oszukująca firma domeny.pl

  • Autor wątku Autor wątku asket
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asket

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
3
Witam,
3 miesiące temu kupiłam w serwisie domeny.pl (nawiasem mówiąc ta firma to jakiś przekręt!) domenę za 10 zł. Wcześniej kupowałam domeny w innych serwisach i zawsze to było na rok. Jednak, w tym przypadku po 3 miesiącach firma przysłała mi fakturę proforma, że mam zapłacić dodatkowe ponad 200 zł. W związku z tym, iż domeny w ogóle nie używałam napisałam do nich, że nic nie zapłacę i że nie chcę korzystać z żadnej domeny.
Dzisiaj otrzymałam od nich informację, że mam zapłacić ponad 800 zł za zerwanie "jakiejś" umowy lojalnościowej. Prawdę mówiąc przy zakupie domeny niczego, żadnego pisma nigdy nie podpisywałam ani żadnej umowy lojalnościowej nie widziałam na oczy. Zapłaciłam tylko wtedy 3 miesiące temu te 10 zł. Teraz firma mnie straszy wpisaniem do rejestru długów. Na jakiej podstawie może to zrobić, skoro ja nie podpisałam z nimi żadnej umowy? Nie wiem co mam z tym fantem zrobić.
Serdecznie proszę o radę.
pozdr.
Asket
 
Przeczytałeś regulamin serwisu?
Za co dokładnie chcą pieniądze?
 
W mailu, jaki dostałam napisali: faktura pro forma za zerwanie umowy lojalnościowej. Ja żadnej umowy nie podpisywałam, a już szczególnie umowy lojalnościowej. W ogóle niczego nie podpisywałam. W regulaminie nic takiego nie ma. Zresztą domenę za kilka groszy można u nich kupić nie czytając żadnego regulaminu. Po prostu klikasz kup i już, kupujesz. Kupiłam, bo w dobrej wierze sądziłam, że tak jak inne portale kupiłam domenę na cały rok. Po 3 miesiącach niespodziewanie dostałam maila na 230 zł, że mam płacić za dalsze korzystanie. Z niczego nie korzystam, domena nigdy nie była do niczego wykorzystana. Napisałam, że nie chcę od nich niczego, z żadnej usługi nie korzystam i nie chcę korzystać, nich zabierają swoją domenę i już, to za co mam płacić? Przecież to jest jawne oszustwo.
Rozumiem, że jak kupisz coś w internecie i już mają twoje dane w bazie, to mogą ci wystawić fakurę, na rzeczy, które nie zamawiałeś, że niby kupiłeś i w ten sposób zrobić z ciebie dłużnika????

Nawet, gdybym jakąś umowę podpisała, a niczego takiego nie było, przeczytałam na stronie federacji konsumentów, że zgodnie z Ustawą o ochronie niektórych praw konsumentów, cyt: "Nikt nie może żądać od Ciebie zapłaty za wycofanie się z umowy (odstępnego), takie żądanie jest bezprawne i nawet jeśli zostało zapisane w umowie (np. regulaminie sklepu), jest nieważne."
 
przeczytałam na stronie federacji konsumentów
Ale to Pani nie dotyczy, tutaj chodzi o ten termin 10 dniowy, w którym mozna oddać zakupiony towar bez podania przyczyny. W umowach np. o usługę, jak to ma miejsce tutaj może być przewidziana kara umowna za zerwanie umowy.

Proszę zarządać od nich kopii umowy jaką niby Pan podpisał, ewentualnie podać podstawę prawną (typu regulamin etc.) z którego wynika, że ma Pani zapłacić.
 
przekręt

Witam,
też jestem w tej samej sytuacji tyle, że ode mnie chcą 360 zł za zerwanie jakieś umowy lojalnościowej. Prześledziłem tę stronę i wydaje się, że jest możliwośc kupienia domeny i hostingu w "w tzw. promocji" BEZ KONIECZNOSCI czytania i akceptowania czegokolwiek

treśc faktury pro forma w moim przypadku to:

ZERWANIE UMOWY Oplata za naruszenie
warunków umowy
wytransferowanie domeny czerwinscy.eu
zakupionej w promocji Urodzinowa superoferta

kwota 353,93 brutto

uff
 
[cytat:3enkf35h]3. W ramach promocji ,,Serwery na 10. urodziny" uczestnik dokonuje zakupu uslugi, za któr
uiszcza oplat promocyjn za okres 3 miesicy w wysokoci: MyHost 15000 - 1 zl, SuperHost 30000 - 2 zl, PowerHost 60000 - 5 zl (firmy) lub 10 zl, 20 zl, 50 zl (osoby prywatne). Po uplywie okresu 3 miesicy uczestnik dokonuje oplaty za okres pozostalych 9 miesicy, obliczonej proporcjonalnie do standardowej ceny rocznego abonamentu.[/cytat:3enkf35h]

Najmniejszy serwer kosztuje 240 zl dla osób fizycznych, wychodzi po 20 za miesiąc... Promocyjnie wykupuje się trzy miesiące za 10, za pozostale 9 miesięcy powinno się doplacić 180 pln, zgodnie z umową...

Nie znam szczególów, może ceny tych serwerów zmienialy się ostatnio, przez co w końcu przyszlo do zaplaty więcej niż na początku należalo się spodziewać... Mogly też dojść jakieś oplaty manipulacyjne, albo osobne za domenę, wymienione w innym glównym regulaminie domen.pl...

Inną kwestią jest też ukrycie regulaminu podczas rejestracji, powinien być przy formularzu widoczny link... Przypuszczam, że byl tylko malo widoczny...


Osobiście uważam, że powinno się ostrożnie podchodzić do promocji, i pytać o szczególy mailownie...

Ostatnio np. zainteresowalem się promocją domen po 0.05 zl na rok, wyslalem z ciekawości maila z pytaniem ile trzeba będzie placić za przedlużenie... Okazalo się że dwu-, trzykrotnie więcej niż w ofertach innych firm...

Pozdrawiam
 
Też jestem poszkodowany przez firme domeny.pl ;(
I mam kilka wątpliwości (swoje i innych)

1. Czy można bez wiedzy użytkowników zmieniać na ich niekorzyść
wcześniej podpisane umowy?

Pan Marcin Majerek prawnik domeny.pl stwierdził , że zmiana
regulaminu (w tym czasu trwania i kosztów umowy) bez wiedzy i zgody
użytkownika jest normalną, zgodną z prawem praktyką czy to prawda?

2. Czy na stronie na której dokonuje się kupna nie powinno być wykazanych wszystkich informacji na temat zakupowanego produktu (podatki, dodatkowe opłaty, oraz czas na jaki zostanie wykupiona usługa)?

3.Czy można umieszczać na stronie internetowej regulamin w taki sposób by niektóre przeglądarki go nie widziały?

4. Czy reklamę, przedstawiającą cenę i wartość towaru / czas trwania umowy w
koszyku można uznać za pewnego rodzaju umowę? Przyjęło się, że koszyk jest
tym elementem na stronie gdzie użytkownik dokonujący zakupu drogą
internetową może zobaczyć cenę zakupionych towarów i usług. Czy można
przyjąć, że w chwili, gdy w koszyku pokazywana jest cena zawierana jest
umowa na czas trwania i kwotę widniejącą w koszyku, podobnie jak ma to
miejsce w zwykłych sklepach samoobsługowych?

Nie może być chyba legalne podawanie na stronie i w reklamach kilku
różnych cen dla tej samej usługi i potem, \"wybieranie sobie\" przez firmę
tej ceny, która jest najwyższa a która najbardziej jej odpowiada i znajduje
się w regulaminie.

A na koniec dodam że ja sobie jakoś z tym poradze najwyżej strace kilkaset zł ale co będzie jak jakiś dzieciak (państwa syn) zasugerowany reklamą kliknie na koszyk a po 3 miesiącach okaże się że musi płacić 3 tys zł ?
I czy nie jest to jawne łamanie dobrych społecznych (internetowych) obyczajów?

Pozdrawiam i daje sprawę do przemyślenia
bo coraz więcej operacji wykonujemy przez internet i każdy kiedyś może podpisać umowe która następnego dnia będzie miała inne brzmienie.
 
Powrót
Góra