A
alfi1986
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 7
Witam zostałem wykorzystany przez pewną firmę.
Firma potrzebowała informatyka / webmastera do pracy nad stroną i innymi aspektami informatycznymi firmy.
Zostałem zaproszony na rozmowę z derektorem który przedstawił mi co chciał bym żebym zrobił. Zadał mi pytanie ile chciał bym za tą pracę.
Odparłem 200zł.
Następnego dnia od jego sekretarki dostałem obiecane teksty do wprowadzenia na stronie. Wszystko zostało wykonane. Potem kolejne rzeczy i kolejne.
Wszystko zostało wykonane.Oczywiście rozmowa że dostanę za to więcej pieniędzy.
W pewnym momęci przy którymś takim cyklu prac natknąłem się na problem którego nie dało się przeskoczyć ze względu na zabytkowość portalu. Powiedzieli bym podał cenę postawienia tego na nowym systemie. Długo czekałem na wycenę.
Dodam że prace wykonywałem w kwietniu. Następnie dostałem odpowiedz że moja praca była nic nie warta i mogę wypchać się sumą 100zł.
Co mogę zrobić. Jak wygląda to pranie od strony pracy bez umowy, praw autorskich czy oszustwa jakiego dopuścił się ten pracodawca.
Prosił bym o pomoc.
Firma potrzebowała informatyka / webmastera do pracy nad stroną i innymi aspektami informatycznymi firmy.
Zostałem zaproszony na rozmowę z derektorem który przedstawił mi co chciał bym żebym zrobił. Zadał mi pytanie ile chciał bym za tą pracę.
Odparłem 200zł.
Następnego dnia od jego sekretarki dostałem obiecane teksty do wprowadzenia na stronie. Wszystko zostało wykonane. Potem kolejne rzeczy i kolejne.
Wszystko zostało wykonane.Oczywiście rozmowa że dostanę za to więcej pieniędzy.
W pewnym momęci przy którymś takim cyklu prac natknąłem się na problem którego nie dało się przeskoczyć ze względu na zabytkowość portalu. Powiedzieli bym podał cenę postawienia tego na nowym systemie. Długo czekałem na wycenę.
Dodam że prace wykonywałem w kwietniu. Następnie dostałem odpowiedz że moja praca była nic nie warta i mogę wypchać się sumą 100zł.
Co mogę zrobić. Jak wygląda to pranie od strony pracy bez umowy, praw autorskich czy oszustwa jakiego dopuścił się ten pracodawca.
Prosił bym o pomoc.