oskarżona o sprzedaż alkoholu nieletnim. Proszę o pomoc!

  • Autor wątku Autor wątku monisia1980
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monisia1980

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
2
Zostałam oskarżona o sprzedaż alkoholu nieletniej na dyskotece. Prawda jest taka, że tego alkoholu nie sprzedałam, wszystkich prosiłam o okazanie dowodu i osobom, które go nie miały alkoholu nie sprzedawałam. Policja złapała jednak na parkingu przed dyskoteką 2 dziewczyny, które twierdzą, że sprzedałam im alkohol. Nie ma na to żadnych dowodów, prócz tego ze mnie opisały (oprócz mnie była tam tylko jeszcze 1 barmanka, wiec obsługę nie trudno było zapamiętać). Nie mają też na to żadnych świadków. Jest ich słowo przeciwko mojemu. Jaka jest szansa, że zostanę uniewinniona? Niedawno skończyłam studia, szukam pracy. Nie chciałbym żeby te fałszywe oskarżenia i wyrok skazujący zrujnowały mi 5 lat życia (bo na tyle byłabym wpisana do rejestru skazanych). Co z dowodami z mojej strony? Jako świadków wezwano te dziewczyny, ich rodziców i tych policjantów. Osób które świadczyłyby na moja korzyść nie przesłuchano i nie wezwano. Czy mam jakieś szansę na uniewinnienie? Bardzo proszę o pomoc.
 
Spokojnie... Kiedy już przedstawione będą ci zarzuty, staniesz się stroną w sprawie i będziesz mogła wnieść o przeprowadzenie odpowiednich dowodów tj. swoich świadków i przedstawić swoją linię obrony. Samo wskazanie przez kogoś na Ciebie palcem nie wystarcza aby skazać za przestępstwo, wine należy udowodnić. Jeżeli te dziewczyny kłamią to odpowiednio przeprowadzone przesłuchanie, może wykazać rozbieżności w ich zeznaniach. Możesz zastanowić się nad wynajęciem adwokata, który pomoże ci na sali sądowej, albo wnioskować o przydzielenie takiego z urzędu/
 
Dziękuję za odpowiedź. Sprawa jest na tym etapie, że akt oskarżenia jest już w sądzie i wyznaczono już rozprawę. Nie wiem w jaki sposób mam poinformować sąd, że chciałabym żeby przesłuchano moich świadków. Mają przyjść po prostu na rozprawę czy trzeba to jakoś wcześniej załatwić? chciałabym, żeby zeznawała dziewczyna, która wtedy ze mną pracowała. Ona może potwierdzić moją wersję, że sprawdzałam dowody klientów. w jaki jeszcze sposób mogę wykazać swoją niewinność?
 
Możesz wysłać do Sądu pismo z wnioskiem dowodowym tzn. wnieść o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka (wymień z nazwiska i wskaż adres) na okoliczność wyligitymowania przez ciebie klientów owego wieczoru. Równie dobrze możesz zgłosić ten wniosek również na pierwszej rozprawie, tyle że wtedy będzie ona zapewne odroczona i będziecie wzywani jeszcze raz, chyba że przyjdzie z tobą a Sąd od razu dopuści dowód.
 
Ostatnia edycja:
Ważne w tej sprawie będzie również to ile lat mają dziewczyny, które piły piwo i jak wyglądają. Wiem, że na pewno nie miały 18 lat lecz może mają 17 i pół , a wyglądają np. na 19. Biorąc pod uwagę ich rozwój fizyczny, często również ubiór, sposób bycia , zachowania, takie dziewczyny sprawiają wrażenie dorosłych. Pani jako sprzedawczyni ma obowiązek legitymowania osób dokonujących zakupu alkoholu w sytuacji gdy ma Pani wątpliwości co do pełnoletności takiej osoby. Nie można mówić o obowiązku legitymowania każdego kto kupuje piwo, gdyż byłby to absurd.
Nawet gdyby dowody z zeznań świadków świadczyły na Pani niekorzyść to zawsze można się podeprzeć oceną wyglądu nieletnich lub zażądać od sądu opinii psychologa w tej kwestii.
 
witam,
wiklo01 ma racje.
w tym przestępstwie wymagana jest umyślność, a więc w dużym uproszczeniu Twoja świadomość, że sprzedajesz alkohol osobie małoletniej, a nie dorosłej. nawet jak te osoby pojawią się w sądzie i sąd uzna że wyglądają młodo należy wskazać, że w knajpie :
- panuje półmrok
- dziewczyny zapewne były umalowane, w biżuterii, w strojach .. hm.. "dorosłych" ;)
- w Twojej ocenie musiały wyglądać na co najmniej 18 lat bo zawsze legitymujesz młodsze osoby (na okoliczność, że tak się dzieje trzeba zawnioskować świadków - o czym już była mowa w tym wątku - w każdej możliwej formie jaka przyjdzie Ci do głowy, tj. pisemnie czy ustnie kiedy tylko sąd dopuści Cię do głosu)
te powyższe okoliczności powinny świadczyć o tym, że mogłaś ocenić błędnie ich wiek, a więc wyłączona była Twoja świadomość sprzedaży małoletnim (tym samym umyślność)

do tego można spróbować kwestionować wiarygodność świadków - np. mogły napić się przed lokalem, a że w lokalu były to "rozpoznały" Ciebie. takie osoby często ukrywają prawdziwe źródło zakupu alkoholu. o ile nie mają paragonu dodatkowo pasowałoby udowodnić ze strony prokuratury, że w ogóle w tej knajpie zakupiły alkohol..

a swoją drogą to strasznie ktoś "legalistycznie" do tematu podszedł.. no chyba że to faktycznie były dzieci... a jeżeli tak, to ... nieładnie!

życzę powodzenia :) mam nadzieję że wszystko będzie ok
pozdrawiam
 
Powrót
Góra