X
xxdorian
Sytuacja wygląda nast.:
Dostałem mandat za brak biletu w marcu 2009 roku. Po około miesiącu zaczęły przychodzić pisma, najpierw wezwania do zapłaty, potem skierowanie na drogę sądową. Było także pismo o wyroku skazującym. To ostatnie pismo do tej pory. Wszystkie były z błędnym adresem!! Ale że mieścina mała i tylko ja o takim nazwisku jestem to listonosz trafiał bez problemu. Nie widziałem natomiast klauzuli wykonalności. Za każdym razem nie kontaktowałem się w ogóle czy to z sądem czy z MPK. Myślałem że sprawa ucichła.
Niedawno dostałem pismo (2013r.) z pewnej Kancelarni wzywającej do ostatecznej zapłaty, też z błędnym adresem, bez żadnego awizowania ani potwierdzenia odbioru. Termin płatności już minął więc koszty skoczyły z ~180zł do ~450 (postępowanie egzekucyjne). Nie ma natomiast sygnatury sprawy sądowej, jaki sąd i z jakiego dnia wyrok. Ponadto jest informacja że widnieje w KRD. Sprawdzałem swoje dane w KRD i póki co nie istnieję jako dłużnik.
1) Czy widnieje w KRD ale po prostu nie mam wglądu do tych danych?
2) Czy powinienem przejmować się całą sprawą?
3) Jak to się ma gdy nie mają mojego prawidłowego adresu?
Nie posiadam żadnego majątku ani też dochodów.
Dostałem mandat za brak biletu w marcu 2009 roku. Po około miesiącu zaczęły przychodzić pisma, najpierw wezwania do zapłaty, potem skierowanie na drogę sądową. Było także pismo o wyroku skazującym. To ostatnie pismo do tej pory. Wszystkie były z błędnym adresem!! Ale że mieścina mała i tylko ja o takim nazwisku jestem to listonosz trafiał bez problemu. Nie widziałem natomiast klauzuli wykonalności. Za każdym razem nie kontaktowałem się w ogóle czy to z sądem czy z MPK. Myślałem że sprawa ucichła.
Niedawno dostałem pismo (2013r.) z pewnej Kancelarni wzywającej do ostatecznej zapłaty, też z błędnym adresem, bez żadnego awizowania ani potwierdzenia odbioru. Termin płatności już minął więc koszty skoczyły z ~180zł do ~450 (postępowanie egzekucyjne). Nie ma natomiast sygnatury sprawy sądowej, jaki sąd i z jakiego dnia wyrok. Ponadto jest informacja że widnieje w KRD. Sprawdzałem swoje dane w KRD i póki co nie istnieję jako dłużnik.
1) Czy widnieje w KRD ale po prostu nie mam wglądu do tych danych?
2) Czy powinienem przejmować się całą sprawą?
3) Jak to się ma gdy nie mają mojego prawidłowego adresu?
Nie posiadam żadnego majątku ani też dochodów.