Osoba zwolniona z zakrywania ust i nosa a odmowa wpuszczenie do sklepu?

  • Autor wątku Autor wątku StaryCzlowiekiMorze
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
S

StaryCzlowiekiMorze

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2020
Odpowiedzi
9
Witam wszystkich serdecznie,

Chciałbym zapytać szanownych Państwa czy obsługa sklepu może odmówić wpuszczenia do sklepu osobie, która jest zwolniona z zakrywania ust i nosa nakazując jej użycie maseczki itp i żądając zaświadczenia o tymże zwolnieniu?

W mojej prywatnej ocenie, a nie jestem prawnikiem, wg rozporządzenia / ustawy z 1 grudnia 2020 par. 25 pkt. 3 jest opisane kto może być zwolniony i stosowny dokument lekarski mam.

Tamże w pkt. 6 jest napisane kto może żądać tego zaświadczenia i na pewno nie jest to sprzedawca...

Proszę o interpretacje prawną co mogę w takiej sytuacji zrobić?

Dzwoniłem na Policję, ale tam stwierdzono, że skoro sprzedawca wymaga zasłaniania ust i nosa to ja muszę to zrobić. Jeśli wezwę patrol to zapłacę za "nieuzasadnione wezwanie". Ręce opadają normalnie.

Które prawo jest zatem bardziej prawem?

pozdrawiam
 
Jaki jest problem aby dla świętego spokoju stosowne zaświadczenie okazać ?
 
Kanas napisał:
Jaki jest problem aby dla świętego spokoju stosowne zaświadczenie okazać ?

Problem jest takie, że:

- na zaśw. od lekarza jest napisana CHOROBA i raczej nie chciałbym, żeby wszyscy w sklepie wiedzieli o tym.

- takie zaśw. wg ustawy z 1.12.2020 można okazywać tylko wybranym służbom tj. m.in Policji paragraf 25 pkt. 6
 
StaryCzlowiekiMorze napisał:
wg ustawy z 1.12.2020 można okazywać tylko wybranym służbom
Wedle ustawy masz obowiązek, natomiast Twoją wolą jest czy innym, niewymienionym w ustawie również :)
Reasumując, zaświadczenia w sklepie nie masz obowiązku okazywać, sklep może odmówić sprzedaży, wniosek jeden, idź do innego sklepu.
 
Kanas napisał:
Wedle ustawy masz obowiązek, natomiast Twoją wolą jest czy innym, niewymienionym w ustawie również :)
Reasumując, zaświadczenia w sklepie nie masz obowiązku okazywać, sklep może odmówić sprzedaży, wniosek jeden, idź do innego sklepu.

W takim trybie każdy sklep może odmówić i tym samym ustanawiać swoje własne prawo. W ustawie nie jest napisane, że należy okazywać KAŻDEMU wg woli, bo tam są dane wrażliwe tj. choroba z opisem!

Ja nie chcę, żebym musiał każdego na bramce w sklepie informować NA CO CHORUJĘ, ZEBY MOC WEJŚĆ KUPIĆ BUŁKI.

Dlatego piszę na forum prawnym a nie forum nt. porad życiowych. Proszę to zrozumieć.
 
StaryCzlowiekiMorze napisał:
W takim trybie każdy sklep może odmówić

No tak właśnie, każdy sklep może chronić swoich klientów i pracowników, ustanawiając swój regulamin.
 
Założenie maseczki na 3 minuty celem zakupienia bułek zrujnuje Twoje zdrowie? To jest trochę przesada, żeby robić z tego problem. Jeśli taka kasjerka zapierdziela cały dzień na kasie w maseczce, wstyd byłoby mi udawać, że założenie maseczki na kilka minut mnie męczy. To porada życiowa. Jeśli chodzi o prawną, to jest to zbyt błahy temat, żeby analizować artykuły i ustawy.
 
StaryCzlowiekiMorze napisał:
Ja nie chcę, żebym musiał każdego na bramce w sklepie informować NA CO CHORUJĘ, ZEBY MOC WEJŚĆ KUPIĆ BUŁKI
Zatem zasłoń usta i nos. Można nie tylko przy pomocy maseczki, są przyłbice, półprzyłbice, chusty, kominy, czy nawet zwykły szalik. wybacz, ciężko mi dać wiarę, że nie wytrzymasz tych kilku minut na czas robienia zakupów.
StaryCzlowiekiMorze napisał:
Dlatego piszę na forum prawnym a nie forum nt. porad życiowych
Odpowiedź otrzymałeś, nie masz obowiązku okazywania zaświadczenia sprzedającemu, ten ma podstawę do odmowy sprzedaży.
 
Ok, dziękuję. Przyjmuję taką argumentację, że:
1. sklep może odmówić bo chroni pracowników i ludzi w nim,
2. mogę okazać dokument w sklepie, ale to moja wola.

Pytanie tylko czy jeśli pokaże zwolnienie to sprzedawca może je zanegować? Bo np. pieczątka mu się nie spodoba, albo uzna, że choroba wg niego jest zbyt błaha, żeby nie nosić maski? To byłoby kompromitujące, że stan twojej choroby "ocenia" sprzątaczka akurat oddelegowana do pilnowania wejścia.

Wiem, że to błahy i mały temat dla niektórych i może lepiej będzie założyć te michę na twarz na tę parę minut, ale interesuje mnie interpretacja prawna w pierwszej kolejności...


pozdrawiam!
 
StaryCzlowiekiMorze napisał:
czy jeśli pokaże zwolnienie to sprzedawca może je zanegować? Bo np. pieczątka mu się nie spodoba, albo uzna, że choroba wg niego jest zbyt błaha, żeby nie nosić maski?
Te kwestie są indywidualne. Można na ten temat rozpisywać się godzinami podając różne przykłady, wątpię aby ktoś miał na to czas.
 
Czyli na moje oko mamy prawne bezprawie. Sprzedawca jest jednocześnie sądem.
 
Nie. To tak nie działa. Wyolbrzymiasz. Jest choćby art. 135 kw. Będziesz miał konkretny przykład, wróć z pytaniem.
 
Kanas napisał:
Nie. To tak nie działa. Wyolbrzymiasz. Jest choćby art. 135 kw. Będziesz miał konkretny przykład, wróć z pytaniem.

***
***

od 16:20

Skończyło się wizytą policji i sprzedawca musiał sie zgodzic na zakupy.
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
StaryCzlowiekiMorze napisał:
Wieliczka, Konkretny przypadek.
Kupujący posiadał stosowne orzeczenie o niepełnosprawności które okazał Policji. Pomijam już, że to zwykły prowokator, lansuje siebie i jakieś koło.
StaryCzlowiekiMorze napisał:
Jak podać link do konkretnego przypadku?
Nie ma takiej możliwości !
Nie promujemy tu prowokatorów !!
 
Kanas napisał:
Kupujący posiadał stosowne orzeczenie o niepełnosprawności które okazał Policji. Pomijam już, że to zwykły prowokator, lansuje siebie i jakieś koło.

Nie ma takiej możliwości !
Nie promujemy tu prowokatorów !!

Ok, nie promujemy;)

Tak więc ja także posiadam STOSOWNE orzeczenie.

Czyli wynika, że sprzedawca nie ma prawa mnie nie obsłużyć powołując się na {cokolwiek by chciał}. Ponieważ w takim układzie osoba mogłaby paść z głodu, bo nikt by jej nie sprzedał chleba (już w tej chwili abstrahuję, że na te wspomniane 3 minuty mogłaby przyodziać coś na twarz).

Wg Policji należy poinformować przedtem sprzedawcę - co też uczyniłem.


Moim zdaniem to ciekawa dyskusja, bo obnaża nieprecyzyjne przepisy.
Jak widzę na każde prawo znajdzie się inne prawo:)
 
StaryCzlowiekiMorze napisał:
obnaża nieprecyzyjne przepisy
To jest fakt.
StaryCzlowiekiMorze napisał:
Czyli wynika, że sprzedawca nie ma prawa mnie nie obsłużyć powołując się na {cokolwiek by chciał}. Ponieważ w takim układzie osoba mogłaby paść z głodu, bo nikt by jej nie sprzedał chleba
Natomiast powyższe jest bzdurą które promują "pieniacze".
 
qwary1 proszę przeczytać wątek ponownie, dokładnie, wyciągnąć wnioski.
W skrócie, sądzisz, że sprzedawca jest jasnowidzem ?
 
StaryCzlowiekiMorze napisał:
(...) w takim układzie osoba mogłaby paść z głodu, bo nikt by jej nie sprzedał chleba (już w tej chwili abstrahuję, że na te wspomniane 3 minuty mogłaby przyodziać coś na twarz).

Jest XXI wiek... są zakupy online, które można odebrać na parkingu przed marketem, są też zakupy dowożone do domu... ba, i w XX wieku można było zadzwonić po taksówkę z zakupami. Są lokalne grupy, które pomagają osobom, które z jakichś względów nie chcą/nie mogą zrobić zakupów samodzielnie. Wystarczy chcieć - a znajdzie się rozwiązanie.
Osoba rozumna z głodu nie padnie.
 
Dość, jak słusznie zauważono, to forum prawne. Nie pomagamy tu "pieniaczom". Odsyłam też do regulaminu, szczególnie §9.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra