M
Mikenus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 2
Jakies cztery miesiace temu mialem stluczke na terenie Niemiec. Ewidentna wina niemki, wjechala mi w bok samochodu wyjezdzajac z bocznej ulicy. Troche zrobilo mi sie przykro bo nawet nie zadarzylem sie nacieszyc samochodem, dwa tygodnie wczesniej sprowadzilem go ze stanow, wszystko poplacalem, ubezpieczylem i... niestety. Samochod byl z 2007 roku, komplet ubezpieczenia OC, AC i NW + udzial wlasny. Ubezpieczalnia w niemczech szkode wycenila, pieniadze wyplacila i bylo wszystko w porzadku do momentu gdy spotkalem pare dni temu znajomego. Od niego uslyszalem ze w niemczech gdy dochodzi do wypadku i jest to nowy samochod, tzn z bierzacego roku, mozna sie zrzeknac prawa do samochodu na rzecz ubezpieczalni a oni maja obowiazek wyplacic odszkodowanie w wysokosci rynkowej wartosci samochodu?!?!
Czy jest to prawda, czy zostalem oszukany przez niemiecka ubezpieczalnie gdyz nie poinformowano mnie o tym???
Z gory dziekuje za odpowiedz
Czy jest to prawda, czy zostalem oszukany przez niemiecka ubezpieczalnie gdyz nie poinformowano mnie o tym???
Z gory dziekuje za odpowiedz