osoba najblizsza

  • Autor wątku Autor wątku luziania
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

luziania

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
59
witam, mam pytanie.od pewnego czasu nurtuje mnie problem: chodzi o to czy osoba najblizsza w rozumieniu przepisow karnych jest rowniez osoba pozostajaca w zwiazku homoseksualnym.?A.Zoll wypowiedzial sie w swym komentarzu ,ze nie...A.Marek,ze owszem...czy ktos zna moze jakies rozstrzygniecie sadowe tej sprawy.
 
Z Komentarza R. Góral 2007r.

"Osoba pozostająca we wspólnym pożyciu - należy przez to rozumieć takie współżycie które zwykle właściwe jest małżonkom ,tj. trwały związek ,przeważnie heteroseksualny, (w szczegolności prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego), choć bez nadania prawnej formy małżeństwa (tzw. konkubinat) . Nie mieści się w tym pojęciu zwykły ,choć trwający dłuzej romans między dwiema osobami, ograniczający się do utrzymywania stosunków seksualnych,ani fakt alimentowania przez mężczyznę matki jego pozamałżeńskich dzieci i tych dzieci ."
 
tak.ale mi bardziej chodzilo o jakies orzeczenie zwiazane z tym pojeciem. komenatrze sa rozne.jak wczesniej napisalam marek twierdzi ze i woszem.a zoll przeciwny jestm utozsamianiu osob homoseksualnych pozostajacycg we wspolnym pozyciu z osobami najblizszymi
 
Nie wiem czy są rozstrzygnięcia sądowe w tej sprawie. Grzegorczyk tez pisze, że chodzi o pary heteroseksualne, wywodząc to z tego, że konkubinat jest stanem analogicznym do małżeństwa, tj. związku osób różnej płci, co wg mnie jest błędne , bo przez analogię do małżeństwa należy rozumieć istnienie określonych węzi między ludźmi, a nie ich płeć.
 
no wlasnie.osoba najblizsza jest przeciez rowniez osoba pozostajaca we wspolnym pozyciu.... intrygujacy problem
 
Post. SN z 7.07.2004 r. II K 176/04
Pojęcie wspólne pożycie odnoszone jest wyłącznie do konkubinatu,a w szczególności do związku osób o róznej płci, odpowiadającego od strony faktycznej stosunkowi małżeństwa ( którym w myśl art. 18 Konstytucji jest wyłącznie związek osób różnej płci).
 
WYROK SĄDU APELACYJNEGO W BIAŁYMSTOKU
z dnia 23 lutego 2007 r. Sygn. akt I ACa 590/06

1. Pod pojęciem konkubinatu należy rozumieć stabilną, faktyczną wspólnotę osobisto-majątkową dwojga osób. Bez znaczenia we wspomnianym aspekcie jest płeć.
2. Nie ma podstaw do stosowania odmiennych zasad przy rozliczaniu konkubinatu homoseksualnego niż te, które mają zastosowanie odnośnie konkubinatu heteroseksualnego.
 
Ciekawy temat ale skoro w polskim prawie nie uznaje się małżeństw homoseksualnych to wydaje mi się że ktoś kto jest w związku homoseksualnym w świetle prawa nie może być osobą najbliższą.
 
Barbi - a czy w przytoczonych wyrokach jest wogóle mowa o małżeństwie czy o związku... (?)
 
chyba chodzilo o to,ze do pewnego momentu doktryna wlasnie w taki sposob tlumaczyla pojeciec "osoby pozostajacej we wspolnym pozyciu". i prof.Zoll do tej pory tak twierdzi... Jednak wydaje mi sie,ze w dzisiejszych czasach zw.homoseksualne jednak sa bardziej powszechne i czemu niby takie osoby nie moglyby byc w zbirze takiego pojecia?
 
Markizie zanim napisałam to jeszcze nie było posta luziania z tym wyrokiem. Ogólnie to pisałam tak jak ja to interpretuje podkreślając słowem "wydaje mi się" :ok:
 
Powrót
Góra