Oszukana przez przyjaciela - PayPal ~30tys

  • Autor wątku Autor wątku shailyn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shailyn

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2019
Odpowiedzi
4
Prowadzilam serwis internetowy zarejestrowany na mnie (domena, firma) z przyjacielem. Serwis posiadal mikroplatnosci, ktore byly podzielone na dwoch providerow - PayPal i Dotpay.
Platnosci dotpay byly zarejestrowane na mnie, niestety paypal ów 'przyjaciela'. Serwis zgromadzil na paypalu sumę ~25 tysiecy zlotych, z czego byly oplacane osoby, ktore pomagaly nam w promocji.
Niestety, kontakt sie z `przyjacielem` sie urwal. Nie bylo zadnej umowy. Jedyny kontakt jaki mielismy to przez skype, gdzie niestety niewiele jest informacji na temat potencjalnego podzialu wplyow.
Nie wiem tez jaka kwota zostala uzbierana do konca, dlatego ze nie mialam w ogole dostepu do konta PayPal, jedynie moge sprawdzic liczbe zakonczonych transakcji w systemie, jednak dostep do tej bazy
miala rowniez ta osoba i mogla spreparowac dane.

Czy moge cos w tej sytuacji zrobic?
 
Jak to niby miało działać od strony podatkowej jezeli platnosci paypal szly gdzie w w kosmos? Jak chcesz udowodnić, ze to się należy tobie/firmie?
 
niestety, mam jedynie szczatkowe wiadomosci na facebooku - to zaden dowod?

czyli nie ma realnych szans na odzyskanie tych pieniedzy?
 
Ale pieniędzy za co? Skoro w ogóle nie wiadomo co Was łączyło... Realne odzyskanie czegokolwiek będzie trwało latami po sądach i kosztować będzie majątek na obsługę prawną. Znasz chociaż dane osobowe tej osoby? Adres, PESEL? Jak znasz to zawsze możesz wysłać wezwanie do zapłaty. Ale jak Ty nawet kwoty nie znasz....
 
Abrakadabra3210 napisał:
Ale pieniędzy za co? Skoro w ogóle nie wiadomo co Was łączyło... Realne odzyskanie czegokolwiek będzie trwało latami po sądach i kosztować będzie majątek na obsługę prawną. Znasz chociaż dane osobowe tej osoby? Adres, PESEL? Jak znasz to zawsze możesz wysłać wezwanie do zapłaty. Ale jak Ty nawet kwoty nie znasz....

Znam imie nazwisko i numer rachunku bankowego. Mam pare rozmow na facebooku, ale wynika tylko z nich tyle, ze musimy sie rozliczyc, nic wiecej...

Twierdzi, ze musimy sie rozliczyc i ze czesc kwoty z calego projektu nalezy sie jemu, co jest oczywiscie nieprawda, jedyne co mi sie nalezy to kwota za wykonanie pare rzeczy.

Jak dla mnie to jest przywlaszczenie albo oszustwo...
 
Jak nie wiesz ile nawet było pieniędzy to jakim cudem się rozliczałaś z US ?
 
ejtykoles napisał:
Jak nie wiesz ile nawet było pieniędzy to jakim cudem się rozliczałaś z US ?


ale jest to swieza dzialalnosc (~2 miesiace), srodki na paypalu zostalu zamrozone, nikt ich nie wyplacal

z reszta post nie tyczy sie rozliczen
 
Ostatnia edycja:
shailyn napisał:
Znam imie nazwisko i numer rachunku bankowego.

Czyli nie znasz danych strony umowy. Życzę dużo powodzenia. Nawet nie wiesz kogo pozwać, bo do tego potrzebujesz PESEL, a nikt Ci go nie udostępni na podstawie rozmowy na FB z nie wiadomo kim. Najpierw umowa i papiery, potem pieniądze! Ludzie, miejcie trochę rozumu!

Jeśli uważasz to za przestępstwo (radziłbym być ostrożny, bo druga strona oświadczy, że jego wynagrodzeniem miało być np. 500 tysięcy i możesz mieć 470 tysięcy długu i zarzuty) to zgłoś to do organów ścigania.
 
Powrót
Góra