Orange data odpowiedzi na rekalmacje.

  • Autor wątku Autor wątku Łukasz1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ł

Łukasz1

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
83
W regulaminie orange znajduje się zapis: [cytat:hojhzx22]Zgłoszona reklamacja powinna być rozpatrzona w terminie 30 dni kalendarzowych od daty jej wniesienia. Jeżeli reklamacja usługi telekomunikacyjnej nie zostanie w tym terminie rozpatrzona, uważa się, że reklamacja ta została uwzględniona.[/cytat:hojhzx22] Na wysłana 2 kwietnia rekalmacje dostałem pismo opatrzone data 30 kwiecien, ale data stepla pocztowego to 03.05.07. Czy sa jakies przepisy prawne które pozwalą zinterpretować, która z tych dat nalezy traktowac jako datę rozpatrzenia. Nie ukrywam ze odpowiadała by mi data 03.05.07 :)
 
Pismo urzędowe zawsze wysyłane jest z potwierdzeniem odbioru, a to dlatego, że zawiera on datę odbioru, od której można odliczać ustawowy termin. W związku z tym, że pismo wysłane jako polecone bez potwierdzenia ma jedyne urzędowe potwierdzenie - STEMPEL POCZTOWY bo przecież mogli je napisać a potem przez 5 dni nieść na pocztę i nie liczy się to kiedy napisali, tylko kiedy Cie poinformowali.
 
Mam podobną sytuację do twojej. Przy odpowiedzi na pismo sprzedawcy powołałem się na Art.61 Kodeksu cywilnego oraz wyrok NSA z 20 stycznia 2004 II CK 358/2002.
Jeśli będziesz chciał opowiem ci jak się moja sprawa skończyła. Dziś powinienem mieć kolejną odpowiedź od sprzedawcy.
 
nie znalazłem tego orzeczenia NSA z 20 stycznia 2004 II CK 358/2002
możesz podesłac link ?
 
Łukasz1 zobacz temat "jaka data się liczy (towar niezgodny z umową".
 
[cytat="meciak"]Pismo urzędowe zawsze wysyłane jest z potwierdzeniem odbioru, a to dlatego, że zawiera on datę odbioru, od której można odliczać ustawowy termin. W związku z tym, że pismo wysłane jako polecone bez potwierdzenia ma jedyne urzędowe potwierdzenie - STEMPEL POCZTOWY bo przecież mogli je napisać a potem przez 5 dni nieść na pocztę i nie liczy się to kiedy napisali, tylko kiedy Cie poinformowali.[/cytat]


No Ok tylko bynajmniej ja otrzymuje odpowiedzi od ORANGR zwykłym listem a zamiast stępla pocztowego nad moimi danymi jest "data nadania".
Więc w takim wypadku jak traktowac owy termin??
 
Ja dostałem odpowiedz poleconym. Pokwitowałem przy odbbiorze.
Złozyłem zapytanie do Orange, jak licza date odpowiedzi i o uznanie ich odpowiedzi za spóżnioną. Poniewaz wiem, że odpowiedzą, że liczy sie ich data nadania, szykuje się do wyprawy do sądu konsumenckiego. Mam juz dośc bawienia sie w reklamacje i przesyłania sobie pisemek, gdyż gosciowie z działu rekalmacji Orange są bardzoo niekompetentni i mają zwyczaj odpowiadania nie na temat.
 
[cytat="Łukasz1"]Ja dostałem odpowiedz poleconym. Pokwitowałem przy odbbiorze.
Złozyłem zapytanie do Orange, jak licza date odpowiedzi i o uznanie ich odpowiedzi za spóżnioną. Poniewaz wiem, że odpowiedzą, że liczy sie ich data nadania, szykuje się do wyprawy do sądu konsumenckiego. Mam juz dośc bawienia sie w reklamacje i przesyłania sobie pisemek, gdyż gosciowie z działu rekalmacji Orange są bardzoo niekompetentni i mają zwyczaj odpowiadania nie na temat.[/cytat]

Łukasz1 jeśli będziesz miał jakies informacje prosze odezwij się do mnie poprzez priv, bo ja własnie czekam na jedna odpowiedz i równiez zamierzam wybrac sie na początek do rzecznika konsumentów, jestem juz po rozmowie z Urzędem Komunikacji Elektronicznej i po kolejnym zgłoszeniu (w dniu dzisiejszym) w BOK
 
Dobra dziś minał termin rozpatrzenia przez Orange mojej reklamacji, zadzwoniłem do BOK, aby uzyskac info jaka jest odpowiedź, Okazało sie, ze nie ma zadnej odpowiedzi, czyli moge z czystym sumieniem -jak wnioskowałem w reklamacji - rozwiazać z nimi umowe??
 
Nie wiem czego dotyczyła reklamacja i jakie żądnaie przedstawiłeś. Jeśli Ci nie odpowiedzieli to wydaje mi się, że możesz wymagać od nich tego czego żądałeś. Jeśli nie żądałeś niczego to brak odpowiedzi z ich strony niewiele Ci daje.

P.S.
to oczywiście są tylko moje luźne dywagacje. Dobrze byłoby gdyby ktoś znający się na rzeczy odpowiedział na twoje pytanie.
 
W reklamacji wnosiłem o obniżenie tej kwoty za zerwanie umowy – 1000zł – jak i również chamskie odpowiedzi konsultantów gdy się do nich dzwoni (jedna z konsultantek stwierdziła, ze po to mam mobilny Internet, ze mogę wynieść komp przed dom i tam korzystać czy sprawdzić zasięg)…

A dlatego napisałem kolejną reklamacje, poniewaz od roku praktycznie nie moge korzystac z internetu, co spowodowane jest tym, że najzwyczajniej nie mam zasięgu...
 
Dziś po rozmowie z UKE i rzecznikiem konsumentów w moim mieście dowiedziałem się min:
1. UKE uznaje 30 dni na reklamacje licząc dzien pierwszy w dniu wysłania reklamacji (data stempla lub potwierdzenie faxu)
2. UKE i RzK jako date otrzymania powołuja art 61 § 1 kc jako termin rozpatrzenia reklamacji.

wniosek z tego wg mnie ze nie liczy sie data stempla czy data na odpowiedzi na reklamacje tylko DATA z jaka podpisuje listonoszowi odbiór listu.
 
Jeśli ma zastosowanie art 61 §1 KC to racja na pewno jest po twojej stronie (czytałeś wyrok NSA, na który powoływałem się wcześniej). Orange może udowadniać, że odpowiedź na reklamację nie jest oświadczeniem woli.

Mogą też powoływać się na przepisy KPA, które w twoim przypadku nie mają zastosowania
 
Nie NSA tylko SN:) A KPA to juz w ogóle totalnie inna sprawa. Interesują nas stosunki prywatnoprawne i ani NSA ani KPA nie maja nic z tym wspólnego.
 
Przepraszam, ale ja tego wyroku SN ani NSA nie mogę znaleźć, jak mozecie podajcie do niego linka...

Mi tez wydaje się, ze zastosowanie KPA w moim wypadku nie jest podstawne, bo to tak samo gdyby orange powoływało sie np na ordynacje podatkową :lol:
 
Pewnie, że KPA nie ma zastosowania, ale pewna pani próbowała mi wmówić, że można tę sprawę rozpatrywać przez analogię. Nie jestem prawnikiem ale wydało mi się to kompletną bzdurą. Jeszcze powoływała się na art. 563 §3 KC co też wydało mi się bezzasadne.
A z tym wyrokiem SN oczywiście masz rację brodski
 
Wysłałem zapytanie do Rzecznika Praw Konsumenta w mojej miejscowości dotyczące nurtującego nas zagadnienia. Otrzymałem następującą odpowiedź:

"Szanowny Panie,

W kwestii, o którą Pan pyta, zdania autorytetów prawa są podzielone (w różnych komentarzach dot. tzw. "ustawy konsumenckiej" znajdzie Pan różne opinie).
W związku z powyższym, z ostrożności, radzimy przyjąć, iż sprzedawca zachowa termin ustawowy na ustosukowanie się do zgłoszonej reklamacji, jeśli nada list przed upływem tego terminu.

Z poważaniem
Biuro Miejskiego Rzecznika Konsumentów"
 
[cytat="brodski"]Wysłałem zapytanie do Rzecznika Praw Konsumenta w mojej miejscowości dotyczące nurtującego nas zagadnienia. Otrzymałem następującą odpowiedź:

"Szanowny Panie,

W kwestii, o którą Pan pyta, zdania autorytetów prawa są podzielone (w różnych komentarzach dot. tzw. "ustawy konsumenckiej" znajdzie Pan różne opinie).
W związku z powyższym, z ostrożności, radzimy przyjąć, iż sprzedawca zachowa termin ustawowy na ustosukowanie się do zgłoszonej reklamacji, jeśli nada list przed upływem tego terminu.

Z poważaniem
Biuro Miejskiego Rzecznika Konsumentów"[/cytat]


No a mi Pani rzecznik powiedziała, ze data kiedy otrzymałem do rak list polecony, to samo potwierdził UKE (tak jak juz wspominałem w poście wczesniej)
Wniosek z tego, ze każdy interpretuje inaczej ową "sporną" date.
 
pod numerem 0 800 800 008 - popierają wersję z koniecznością skutecznego doręczenia

odbyłem długą rozmowę z przedstawicielem Głównego Inspektoratu Inspekcji Handlowej (stanowisko ds ochrony konsumentów)
i również poparł wersję ze skutecznym doręczeniem i zastosowaniem art. 61 KC, dodatkowo podał mi kilka pozycji literatury popierających ten pogląd

Federacja Konsumentów w Warszawie przy ul Chmielnej 8 poparła pogląd konieczności skutecznego doręczenia. Oni też powoływali się na wyrok SN, który wcześniej cytowałem

W Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej w Warszawie poparli pogląd o skuteczności nadania w ostatnim dniu.

Podobnie Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie poparł pogląd o skuteczności nadania.

Wszystkie informacje zasięgnołem telefonicznie

Tak więc w moim małym badaniu 3 do 2.

Obawiam się, że moja sprawa wyląduje w sądzie i tam sie dowiem jakie przepisy się stosuje :(

Jeśli ktoś zna pozycje w literaturze popierające pogląd o ważności daty nadania to chętnie się z nimi zapoznam dla poznania argumentacji strony przeciwnej. Na razie znam trzy za stosowaniem art. 61 KC
 
Ja jestem tylko po rozmowie z Miejskim Rzecznikiem , ale w poniedziałek jeszcze będe dzwonił do poiwatowego (jak wróci z urlopu) może on będzie miał odmienne zdanie na ten temat.
 
Powrót
Góra