Oszczędnościowa Książeczka Mieszkaniowa PKO

  • Autor wątku Autor wątku kasian9
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasian9

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
7
Witam serdecznie.Mam nie lada problem właśnie związany z książeczką mieszkaniową i prosiłabym o pomoc bo nik nie jest w stanie udzielić mi stosownej i uczciwej odpowiedzi.
Chodzi o to,że :
około 1980 po moim urodzeniu(1979) mama założyła dla mnie a wcześniej dla siostry ową książeczkę PKO.Mając 18 lat byłam na liście oczekujących na mieszkanie w Spółdzielni.Jednakże ,iż spółdzielnia nie miała mieszkań musiałam czekać.W 1999 roku wyszłam za mąż.Oczywiście nadal ksiązeczka była opłaca przez tylko i wyłącznie moją matkę.
W związku z ogromnymi problemami mieszkaniowymi wpisałam się takze na liste oczekujących mieszkania z Urzedu Miasta.Jako znany sportowiec otrzymałam owo male mieszkanie z miasta(będąc już mężatką) i na zasadzie zamiany z Spółdzielnią w 2001 roku otrzymałam będąc członkiem juz Spółdzielni Prawo do Lokalu Mieszkalnego(po spłacie długów na Spóldzielczym mieszkaniu).Premia została na moj wniosek przelala na konto Społdzielni w kwocie 11300zł(wkład budowlany wynosił 13400zł).Owy problem jest taki iż;
1.matka po ślubie zmieniła nazwisko na mojej ksiązeczce z panienskiego na męża
2.następnie prócz dowodu ile wynosiła premia z Banku nie mam nic gdyż ksiązeczka była liwkidowana ponad 5 lat temu
3.oraz zamiana była z mieszkania otrzymanego na mnie po ślubie.
Teraz jestem juz po rozwodzie i zaczyna się walka o majątek i mieszkanie.
Jakie mam możliwości udowodnienia iż ;
1.wkłady na mieszkanie były gromadzone tylko przez moja matke i stanowią moj majatek odrębny, ktory stanowi 60% wartosci mieszkania.
Kolejny kłopot jest to iż,mieszkanie zostało w 2005 roku wykupione za 7 tys.zł
 
Kolejny kłopot jest to iż,mieszkanie zostało w 2005 roku wykupione za 7 tys.zł dzieki mojej ksiazeczce Pko gdyz 2/3 wartosci to wklad.kolejne obnizenie to,ze przez 5 lat od wykupu nie mogę sprzedać mieszkania,dlatego też mieszkanie zostało wykupione za tak niską cenę.Na wykup wzięlismy wraz z byłym już męzem pozyczke z jego zakladu pracy ,gdzie 2 lata razem splacalismy ją.
Teraz mąż twierdzi iż 47 m mieszkanie jest warte 150tys i chce połowy wartosci mieszkania,gdzie wg jego udziałow 15% należy się jemu gdyż do ksiązeczki i mieszkania nie dołożył,jedynie z racji tego iż zawarlismy zwiazek małzenski i mieszkanie otrzymałam w czasie małzenstwa.\
Już niedlugo zaczyna się sprawa o podział i wielka batalia o mieszkanie.
Proszę pomoc bo nie wiem jak ten problem rozwiazać
Czy sąd uzna moje naklady poczynione na majątek wspólny?
Z powazaniem
Kasia
 
Obawiam sie ze nabyte mieszkanie należy do majatku wspólnego choć...niewykluczone że sąd weźmie pod uwagę fakt że do jego zakupu posłuzyły srodki zgromadzone jeszcze przed jego zawarciem. To trudna sprawa
 
Oczywiscie ze nabyte prawo nalezy do majatku wspolnego ale premia zgromadzona na ksiazeczne to moj majatek odrebny, ktory stanowi okolo 60% wartosci mieszkania ,wiec wg podzialu to 80% wartosci mieszkania nalezy do mnie.Dlatego mieszkanie bylo wykupione pozniej za kwote tak niska gdyz 2/3 to wklad budowlany(czyli premia gwarancyjna z mojej ksiazeczki).jak znalezc pana BadPi on jest ekspertem w tego typu sprawach i napewno wiele mi by mogl pomoc :help:
 
Powrót
Góra