M
monisia1980
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 2
Zostałam oskarżona o sprzedaż alkoholu nieletniej na dyskotece. Prawda jest taka, że tego alkoholu nie sprzedałam, wszystkich prosiłam o okazanie dowodu i osobom, które go nie miały alkoholu nie sprzedawałam. Policja złapała jednak na parkingu przed dyskoteką 2 dziewczyny, które twierdzą, że sprzedałam im alkohol. Nie ma na to żadnych dowodów, prócz tego ze mnie opisały (oprócz mnie była tam tylko jeszcze 1 barmanka, wiec obsługę nie trudno było zapamiętać). Nie mają też na to żadnych świadków. Jest ich słowo przeciwko mojemu. Jaka jest szansa, że zostanę uniewinniona? Niedawno skończyłam studia, szukam pracy. Nie chciałbym żeby te fałszywe oskarżenia i wyrok skazujący zrujnowały mi 5 lat życia (bo na tyle byłabym wpisana do rejestru skazanych). Co z dowodami z mojej strony? Jako świadków wezwano te dziewczyny, ich rodziców i tych policjantów. Osób które świadczyłyby na moja korzyść nie przesłuchano i nie wezwano. Czy mam jakieś szansę na uniewinnienie? Bardzo proszę o pomoc.