S
sznurek94
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich, jestem tutaj świerzy więc mogę mylić w jakich kategoriach pisać ale mam pewne nie cierpiące zwłoki pytanie..Moja kleżanka ma chłopaka który wyjchał do Norwegii aby pracować. Pracuje tam na czarno ( czyli podatków nie odlicza)Prokuratura uważa, że pomagał sprzedawać narkotyki, bo jeździł pod szkolę po córkę szefa. Obcokrajowiec, pracuje dla biznesmena, nie ma papierów o prace, brak podatków, a za to ma samochód warty okołu 20 tys i duży dom.Mają go wziąć do aresztu. wożenie jego córki szefa było jego obowiązkiem ( niestety nie wiem dokładnie jaką ma pracę) Ma zakaz opuszzania miasta do końca września i do końca września ma być rozprawa.Z tego co wiem szef kiedyś już siedział, a teraz wrócił do starych dochodów. Ale on robił dużo przekrętów bez wiedzy pracowników. Przy czym chętnym pracownikom pozwalał dorobić.Jest podejrzany o "działania wspomagające organizacje zorganizowanej przestępczości" Zatrzymali go w samochodzie jak jechał po córę szefa. Był tam prokurator, tłumacz i 4 inne osoby. Zabrali go na komisariat po przeszukaniu auta. Na pewno pytali go o przemyt papierosów i narkotyki. Kazali mu się przyznać. Jak wygląda sytuacja z Twojej strony? Grozi mu coś poważniejszego? Dodam, że moja znajoma jest przekonana, że palców w tym nie maczał. Jak sprawa wygląda z Waszej strony?