Oszukanie przez pseudofachowca

  • Autor wątku Autor wątku anka_6655
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anka_6655

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
18
Witam,
jestem w trakcie remontu mieszkania. Szukałem fachowca na olx, który wykonałby remont kuchni i wc. Po przeszukaniu ogłoszeń na olx zdecydowałem wybrać pewnego pana, który zapewniał, że ma firmę budowlaną i zacznie szybko pracę. Nie podpisałem z nim niestety umowy. Pan ten był bardzo miły i wydawało się, że zna się na rzeczy. Prace miały zostać rozpoczęte 20.04, tego też dnia owy "fachowiec" przyjechał z pracownikiem, który miał zacząć remont. Po rozmowie z owym pracownikiem okazało się, że jest on uczniem szkoły budowlanej. Podobno miał tylko przygotować pomieszczenie do remontu (skuć stary klej po płytkach i powynosić gruz, nie było tego wiele, bo sam skułem płytki i większość kleju). 20.04 wieczorem pan, z którym umawiałem się na remont przekonał mnie, żeby dać mu zaliczkę 500 zł na materiały, ponieważ bez tego nie będą mogli zacząć kolejnych prac następnego dnia. Spisaliśmy oświadczenie wraz z danymi z dowodu tego pana, w którym pisze, że pobiera on zaliczkę na materiały i rozliczy się z niej zgodnie z paragonami. Niestety przyszedł następny dzień a pan ten nie dotarł z materiałami, wysłał znowu tego ucznia na 3 godziny z 2l gruntu, 2 piankami , gipsem 2kg i wiaderkiem gładzi szpachlowej - wartość zgodnie ze sprawdzonymi cenami w internecie to ok 60zł (nie otrzymałem żadnych paragonów). Z reszta materiału miał przyjechać w ciągu dnia, potem twierdził, że wieczorem, w końcu przestał odbierać telefon zaczął mnie zwodzić, jak dzwoniłem to wysłał mi sms, że ma dosyć tego zlecenia i rezygnuje a w poniedziałek przyjdzie się rozliczyć zgodnie ze zużytym materiałem a resztę pieniędzy odda. Łaskawie wczoraj się odezwał, że będzie. W rzeczywistości wysłał dziewczynę i ucznia, który wcześniej u nas był z resztą 250zł, które rzekomo zostało po odliczeniu pracy chłopaka 100zł, materiałów 100 zł o których pisałem 2l gruntu, 2 piankami , gipsem 2kg i wiaderkiem gładzi szpachlowej - z "cenami " spisanymi na zwykłej kartce bez żadnych paragonów oraz 50zł za rzekomy pomiar pomimo, że wcześniej nie było mowy o żadnej kwocie za pomiar (jak przyjechał nie miał ze sobą ani miary ani notesu). Nie zgodziliśmy się z żoną na takie rozwiązanie, ponieważ nie otrzymaliśmy żadnych dowodów zakupu a ceny były wzięte z kapelusza, ponadto ta kwota za pomiar - czy może on doliczyć sobie za pomiar pomimo, że wcześniej nic o tym nie wspominał ? Nigdy się nie spotkałem z opłatą za pomiar pomieszczenia które ma być remontowane. Wysłałem mu sms, że czekam do piątku na rozliczenie z paragonami, tak jak się umawialiśmy. Zamierzamy również wysłać do niego oficjalne pismo. Co możemy jeszcze zrobić w tej sprawie aby otrzymać kwotę, którą faktycznie powinien oddać? Bardzo proszę o pomoc
Dodam, że przez całą sytuację muszę szukać innego fachowca i tracę kolejne dni urlopu, a to nie ja odstąpiłem od umowy co prawda ustnej, ale umowy...
 
Jaki masz kontakt z tym fachowcem, poza telefonem i OLX - jeśli się wciąż ogłasza?
 
Żaden...ewidentnie sobie kpiny urzadza, raz napisał, że jak mamy ochotę to możemy sprawę do parafii Zgłosić . Ktoś może podpowiedzieć co możemy zrobić?
 
W takim razie wezwij dostępnymi środkami komunikacji (SMS i formularz OLX) "fachowca" do realizacji prac - zgodnie z umową, wyznacz mu na to termin i poinformuj, że po jego upływie będziesz uprawniona do odstąpienia od umowy.
 
Tzn. On sam napisał, że rezygnuje ze zlecenia i chyba od początku nie zamierzał go wykonywać, tylko chciał wyłudzić od nas pieniądze . My poprostu chcemy odzyskać kwotę, która nam się należy. Przecież ktoś bezkarnie nie może sobie przywłaszczać cudzych pieniędzy...
 
Powrót
Góra