M
Michal1024
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2022
- Odpowiedzi
- 2
Cześć, trafiłem na forum szukając odpowiedzi na pytanie z tego tematu, bo mam bardzo podobną sytuację co RaGreen. Przeczytałem cały rozdział 5. ustawy o prawach autorskich, ale niestety dalej mam wątpliwości i nie znalazłem satysfakcjonującego rozwiązania.
LeszsekS, czy mógłbyś mniej więcej nakierować na co zwracać uwagę przy zawieraniu umowy i udzielaniu licencji, aby opisany przez RaGreen scenariusz był możliwy? Albo chociaż czy mógłbyś polecić miejsce, gdzie dokładnie taki przypadek jest dobrze opisany w przyjazny sposób(czyli nie tak jak w ustawie)? Szukałem tego długo, ale tylko tutaj trafiłem na przypadek, który mnie interesuje.
Z moich poszukiwań wynika, że potrzebna jest licencja niewyłączna, ale ona nie zabezpiecza klienta, bo teoretycznie mogę ją wypowiedzieć + mogę sprzedać oprogramowanie, które zlecił komuś innemu. Klient płaci kupę kasy za software, więc też się nie dziwię, że chce być zabezpieczony. Praw autorskich nie mogę sprzedać, ponieważ w skład takiego oprogramowania wchodzi cały mój "warsztat" wypracowywany przez wiele lat i myślę, że byłoby to nie w porządku w stosunku do moich wszystkich wcześniejszych klientów.
Chodzi głównie o to, żeby można było reużywać pewnej części kodu(nazwijmy to bazą) w każdym nowym projekcie.
Może "prawa autorskiego pokrewne", znalazłyby tutaj swoje zastosowanie?
*** nie podłączaj się pod cudzy temat, podobna to nie taka sama. mod***
LeszsekS, czy mógłbyś mniej więcej nakierować na co zwracać uwagę przy zawieraniu umowy i udzielaniu licencji, aby opisany przez RaGreen scenariusz był możliwy? Albo chociaż czy mógłbyś polecić miejsce, gdzie dokładnie taki przypadek jest dobrze opisany w przyjazny sposób(czyli nie tak jak w ustawie)? Szukałem tego długo, ale tylko tutaj trafiłem na przypadek, który mnie interesuje.
Z moich poszukiwań wynika, że potrzebna jest licencja niewyłączna, ale ona nie zabezpiecza klienta, bo teoretycznie mogę ją wypowiedzieć + mogę sprzedać oprogramowanie, które zlecił komuś innemu. Klient płaci kupę kasy za software, więc też się nie dziwię, że chce być zabezpieczony. Praw autorskich nie mogę sprzedać, ponieważ w skład takiego oprogramowania wchodzi cały mój "warsztat" wypracowywany przez wiele lat i myślę, że byłoby to nie w porządku w stosunku do moich wszystkich wcześniejszych klientów.
Chodzi głównie o to, żeby można było reużywać pewnej części kodu(nazwijmy to bazą) w każdym nowym projekcie.
Może "prawa autorskiego pokrewne", znalazłyby tutaj swoje zastosowanie?
*** nie podłączaj się pod cudzy temat, podobna to nie taka sama. mod***
Ostatnią edycję dokonał moderator: