Organ uprawniony do żądania informacji o kierującym pojazdem a Straż Gminna (Miejska)

  • Autor wątku Autor wątku Adam Wójcik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ale jeszcze jest art.65 kw § 2 ...
... ktoś na forum pisał, że na tej podstawie został ukarany w związku z art. 78 ust. 4 prawa o ruchu drogowym...
 
OzoEze napisał:
ale jeszcze jest art.65 kw § 2 ...
... ktoś na forum pisał, że na tej podstawie został ukarany w związku z art. 78 ust. 4 prawa o ruchu drogowym...
Art. 65 KW nie ma zastosowania do omawianej sytuacji w ogóle. Przypominam, że rozpatrujemy sytuację, gdy zdjęcie pojazdu jest wykonane od tyłu, albo gdy jest ono wykonane od przodu, ale warunki atmosferyczne (albo silne nasłonecznienie, albo wręcz odwrotnie - np. deszcz) powodują, że twarz kierowcy jest nierozpoznawalna. Organ władzy państwowej nie może więc sam stwierdzić, że na fotografii widnieje twarz właściciela, albo wręcz przeciwnie - osoby postronnej.

W tych warunkach zadanie pytania zgodnego z prawem (art. 78 ust. 4 "KD" - "Komu właściciel UDOSTĘPNIŁ pojazd", i odpowiedź właściciela, że "Nie pamięta, a na fotografii nie może rozpoznać kierowcy", nie ma związku merytorycznego z art. 65 KW, albowiem właściciel, ani nie podaje fałszywych danych odnośnie własnej osoby, ani osoby postronnej, której tożsamości nie może ustalić.
 
Nie wiem czy czytaliście całą treść o której mówił bik_stop. wynika tam wprost że tym owym uprawnionym organem z art.78 ust.4 jest STAROSTA. Wynika to z usytuowania tego przepisu w PRD.

Poza tym chciałem zapytać o jedną rzecz. W tym temacie widziałem dwie teorie odnośnie "osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia" i "osoby co do której istnieją podstawy do wniesienia wniosku o ukaranie" Są to w końcu te same osoby czy nie?

Czy SM może taki wniosek wystosować na kogoś kto nie wskazał kierującego? Przecież to nie jest wykroczenie drogowe :roll:

Czy SM może wystosować wniosek do sądu na właściciela pojazdu jeśli nie on prowadził( nie widac osoby prowadzącej-zachodzi wątpliwośc co do sprawcy czyny) za wykroczenie drogowe z art 97 KW?
 
elmo0104 napisał:
Czy SM może taki wniosek wystosować na kogoś kto nie wskazał kierującego? Przecież to nie jest wykroczenie drogowe
Na właścicielu samochodu nie ciąży obowiązek wskazania KIERUJĄCEGO. Tylko podania listy osób (na tej liście może być i sam właściciel, jego małżonka, osoba (osoby) postronne), którym w danym dniu właściciel samochód udostępnił (art. 78, ust. 4 "KRD"). Jeżeli zamiast tego organ (policja, SM) żąda od właściciela, aby ten przeprowadził śledztwo, i wskazał konkretnie jedną osobę kierującego, to popełnia kilka przestępstw. Proszę sobie dokładnie poczytać inne posty.
 
A gdzie jest napisane że mam obowiązek podania listy osób(lub nawet jednej osoby) Strazy miejskiej ? Gdzie w uprawnieniach straży miejskiej jest zapis mówiący że to SM jest owym Organem Upranionym?
 
elmo0104 napisał:
Gdzie w uprawnieniach straży miejskiej jest zapis mówiący że to SM jest owym Organem Upranionym?
to jest kluczowe pytanie. czekamy na wyrok w sprawie Adama Wójcika, gdyż z tego co pamiętam, to miał zamiar taki zarzut podnieść...
 
SM może prowadzić sprawy o wykroczenia. Przepisu nie znam na pamięć. Niemniej czekamy jak w poście wyżej.
 
Witam.

Skoro na Forum wróciła moja sprawa, ba... wręcz zauważam duże zainteresowanie jak potoczyła się ona dalej, to może przedstawię więcej szczegółów...

Otóż rzecz się dzieje w Białym Borze, chyba województwo pomorskie... Zresztą co za różnica...
Pewnego dnia, latem ub. roku, otrzymałem wezwanie Staży Miejskiej w Białym Borze z żądaniem ujawnienia kierującego pojazdem... W pisemnej odpowiedzi napisałem - tak w skrócie - aby "poszli na dzewo", ponieważ SM nie jest jakimkolwiek oragnem, w szczególności uprawnionym do żądania od właściciela pojazdu udzielenia takiej informacji.

Reakcja była do przewidzenia... SM w Białym Borze skierowała sprawę do Sądu, a ten wydał zaocznie wyrok nakazowy. Jak wiadomo, od takiego wyroku służy stronie sprzeciw... Oto treść tego sprzeciwu:

<<
Miejscowość, dnia ... listopada 2009r.


Sąd Rejonowy
w Szczecinku
Wydział II Karny


Wnoszący sprzeciw:
(...)

Sygn.akt: (...)



SPRZECIW
od wyroku nakazowego


Niniejszym wnoszę sprzeciw od wyroku nakazowego wydanego przez Sąd Rejonowy w Szczecinku z dnia ... 2009r. sygnatura akt ... i wnoszę o rozpoznanie sprawy na zasadach ogólnych.


Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Szczecinku w dniu ...2009r. wydał wyrok nakazowy, w którym uznał mnie za winnego popełnienia czynu, określonego we wniosku Straży Miejskiej w Białym Borze z dnia ..., tj. z art.65 §2 Kw w związku z art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym. W moim przekonaniu w przedmiotowej sprawie błędnie określony został zarówno stan faktyczny, a także stan prawny sprawy.


Straż Miejska w „Wezwaniu” z dnia ... 2009r. zawiadomiła, że w związku z ujawnieniem wykroczenia zarejestrowanego przez „fotoradar”, polegającego na przekroczeniu dozwolonej prędkości, prowadzi czynności wyjaśniające. W punkcie 6 „Wezwania” (Prawa i obowiązki) pouczyła mnie, że zgodnie z treścią art.54 §7 Kpw mam prawo w terminie 7 dni nadesłać wyjaśnienia, co do okoliczności popełnionego czynu. Przywołanie wymienionego przepisu prawa bezspornie oznacza, że Straż Miejska uznała mnie za osobę, o której mowa w art.54 §6 Kpw, tj. co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć. Z treści w/w „Wezwania” wynika, że Straż Miejska tego obowiązku nie dopełniła.
Dowód: Wezwanie Straży Miejskiej z dnia ... 2009r.

Z uwagi na to, że Kpw nie określa jakiegokolwiek wyłączenia lub ograniczenia prawa do odmowy wyjaśnień należy uznać, że dotyczy ono wszelkich oświadczeń wiedzy. Ustawa nie przewiduje przy tym żadnych form przymusu procesowego w celu skłonienia takiej osoby do złożenia wyjaśnień, w szczególności nakładania kar porządkowych (art. 49-53 Kpw). Zamieszczenie w „Wezwaniu” żądanie wskazania osoby, która kierowała pojazdem, pod groźbą kary wynikającej z art.65 §62 Kw, było zatem niedopuszczalne, gdyż wyczerpywało znamiona przymusu procesowego.
Dowód: Wezwanie Straży Miejskiej z dnia ... 2009r.

Art.129b ust.2 pkt 1 lit b) ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że strażnicy gminni (miejscy), w przypadku ujawnienia i zarejestrowania czynu przy użyciu urządzeń działających samoczynnie, są uprawnieni do kontroli ruchu drogowego wyłącznie wobec kierującego pojazdem naruszającego przepisy ruchu drogowego. Z akt sprawy wynika, że Straż Miejska w Białym Borze ujawniła w/w czyn, a następnie przeprowadziła czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie kto był kierującym pojazdem. Jednakże, sporządzony przez Straż Miejską wniosek o ukaranie nie dotyczy kierującego pojazdem, jak stanowi to w/w przepis ustawy. Należy więc uznać, iż przeprowadzone czynności wyjaśniające, wobec nieustalenia sprawcy wykroczenia, zakończyły się całkowitym fiaskiem. Skierowany przez Straż Miejską wniosek o ukaranie nie ma zatem związku z kontrolą ruchu drogowego, o której mowa w w/w ustawie, a wobec tego także z art.10 i 11 ustawy o strażach gminnych, przez co wykracza poza kompetencje Straży Miejskiej i narusza art.12 tej ustawy. Straż Miejska dokonała bowiem kontroli ruchu drogowego nie wobec kierującego pojazdem, a osoby trzeciej, do czego nie miała ustawowego uprawnienia.
Dowód: Wniosek o ukaranie w postępowaniu zwyczajnym z dnia ... 2009r.

Straż Miejska w „Wezwaniu” z dnia ... 2009r. wezwała mnie do cyt. „wskazania osoby, która kierowała pojazdem w w/w miejscu i czasie”, podczas gdy zarzut postawiony we wniosku o ukaranie określiła jako cyt. „nie wskazał osoby, której powierzył w użytkowanie (…) pojazd (…)”. Stan faktyczny dowodzi, że ani przedmiot wezwania, ani sformułowany zarzut we wniosku o ukaranie, formalnie nie kwalifikują się do normy prawnej, określonej w art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Pojęcie „osoby, która kierowała pojazdem”, a także „powierzenie pojazdu w użytkowanie” nie są bowiem tożsame z pojęciami osoby, której powierzono pojazd do kierowania lub z powierzeniem pojazdu do używania. Należy uznać zatem, że Straż Miejska bezprawnie wezwała mnie do złożenia oświadczenia wiedzy, a następnie zarzuciła mi we wniosku o ukaranie popełnienie czynu, nie mieszczących się w tym przepisie prawa.
Dowód: Akta sprawy.

W przedmiotowej sprawie, zakończonej wniesieniem wniosku o ukaranie, nie zostałem pouczony o przysługujących mi prawach, do czego Straż Miejska była zobowiązana. Udzielone mi pouczenia, nie mają związku z zarzucanym mi czynem, ponieważ dotyczą odrębnego wykroczenia polegającego na przekroczeniu dozwolonej prędkości, którego sprawca nie został ustalony.
Dowód: Akta sprawy, Wniosek o ukaranie.

Jednocześnie wnoszę o stwierdzenie, że straż miejska (gminna) nie jest jakimkolwiek organem w rozumieniu art. 78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym. W obowiązującym porządku prawnym nie istnieje bowiem przepis prawa, nadający strażom gminnym (miejskim) status organu. Przymiot organu władzy publicznej wynikać musi bowiem z konkretnego zapisu ustawowego, a nie z jakiejkolwiek interpretacji. Zasadą demokratycznego państwa prawnego jest także, że określanie obowiązków obywateli, w szczególności zagrożonych karą w przypadku ich niedopełnienia, powinno wynikać wprost z ustaw. Istotnym jest ponadto, że straż miejska (gminna), do chwili skierowania wniosku do sądu o ukaranie, a więc na etapie prowadzenia czynności wyjaśniających, nie posiada także statusu i uprawnień oskarżyciela publicznego, o czym stanowi art.17 §3 Kpw. Z powyższego wynika, że zgodnie z wolą ustawodawcy, straż gminna (miejska) nie posiada identycznych uprawnień i statusu, jak organa Policji i Straży Granicznej. Problem błędnego ustalenia stanu prawnego sprawy podnosiłem w piśmie do Straży Miejskiej z dnia ... 2009r.

Należy zauważyć także, że wykonywanie kontroli ruchu drogowego przez straż gminną (miejską) nie wiąże się z koniecznością stosowania przepisów art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym. W przypadku, gdy sprawca wykroczenia został zarejestrowany na zdjęciu z „fotoradaru”, ustalenie jego tożsamości w ramach prowadzonych czynności wyjaśniających nie jest skomplikowane. Strażnik gminny (miejski) może bowiem skorzystać ze zdjęć zgromadzonych w ewidencji pojazdów i kierowców (CEPIK), ewidencji ludności (PESEL), bądź skonfrontować zdjęcie z wizerunkami uczestników czynności wyjaśniających.

Ponadto należy uznać, że norma prawna zawarta w art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym nie zawiera jakiejkolwiek sankcji, skutkiem czego jest to, że oskarżyciele publiczni a także sądy, stosują pełną dowolność w zakresie kwalifikacji prawnej tego wykroczenia. Przykładem może być orzeczenie Sądu Rejonowego w Zamościu Sygn. akt VII W 223/09 z dnia 17.03.2009r., w którym identyczny czyn zakwalifikowano jako naruszenie art.97 ustawy Kodeks wykroczeń. Sąd w Zamościu (działając na wniosek uprawnionego organu – Policji) orzekł o umorzeniu postępowania, stwierdzając iż zachowanie zarzucone obwinionemu - polegające na tym, że jako posiadacz samochodów osobowych, będąc do tego zobowiązanym, nie wskazał na żądanie uprawionego organu komu je powierzył – chociaż co do zasady pozostaje w sprzeczności z dyspozycją art.78 ust.4 powołanej wyżej ustawy Prawo o ruchu drogowym - to nie może wyczerpywać znamion wykroczenia określonego w art. 97 k.w., gdyż narusza przepis który nie dotyczy bezpieczeństwa lub porządku ruchu na drogach publicznych.

Zastrzeżenia budzi także fakt, iż Straż Miejska kieruje do Sądu wnioski o ukaranie z art.65 §2 Kw w związku z art. 78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, podczas gdy Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 17 listopada 2003r. w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz.U. z 2003 nr 208 poz. 2026 z późn.zm.) nie przewiduje uprawnienia Straży Miejskiej do nakładania mandatów karnych za to wykroczenie.

Załączniki:
1. Odpis sprzeciwu
>>

Wiem, wiem, że uzasadnienie do "sprzeciwu" nie ma jakiegokolwiek znaczenia i potrzebne nie jest. Sam bowiem fakt wniesienia sprzeciwu unieważnia wydany zaoczny wyrok nakazowy... Ale... Ale może o tym za chwilę, w następnym poście...

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
Po miesiącu, ku mojemu zaskoczeniu, doręczono mi następujące pismo:

<<

<<
Sygn. akt (...)
POSTANOWIENIE
Dnia ... grudnia 2009 roku
Sąd Okręgowy w Koszalinie V Wydział Karny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący:
SSO Bogdan Lewandowski
protokolant: asystent sędziego Anna Sikorska-Obtułowicz

po rozpoznaniu w dniu ... grudnia 2009 roku
w sprawie (...)
obwinionego o czyn z art. 65 §2 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym
wniosku Sądu Rejonowego w Szczecinku
w przedmiocie właściwości delegacyjnej
na podstawie art. 36 k.p.k. w zw. z art. 11§Sygn. akt (...)

POSTANOWIENIE

Dnia ... grudnia 2009 roku
Sąd Okręgowy w Koszalinie V Wydział Karny Odwoławczy w składzie:
Przewodn iczący:
SSO Bogdan Lewandowski
protokolant: asystent sędziego Anna Sikorska-Obtułowicz
po rozpoznaniu w dniu ... grudnia 2009 roku
w sprawie ...
obwinionego o czyn z art. 65 §2 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym
wniosku Sądu Rejonowego w Szczecinku
w przedmiocie właściwości delegacyjnej
na podstawie art. 36 k.p.k. w zw. z art. 11§1 k.p.w.
postanawia:

przekazać sprawę Sądu Rejonowego w Szczecinku o sygn. akt (...) przeciwko (...) do merytorycznego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w (...) II Wydziałowi Karnemu.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia ... grudnia 2009 roku Sąd Rejonowy w Szczecinku wystąpił do Sądu Okręgowego w Koszalinie z wnioskiem o rozważenie możliwości przekazania wskazanej w sentencji orzeczenia sprawy o sygnaturze akt (...) do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w (...) V Wydziałowi Grodzkiemu. W uzasadnieniu w/w orzeczenia wskazano, że obwiniony, będący jedyną osobą podlegającą wezwaniu na rozprawę, zamieszkuje w obszarze właściwości tego Sądu Rejonowego. W tej więc sytuacji, zdaniem Sądu Rejonowego, za przekazaniem sprawy sądowi delegacyjnemu przemawiaj ą względy ekonomiki procesowej.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Wniosek Sądu Rejonowego w Szczecinku jest zasadny.
Zgodnie z treścią art. 36 k.p.k., sąd wyższego rzędu nad sądem właściwym może przekazać sprawę innemu sądowi równorzędnemu, jeżeli większość osób, które należy wezwać na rozprawę, zamieszkuje blisko tego sądu, a z dala od sądu właściwego. Przepis ten znajduje zastosowanie w postępowaniu w sprawach o wykroczenia z mocy art. 11 § l k.p.w.
Na obecnym etapie postępowania wezwaniu na rozprawę podlega jedynie obwiniony, który zamieszkuje na terenie właściwości Sądu Rejonowego w (...).
Wymieniona okoliczność przesądza więc, że w niniejszej sprawie spełnione zostały przesłanki określone w art. 36 k.p.k. w zw. z art. 11§1 k.p.w., przemawiające za przekazaniem sprawy sądowi wskazanemu w sentencji postanowienia, przy czym Wydział Grodzki tego sądu został zniesiony.
Z uwagi na powyższe Sąd Okręgowy w Koszalinie, orzekł jak w części dyspozytywnej
postanowienia.

Na oryginale właściwe podpisy "Za zgodność"...
>>

O jasna ... Tego się nie spodzewałem... Sąd uznał, że względy "ekonomiki procesowej" uzasadniają przeniesienie sprawy ze Szczecinka do miejscowości oddalonej o 400 km... Fakt, do Sądu będę miał jedynie 7 kilometrów... I nawet o to nie wniioskowałem!

Ale jak się głębiej zastanowię, to nie jestem do końca przekonany, czy w/w Sądy miały na mysli moją wygodę... I z tego wyłącznie powodu zdecydowały o przeniesieniu sprawy do Sądu właściwego wg mojego miejsca zamieszkania. Mam raczej wrażenie, że decyzja ta wynika z braku chęci do zjedzenia "żaby", którą przyrządziła Straż Miejska w Białym Borze...


Ale ja żadnych problemów z tego powodu nie mam... Nawet lepiej, że nie będę musiał wybierać się w kilkusetkilometrową podróż... Fotoradarów jest bowiem na trasie bez liku...

Jednakże rozumiem, że jako obwiniony, będę miał ustawowe prawo do zadawania pytań, w tym do Straży Miejskiej z Białego Boru. Skoro góra nie mogła przyjść do Mahometa...


Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
Witam.

Nie ma pamiłuj... Wcześniej czy póżniej "ręka sprawiedliwości ludowej" mnie dosięgnie... Więc tak się zastanawiam jaką przyjąć taktykę stając przed Wysokim Sadem?

Z tego co jest mi wiadome, obwiniony o popełnienie wykroczenia ma prawo do zadawania pytań... A więc zamierzam zapytać:

1. Czy Straż Miejska w Białym Borze w swoim zakresie działania zajmuje się kontrolą transportu drogowego, o którym mowa w ustawie z dnia z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym?

2. Czy Straż Miejska w Białym Borze jest zatem uprawnionym organem, na żądanie którego podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego jest obowiązany okazywać kartę kierowcy, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku jak stanowi to art.87 ust.1 tej ustawy?

3. Czy Straż Miejska w Białym Borze w swoim zakresie działania zajmuje się problematyką dopuszczania pojazdów do ruchu drogowego, o którym mowa w Rozdziale 2 „Warunki dopuszczenia pojazdów do ruchu”, będącego częścią Działu III „Pojazdy” ustawy Prawo o ruchu drogowym?
4. Czy Straż Miejska w Białym Borze jest zatem uprawnionym organem, o którym mowa w art.78 ust.4, znajdującym się w w/w Rozdziale 2 w/w ustawy, a na którym to przepisie opiera swoje zarzuty i wniosek o ukaranie?

5. Art.6 ustawy o Policji stanowi, że organami administracji rządowej są: wojewoda, komendant wojewódzki Policji, komendant powiatowy (miejski) Policji oraz komendant komisariatu Policji. Art. 5. ust.1 ustawy o Straży Granicznej stanowi, że terenowymi organami Straży Granicznej są komendanci oddziałów Straży Granicznej oraz komendanci placówek i dywizjonów Straży Granicznej. Jaki konkretny przepis prawa stanowi, wobec braku takiego zapisu w ustawie o strażach gminnych, że Straż Miejska w Białym Borze posiada przymiot jakiegokolwiek organu? Kto jest w szczególności organem wyższego stopnia w stosunku do Straży Miejskiej w Białym Borze?

6. Zgodnie z art. 12 ust.1 pkt 5) ustawy o strażach gminnych, dokonywanie czynności wyjaśniających, kierowania wniosków o ukaranie do sądu, oskarżania przed sądem i wnoszenia środków odwoławczych – w trybie i zakresie określonymi w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia leży w wyłącznej kompetencji strażnika, a nie straży gminnej. Jaki zatem konkretny przepis prawa stanowi, wobec braku takiego zapisu w ustawie o strażach gminnych, że strażnik Straży Miejskiej w Białym Borze posiada przymiot jakiegokolwiek organu? Kto jest w szczególności organem wyższego stopnia w stosunku do strażnika Straży Miejskiej w Białym Borze?

7. Art.17 §3 ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia stanowi, że strażom gminnym (miejskim) uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują tylko wówczas, gdy w zakresie swego działania ujawniły wykroczenie i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie. Należy uznać zatem, że do chwili, kiedy wniosek o ukaranie nie został sporządzony i skierowany do sądu, straż miejska nie jest oskarżycielem publicznym. Czy wobec powyższego, w szczególności podczas wykonywania czynności wyjaśniających i kierowania wniosku o ukaranie, przymiot oskarżyciela publicznego przysługiwał strażnikowi Straży Miejskiej w Białym Borze?

8. Zgodnie z art.65 §2 Kodeksu wykroczeń karze podlega osoba, która wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych w §1 tego przepisu. Czy zatem strażnik Straży Miejskiej w Białym Borze, wykonujący zgodnie z ustawą o strażach gminnych czynności wyjaśniające, miał status organu państwowego? Czy też strażnik ten miał przymiot instytucji, która z mocy ustawy jest upoważniona do legitymowania? Jeżeli odpowiedź na te pytania brzmi – nie, to czy czynności wyjaśniające prowadziła Straż Miejska w Białym Borze, a nie strażnik tej Straży, co jest ewidentnym naruszeniem przepisów ustawy o strażach gminnych?

9. Zgodnie z art.54 §6 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia osoba, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie ma prawo odmówić składania wyjaśnień. Czy wobec pouczenia mnie przez Straż Miejską w Białym Borze, co jednoznacznie wynika z wezwania z dnia 11.08.2009r., o prawie złożenia wyjaśnień w trybie art.54 §7 w/w Kodeksu, przysługiwały mi prawa wynikające ze statusu w/w osoby?

10. Czy odmowa składania wyjaśnień przez osobę co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie, tj. o której mowa w art. 54 §6 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, zawiera jakiekolwiek ograniczenia? Jaki przepis obowiązującego prawa i w jakim zakresie wyłącza prawo do odmowy składania oświadczenia wiedzy w/w osoby?


Liczę na Wasze spostrzeżenia i uwagi... Może warto zadać inne, dodatkowe pytania?

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
_Adam_Wójcik napisał:
Witam.

Nie ma pamiłuj... Wcześniej czy póżniej "ręka sprawiedliwości ludowej" mnie dosięgnie... Więc tak się zastanawiam jaką przyjąć taktykę stając przed Wysokim Sadem?

Z tego co jest mi wiadome, obwiniony o popełnienie wykroczenia ma prawo do zadawania pytań... A więc zamierzam zapytać:

1. Czy Straż Miejska w Białym Borze w swoim zakresie działania zajmuje się kontrolą transportu drogowego, o którym mowa w ustawie z dnia z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym?
Jestem pełen podziwu dla Twojego pisma. Sam je pisałeś, czy napisał Ci prawnik ?

Tych pytań, zwłaszcza pierwszych, nie ma sensu zadawać, bo nie są związane z Twoją, konkretną sprawą. Prawdopodobnie sam sędzia by je uchylił.

Jestem prawie pewien, że na rozprawie nikt się z Białego Boru nie zjawi. Ty sam masz się ubrać (i uczesać) schludnie, sprawiać na sądzie dobre wrażenie, zwracając się do sądu (Wysoki Sądzie) pamiętaj o tym, aby zawsze wstawać.

Jeżeli SM przyśle usprawiedliwienie z prośbą o odroczenie rozprawy, to się nie zgadzaj. SM, to nie osoba prywatna. Może ją reprezentować wiele osób. Poproś o zamknięcie materiału dowodowego i rozprawy. W "ostatnim słowie" poproś o oddalenie wniosku o ukaranie, cytując kilka najistotniejszych fragmentów z pierwszego pisma, które jest kapitalnie wprost napisane. Nieomieszkaj zauważyć, że nieobecność przedstawiciela SM stanowi obrazę dla WS.

PS. 1/ Dobra rada dla innych. Składając odwołanie od wyroku zaocznego, należy ZAWSZE PROSIĆ sąd, o przeniesienie rozprawy do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania obwinionego, argumentując to ekonomiką procesu, złym stanem własnego zdrowia, sytuacją rodzinną (np. koniecznością opieki nad chorym członkiem rodziny). Sądy, zawalone sprawami, na pewno na to przystaną. Wtedy sprawa zamienia się w koszmar dla oskarżyciela. Aby go nauczyć, można kika razy poodraczać proces, aby wielokrotnie, na własny koszt, "włóczył się" na drugi koniec Polski.

2/ Adamie, musisz nam obiecać, że jak wygrasz, to oskarżysz SM o przekroczenie uprawnień.
 
Ostatnia edycja:
Obawiam się, że sąd nie będzie badał, czy SM jest organem, czy nie - uchwyci się jedynie najjaskrawszego naruszenia prawa przez SM i na tej podstawie umorzy bez badania pozostałych zarzutów.

Pytania są zbędne, w ogóle dowód z przesłuchania SM i jej obecność nie są konieczne. Pamiętaj, że takie czynności związane są z zaangażowaniem sądu (np. dyktowanie pytań i odpowiedzi do protokołu). Sąd chce jak najszybciej zamknąć sprawę i nie jest zainteresowany przyrostem papierzysk z nią związanych, a te co już muszą być chciałby aby były jak najkrótsze...

Moim zdaniem powinieneś się ograniczyć do jednego zdania (wypowiedzianego w trakcie rozprawy lub przekazanego na piśmie): podtrzymuję wszystkie zarzuty, które podniosłem w uzasadnieniu do sprzeciwu, tj.:[i tu zwięźle wypunktuj konkretne zarzuty]
1...
2...
...
 
Ursus21 napisał:
Nieomieszkaj zauważyć, że nieobecność przedstawiciela SM stanowi obrazę dla WS.

Bez przesady. Nie ma sensu podnosić chybionych argumentów, do tego o trzeciorzędnym znaczeniu dla meritum sprawy.
 
Witam i serdecznie dziękuję za Wasze rady.

Kadi ma rację... Pytania powinny być ściśle związane ze sprawą i trafiać w sedno.

Zacznę zatem od takiego:

1. W okresie określonym we wniosku o ukaranie nie przebywałem w Białym Borze. Czy fizycznie możliwe jest zatem popełnienie przeze mnie wykroczenia w Białym Borze w podanym okresie jak wynika to ze złożonego wniosku o ukaranie?

No bo jeżeli mnie w tym czasie i miejscu nie było, to jeżeli już jakieś wykroczenie popełniłem, to chyba w miejscu swojego zamieszkania. A jeżeli tak, to co do tego ma Straż Miejska w Białym Borze? Jak wiemy straże te zajmują się wyłącznie wykroczeniami popełnionymi na terenie swojej gminy.

Zastanawiam się też, czy nie zapytać o datę popełnienia przeze mnie tego wykroczenia. Bo z wniosku o ukaranie wynika, że jest to data doręczenia mi "Wezwania", a nie np. data doręczenia mojej odpowiedzi na to wezwanie.

Kolejnym wątkiem pewnie będzie stwierdzenie na wniosku o ukaranie cyt. "Nie wskazał sprawcy wykroczenia".

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
kadi napisał:
Bez przesady. Nie ma sensu podnosić chybionych argumentów, do tego o trzeciorzędnym znaczeniu dla meritum sprawy.
Odpowiem cytatem ze skeczu Tuwima : "Teoreticznie tak !".

Niestety, do jakości pracy niektórych sądów można mieć pretensję, aczkolwiek wydaje się, że wraz z dopływem nowych sędziów sytuacja tu zmieni się na lepsze. W programie Elżbiety Jaworowicz "Sprawa dla reportera" jedna z uczestniczek podała przykład sędziny, która wyraźnie szykując się na bal, pod stołem piłowała sobie paznokcie (można domniemywać, że jej uwaga okresowo "falowała"). Ja sam wielokrotnie czytałem, co mnie zawsze wzburzało "Sąd nie uwierzył zeznaniom oskarżonego ... " (a co ma piernik do wiatraka i wiara do sprawiedliwości : są dowody, albo ich nie ma).

Sądy są takie, jakie są, i być może jeszcze pokolenie upłynie, zanim staną się tak kompetentne jak niegdyś urzędnicy służby cywilnej b. Imperium Brytyjskiego, zupełnie niewrażliwi na status stron w postępowaniu (bodajże 5. maharadżów przegrało procesy ze swoimi chłopami (tj. z brytyjskimi adwokatami ich reprezentującymi)).

Na wszelki wypadek (ludzie są tylko ludźmi, a kobiety sędziny w szczególności) trzeba na sądzie sprawiać miłe wrażenie, a nawet delikatnie się uśmiechać. Pomimo tego, że nie jest to argument prawny, to nic nie kosztuje zwrócenie uwagi sądu na fakt, iż najwyraźniej brak stawiennictwa strony powodowej wskazuje na to, że sama ona nie wierzy w słuszność wniosku o ukaranie.
 
Witam Szanownych Forumowiczów.

Może niedokładnie prześledziłem to forum, ale termin mnie goni.
Interesuje mnie mianowicie, czy zarząd dróg miejskich jest organem uprawnionym, w świetle art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, do żądania od współwłaścicieli pojazdu, wskazania użytkownika pojazdu, który nie uiścił opłaty za parkowanie?
Powołując się bowiem na ten przepis, zarząd dróg żąda wskazania użytkownika pojazdu, pod rygorem egzekwowania należnej opłaty, od jednego ze współwłaścicieli, jako dłużnika solidarnego(!?).
 
Z usytuowania tego przepisu wynika że tym uprawnionym organem jest STAROSTA. Nikt inny. Zapytałbym czy w ich kompetencji leży prowadzenie czynności wyjaśniających.
 
Ostatnia edycja:
Zarzuciłem im brak jakiegokolwiek postępowania wyjaśniającego oraz dyskryminację, poprzez próbę obciążenia opłatą dodatkową, losowo wybranego współwłaścieciela. Jednocześnie, ja oraz drugi współwłaściciel, złożyliśmy pisemne oświadczenie, że nie byliśmy użytkownikami drogi publicznej, w miejscu i czasie oznaczonym w wezwaniu do zapłaty.
 
elmo0104 napisał:
Z usytuowania tego przepisu wynika że tym uprawnionym organem jest STAROSTA. Nikt inny. Zapytałbym czy w ich kompetencji leży prowadzenie czynności wyjaśniających.
Wydaje mi się, że ktoś kompetentny w prawie powinien odpowiedzieć na podstawowe pytanie : czy w tej konkretnej sytuacji w ogóle jakikolwiek organ jest uprawniony do prowadzenia postępowania w oparciu o art. 78, ust. 4 "KRD" ?

Każdemu przeciętnemu zjadaczowi chleba wydaje się, że opłata za parkowanie jest należnością cywilno-prawną na rzecz (prywatnego) administratora parkingu, a nie powinnością na rzecz skarbu państwa.

Czytałem jednak, że są pokraczne tłumaczenia, iż jakoby nieuiszczenie opłaty jest równoznaczne z niezastosowaniem się do znaku drogowego "zakaz zatrzymywania się i postoju". W dalszym ciągu, jako nieprawnik, nie jestem pewien, czy za uiszczenie pewnej kwoty pieniędzy można wyłączyć działanie znaku drogowego, i czy taka sytuacja jest w ogóle przewidziana w "KRD".
 
Ursus21 napisał:
Ja sam wielokrotnie czytałem, co mnie zawsze wzburzało "Sąd nie uwierzył zeznaniom oskarżonego ... " (a co ma piernik do wiatraka i wiara do sprawiedliwości : są dowody, albo ich nie ma).

Zwykle Sąd nie wierzy m.in. gdy nie ma dowodów (pomijam jakieś wynaturzenia).

(ludzie są tylko ludźmi, a kobiety sędziny w szczególności)

Takie kwestie traktujesz jako argumenty merytoryczne, czy zasygnalizowanie na marginesie swych subiektywnych uprzedzeń?

nic nie kosztuje zwrócenie uwagi sądu na fakt, iż najwyraźniej brak stawiennictwa strony powodowej wskazuje na to, że sama ona nie wierzy w słuszność wniosku o ukaranie.

To już nie obraza Sądu przez nieobecność?

Miałem nadzieję, że jakoś ciekawie uzasadnisz pogląd, że można obrazić Sąd nie stawiając się na posiedzenie, na którym obecność strony nie jest obowiązkowa.

A wiara strony we wniosek zwykle mało Sąd obchodzi. W każdym razie procedura nie nakazuje owej wiary badać (na szczęście).
 
Powrót
Góra