oszukany samochód i dalsza sprzedaż

  • Autor wątku Autor wątku ewa1959
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ewa1959

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
2
witam w zeszły roku mój mąż kupił samochód z allegro.przejechał pół Polski aby sie zobaczyć ze sprzedającym i obejżeć samochód.na pytanie czy jest bezwypadkowy pan odpowiadaż ze owszem i taką umowę mój mąż podpisał nie było żadnej wzmianki ze jest ten samochód po wypadku.nie wiedząc o tym po jakimś czasie sprzedał samochód bo okazało się ze ma wyjechać za granicę i nie był już mu potrzebny i tak jak poprzedni właściciel wystwił go na allegro za cenę 8700. trafił się klijent któy potrzebował samochodu dla swojego szefa do firmy.podpisali umowe dalej nie wiedząc ze samochód był po wypadku.kupujący kazał sobie napisać cene 15000 tyś.zł.poprostu chciał zarobić na swoim szefie.podpisli umowę i było wszystko wporządku.po jakimś czasie mój mąż dostał list ze jeżeli nie zgłosi sie po odbiór samochodu i nie odda pieniędzy to sprawa trafi do sądu,bo samochód okazał się po wypadku i po licznych naprawach. ale mój mąż w tym czasie był za granicą i nie mógł ani po niego przyjechać ani oddać pieniędzy.teraz znowu wyjechał mój mąż a na jego konto wjechał komornik ściągając z niego 491 zł miesięcznie.sprawa trafiła do sądu.bede reprezentowała męża. nie wiem teraz czy sprawa jest z góry przegrana czy jest możliwość jej wygrania.proszę o pomoc
 
Za mało istotnych szczegółów.
Np. czy umowa zawierała klauzulę wyłączającą odpowiedzialność sprzedawcy za wady, czy sprzedawca zapewniał, że auto jest bezwypadkowe?

Jak dla mnie, sprawa śmierdzi na kilometr. Kobieca intuicja 8) podpowiada mi, że to prawdopodobnie oszustwo.
 
w tej pierwszej umowie nie było nic ze sprzedawca odpowiada za wady.ale zapewniał ze jest bezwypadkowe i takie informacje mój mąż przesłał dalejj swojemu kupcowi.a ten drugi teraz posyła go do sądu za oszustwo i nasłał na niego komornika który mu ściąga z konta prowie 500 zł.
 
Wyłączenie odpowiedzialności uzyskuje się poprzez wpisanie do umowy stosownej klauzuli. Jej brak oznacza domniemaną zgodę sprzedawcy na ponoszenie odpowiedzialności.

W tym wypadku dodatkowy błąd męża polegał na składaniu zapewnień co do stanu pojazdu bez sprawdzenia stanu faktycznego. Dla nabywcy nie jest istotne, że owe zapewnienia opierały się deklaracjach poprzedniego właściciela.
 
Jeżeli komornik ściąga coś z pensji to znaczy że sprawa już się dawno skończyła i wyrok uprawomocnił. Więc co takiego obecnie toczy się w sądzie?
 
Powrót
Góra