Osoba po amputacji kończyn bez meldunku w szpitalu

  • Autor wątku Autor wątku Nacoma
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Nacoma

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2019
Odpowiedzi
6
Jeżeli w szpitalu przebywa osoba samotna, której amputowano obydwie kończyny dolne i nie ma stałego meldunku to czy szpital może ją tak poprostu wypisać ze szpitala, wystawić na ulicę i zamknąć drzwi? Czy może jest jakieś prawo które pozwala pacjentowi przebywać w szpitalu do momentu aż znajdzie się dla niego miejsce w jakiejś placówce opiekuńczej? Pan wynajmował pokój ale po amputacji został bez dachu nad głową, czy prawo choć w jakimś ułamku chroni osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji?
 
Amputacja kończyn nie jest tożsama z niezdolnością do samodzielnej egzystencji.
Szpital to miejsce, gdzie leczy się i ratuje życie. To nie DPS czy ZOL.

Po wypisie były pacjent nie będzie miał łóżka ani posiłku.
 
Dziwne, bo facet nie może wyjść z łóżka, więc jak sobie ugotuje pójdzie po zakupy czy zwyczajnie pójdzie się umyć? Z tego wynika, że nie ma dla niego ratunku poprostu umrze na ulicy. Żadna instytucja nie jest w stanie mu pomóc, Do czasu znalezienia przez niego wolnego zolu?
 
To bardziej problem z zakresu medycyny / pracy socjalnej / protetyki niż prawa.
Osoba ta nie ma nikogo? Brat, rodzic, dalsza rodzina...
 
Ma syna, który nie utrzymuje z nim kontaktu.
 
niech więc skontaktuje się z pracownikiem socjalnym, dla osób bezdomnych są schroniska
 
Nacoma napisał:
Ma syna, który nie utrzymuje z nim kontaktu.
Warto więc rozważyć zmianę sytuacji. Kontakt z synem, wspólne decyzje, w ostateczności pozew o alimenty.

W jakim wieku jest ta osoba?
 
Ostatnia edycja:
Ponad 70 lat. Widzę z tego, że nie ma w miare szybkiego rozwiązania, wszystko o czym tu mowa to kwestia lat. Procesowanie się z synem, czekanie na ZOL, a gość jeszcze wpadł w depresje i raczej słabo współpracuje tylko mu samobójstwo w głowie. W przytułku dla bezdomnych wątpie żeby była odpowiednia opieka, ech żal mi człowieka, a kompletnie nie umiem mu pomóc. Opieka ma go w nosie bo nie ma nigdzie meldunku.
 
Jakie jest uzasadnienie odmowy i powiązanie odmowy z brakiem meldunku wg Opieki?
Składano wniosek na piśmie i na piśmie odmówiono?
 
są placówki przystosowane dla osób niepełnosprawnych,
 
Hmm poki co to tylko z nimi rozmawiałam i skutecznie mnie zniechęcili, może rzeczywiście złożę wniosek i zobaczymy co będzie. No ktoś wreszcie musi się tą sytuacją zainteresować. Złożę wszystkie możliwe wnioski, postaram się poszukać jakiś ZOL który by go przygarnął i napiszę list do syna, może się ulituje nad nim i chociaż pomoże szukać domu opieki dla niego. To chyba wszystko co w tej chwili jestem w stanie zrobić
 
mam tylko jedno konkretne pytanie - czy to alkoholik?
 
Nie, nie jest alkoholikiem zwykły facet z emeryturą i wykształcony, dorabia sobie jako tłumacz tekstów.
 
Nacoma napisał:
Hmm poki co to tylko z nimi rozmawiałam i skutecznie mnie zniechęcili
Z urzędem / instytucją rozmawia się poprzez pismo. Ustnie można co najwyżej życzenia złożyć lub uprzejmościami wymienić.
Minimalna chociaż świadomość swoich praw przy tym jest wskazana.
 
Shocked napisał:
Z urzędem / instytucją rozmawia się poprzez pismo.
nikt nikomu jeszcze nic nie odmówił, MOPS nie decyduje o miejscu w ZOLu.
Jeżeli Pan ma środki na wynajem to może wystarczą usługi opiekuńcze przez kilka godzin dziennie.
Są też prywatne placówki opiekuńcze
 
Ten świat jest chory. Człowiek bez nóg pozostawiony na pastwę losu, któremu pozostało leżeć w łóżku, bo sobie kromki chleba nie może ukroić. Ludzie nie mają serca.

Mogę polecić szpital psychiatryczny jak ma depresję, jak rodzina się starszym człowiekiem nie chciała zainteresować to tam wysyłali, tak pół roku potrafili nawet przebywać, bo gdzie się mieli podziać? Tam dostanie łóżko, jedzenie, pielęgniarkę, nie jest tak źle. Jest pracownik socjalny jakby trzeba było mu lokum załatwić, do tego czasu jak dobrze to załatwisz to może tam pozostać.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra