I
irask2
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 66
Witam;
Tworzę po godzinach dość nietypowy projekt, który zaczął jako opracowanie metod zachowania zdrowia i sprawności własnego ciała. Na podstawie własnych doświadczeń wiem że medycyna konwencjonalna nie zawsze pomaga, a i w szkole nie nauczono nas dbać o nas samych i nasze zdrowie.
Zacząłem więc się doszkalać i zapisywać wszystkie istotne rzeczy z mojego punktu widzenia. To wszystko przerodziło się w chęć udostepnienia tej wiedzy innym, za darmo, co wynika z moich poglądów na świat.
I teraz wszystko sprowadza się do zasadniczego pytania. Istnieje prawo cytatu, ale jak się ma to wszystko do przeczytania książki i wyciągnięcia z niej najważniejszej wiedzy i przerobienia jako artykuł? Książka ma 300 stron A5, a artykuł który powstał na jej podstawie 10 stron A5. Niby, że mało, ale to nie jest moja wiedza, tylko wszystko co najistotniejsze z tej książki. Na przykład dieta.
Jak się w ogóle odnieść do czegoś takiego z punktu widzenia prawa?
Tworzę po godzinach dość nietypowy projekt, który zaczął jako opracowanie metod zachowania zdrowia i sprawności własnego ciała. Na podstawie własnych doświadczeń wiem że medycyna konwencjonalna nie zawsze pomaga, a i w szkole nie nauczono nas dbać o nas samych i nasze zdrowie.
Zacząłem więc się doszkalać i zapisywać wszystkie istotne rzeczy z mojego punktu widzenia. To wszystko przerodziło się w chęć udostepnienia tej wiedzy innym, za darmo, co wynika z moich poglądów na świat.
I teraz wszystko sprowadza się do zasadniczego pytania. Istnieje prawo cytatu, ale jak się ma to wszystko do przeczytania książki i wyciągnięcia z niej najważniejszej wiedzy i przerobienia jako artykuł? Książka ma 300 stron A5, a artykuł który powstał na jej podstawie 10 stron A5. Niby, że mało, ale to nie jest moja wiedza, tylko wszystko co najistotniejsze z tej książki. Na przykład dieta.
Jak się w ogóle odnieść do czegoś takiego z punktu widzenia prawa?