charakter konstytutywny to przyjmuje się, że skutki prawne następują nie od chwili wydania postanowienia sądu (ex nunc), ale od momentu zaistnienia zdarzeń, które sąd przyjął jako moment śmierci (skutki ex tunc). Znaczenie ma więc tutaj uznany przez sąd rok 1998 gdyż wtedy właśnie, spadkobierca nabył spadek z mocy samego prawa.
Ponieważ jednak orzeczenie takie wydane zostało z zachowaniem co najmniej 10 letniego okresu ustawowego (liczonego od chwili zaginięcia, a więc ustalonej daty, z którą można połączyć ostatnią pewną informację na temat stanu osoby zaginionej) data jego wydania stanowić będzie moment, w którym spadkobierca dowiedział sie o tytule swojego powołania. Od tej chwili więc, liczony będzie 6 miesięczny okres, w ktorym spadkobierca będzie mógl złożyć oświadczenie o przyjęciu (bądź też odrzuceniu spadku), a następnie złożyć wniosek o sądowe (lub notarialne) stwierdzenie jego nabycia. Każdy prawomocnie nabyty spadek zaś, należy zgłosić do Urzędu Skarbowego, składając w tym celu odpowiednią deklarację.. i tutaj właśnie, moim zdaniem, leży klucz do calej sprawy..
Do końca 2006 roku spadki były opodatkowane w zależności od stopnia bliskości między spadkodawcą i spadkobiercą. Osoby z kręgu najbliższej rodziny płaciły najmniej, ale płaciły, co było powszechnie odbierane jako społecznie niesprawiedliwe. 1 stycznia 2007 roku przepisy się zmieniły: spadki nabyte od tej daty są całkowicie zwolnione z podatku, jeśli spadkobierca należy do tzw. zerowej grupy podatkowej. Ustawodawca zaliczył do niej małżonka, zstępnych (dzieci, wnuki, prawnuki), wstępnych (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. Warunkiem skorzystania ze zwolnienia jest zgłoszenie nabycia spadku do urzędu skarbowego w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku.
Zgodnie z zasadą iż prawo nie działa wstecz, intencją ustawodawcy było zwolnienie z podatku tylko spadków nabytych po 1 stycznia 2007 r. Okazuje się jednak, że być może ze zwolnienia skorzysta również osoba, która wprawdzie nabyła spadek przed 1 stycznia 2007 r., ale dopiero po tej dacie uprawomocniło się sądowne potwierdzenie nabycia tego spadku.
Profesor Ryszard Mastalski, Katedra Prawa Finansowego Uniwersytetu Wrocławskiego:
"Kluczem do rozwiązania problemu jest ustalenie, co oznacza stosowanie do spadków nabytych przed 1 stycznia 2007r. przepisów obowiązujących do końca 2006r. Zasadnicze znaczenie ma przepis art. 6 ust. 4 regulujący nabycie spadku, które nie zostało zgłoszone do opodatkowania, oraz związany z tym moment powstania obowiązku podatkowego. Stanowi on swoistą trampolinę pomiędzy stanem prawnym obowiązującym w 2007r. i przed tym okresem. Obowiązek podatkowy powstaje wówczas z chwilą sporządzenia pisma, uprawomocnienia się wyroku sądowego i wreszcie powołania się przez podatnika przed organem podatkowym lub organem kontroli skarbowej na fakt nabycia spadku. Jeżeli zatem zdarzenia te, zwłaszcza zaś powołanie się na nabycie spadku przed organami skarbowymi, mają miejsce w 2007r., to zgodnie z przepisami obowiązującymi przed 2007r. obowiązek podatkowy powstaje z chwilą wystąpienia tych zdarzeń, a więc po 1 stycznia 2007r. Oznacza to, iż mogą tu mieć zastosowanie przepisy o ulgach i zwolnieniach z 2007r. Nie ma przy tym znaczenia, że prawodawca przez nieodpowiednie sformułowanie przepisu przejściowego nie osiągnął zamierzonego celu, jakim było prawdopodobnie wyeliminowanie z nowych zwolnień starych spadków. W interpretacji prawa liczy się bowiem, co prawodawca powiedział, a nie co chciał powiedzieć. Dotyczy to zwłaszcza prawa podatkowego jako prawa ingerencyjnego, w którym wszelkie wątpliwości, zgodnie zarówno z orzecznictwem krajowym, jak i wspólnotowym, muszą być interpretowane na korzyść podatnika."