Orange - internet stacjonarny źle chodzi

  • Autor wątku Autor wątku safian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

safian

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
4
Hej :)
Już prawie rok mam Neostradę w Orange 300mbit/s w Warszawie. Ogólnie internet chodzi z umówioną prędkością, jednak od początku dosyć wolno (jak na 300mbit) ładowały się filmy na youtube.
Od kilku tygodni problem znacznie się pogorszył, filmy w youtube nie ładują się prawie wcale, po kilku minutach można zobaczyć kilka sekund w jakości 240p. Nie działa również streaming na portalu twitch.tv i co ciekawe portal rzeczoznawca.arslege.pl. Orange zaleca zmianę DNS (sprawdzane na kilku urządzeniach, żadnej poprawy). Jedynym sposobem na bezproblemowe używanie tych serwisów jest wykupienia VPNa i ukrycie przed Orange tego co robię w internecie - wtedy wszystko działa prawidłowo. Niestety nie pasuje mi to rozwiązanie, ponieważ dodanie kosztu VPN to podniesienie miesięcznego rachunku za Internet o ok 50%.

Orange zwala winę już prawie rok, a przynajmniej u mnie sytuacja się pogarsza. Przed podpisaniem umowy nie miałem pojęcia o tym, że dostaję dostęp do Internetu bez youtube, twitcha i testów na rzeczoznawcę.
Czy istnieje możliwość, aby bez ponoszenia dodatkowych kosztów rozwiązać/zerwać umowę na internet przed końcem umowy?

Tutaj dowód, że mój przypadek nie jest odosobniony.
http://www.spidersweb.pl/wp-content/uploads/2013/06/youtube-orange-problem-facebook.jpg
***mod***

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Po 1 na pewno masz syf w komputerze
zacznij od wyczyszczenia dysku z śmieci
rejestr wyczyść
a jak się nie znasz daj do specjalisty
 
Orange ma generalnie problem z usługami Google.
To nie wina komputerów klientów Orange, ale punktu wymiany danych z którego korzysta Orange. Co ciekawe problem nie występuje na łączach klientów biznesowych. Nic się z tym nie zrobi, Orange zna problem od co najmniej 5-6 lat i nic z tym nie robi.
 
Po pierwsze jest sieć operatora i jest sieć twoja w domu. Operator ma za zadanie dostarczyć Ci "pakiety"do domu z określoną przepustowością a to jak sobie je rozprowadzisz pod domu to twój problem. Po drugie sprzęt, komputer, modem,router,kabel,access point,switch. Problem może leżeć w każdej z tych rzeczy więc proponuje wpiąć urządzenie pomiarowe bezpośrednio na WAN i w tedy pościć testa(po uprzedniej konfiguracji oczywiście). Szybki sposób jak jak na 0/1 określić po czyjej stronie leży wina.(Jak nie masz o tym pojęcia to możesz poprosić UOKiK, powinni to zrobić nieodpłatnie no i będziesz mieć kwit na to).

No i na koniec musisz kilka ładnych tysięcy bulić za internet skoro masz 300mb/s, z tego co wiem 100mb/s można mieć teraz za 1200zł. Płacisz pewnie kilkaset złotych? Masz taniej ponieważ masz zapewne magiczny zapis "do 300mb/s". Więc sprawdź jaką masz dolną granicę to poniżej jej spaść nie mogą.

Apropo organe i twitcha to jest znany problem orange ma jakieś zatargi z twitchem i chodzą plotki że zwalnia przepustowość na samego twitcha. No ale to są plotki bo filtrowanie pakietów przez operatora jest w UE nielegalne.
 
Ostatnia edycja:
Powtarzam jeszcze raz: problemy z usługami Google oraz Twitch są znane od lat, dotyczą abonentów Orange którzy mają łącza oferowane zwykłym konsumentom. Na łączach biznesowych tego problemu nie ma.
Oficjalne forum Orange od lat wylewa się opisami tego samego problemu, ma charakter masowy. I nie ważne kto, jak i czym się łączy - nawet na modemach dzierżawionych od Orange jest ten sam problem.

Orange wie o sprawie, i jest na tyle znudzone (dla nich) nieistotnym tematem, że już z automatu straszą kara za niezasadne wezwanie technika, oraz odpisują że oni nie zapewniają działania poszczególnych stron, ale to że łącze będzie działać tzn. będzie możliwość połączenia z internetem.
Ruch jest sztucznie flitowany, i w godzinach największego ruchu takie strony jak YouTube czy Twitch mają na tyle ograniczone pasmo transferu (ze względem na tragiczny sposób łączenia się sieci Orange z resztą świata), ze te strony praktycznie przestają działać.
Zresztą Orange (a dokładniej właściciel, czyli France Telecom) nawet kiedyś publicznie przyznało, że chcą od Google pieniędzy za obciążanie ich łączy. Ich zdaniem Google świadczy usługi i na tym zarabia, klienci korzystają, a Orange jako operator tylko ponosi koszty bo ich usługi bardzo obciążają sieć. I ten konflikt trwa od lat.

Dodam jeszcze jako ciekawostkę, że w ostatnim czasie klienci Orange w sposób masowy (bez względu na rejon kraju) zauważają spadek prędkości na swoich łączach stacjonarnych. Szczególnie osoby która mają te najsłabsze łącza widzą różnice, ponieważ z 10Mb/s nagle zrobiło się 5 lub mniej. Ale i tak są bezradni, ponieważ umowy mają "do", czyli np. do 10Mb/s, wiec reklamacji to nie podlega.
I to też nie jest wina komputerów abonentów Orange w całym kraju, że nagle internet zwolnił.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra