G
gajdek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Na początek przedstawię zaistniałą sytuację.
Mieszkam w małej 10 tyś. miejscowości, gdzie każdy każdego zna.
Zostałem oskarżony o udostępnienie swojego samochodu mojej dziewczynie, która nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów. Policjant który złożył wniosek stwierdził to na podstawie domysłów (nigdy nie złapał mojej dziewczyny za kierownicą!). Poprostu stwierdził, że jej udostępniłem i już!
Zaznaczam iż nic takiego nie miało nigdy miejsca- nigdy nie udostępnił bym jej samochodu bez prawa jazdy!!!
W tej chwili sprawa jest skierowana do sądu z wnioskiem o ukaranie mnie!!!
Pytanie:
Czy mam jakieś szanse na wygranie tej sprawy, i czy policja może coś takiego zrobić na podstawie zeznań jednego niewiarygodnego policjanta?
Zaznaczam iż oskarżycielem z ramienia policji jest TEŚĆ mieszkającego w jednym domu świadka (policjanta)!!!
Co mogę w takim wypadku zrobić?
Pomóżcie!!!!
Na początek przedstawię zaistniałą sytuację.
Mieszkam w małej 10 tyś. miejscowości, gdzie każdy każdego zna.
Zostałem oskarżony o udostępnienie swojego samochodu mojej dziewczynie, która nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów. Policjant który złożył wniosek stwierdził to na podstawie domysłów (nigdy nie złapał mojej dziewczyny za kierownicą!). Poprostu stwierdził, że jej udostępniłem i już!
Zaznaczam iż nic takiego nie miało nigdy miejsca- nigdy nie udostępnił bym jej samochodu bez prawa jazdy!!!
W tej chwili sprawa jest skierowana do sądu z wnioskiem o ukaranie mnie!!!
Pytanie:
Czy mam jakieś szanse na wygranie tej sprawy, i czy policja może coś takiego zrobić na podstawie zeznań jednego niewiarygodnego policjanta?
Zaznaczam iż oskarżycielem z ramienia policji jest TEŚĆ mieszkającego w jednym domu świadka (policjanta)!!!
Co mogę w takim wypadku zrobić?
Pomóżcie!!!!