Oszust na OLX i kupno iPhone 6s- czyli jak zostałem okradziony

  • Autor wątku Autor wątku mikolajg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mikolajg

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
3
witam uprzejmie,
nigdy nie pomyślałbym, że będę potrzebował porady w świetle prawa, ale przez własną głupotę i mi przyjdzie powalczyć o odzyskanie pieniędzy. Będzie trochę dłużej, kto jest w stanie proszę o przeczytanie, ewentualną poradę.

W niedzielę tydzień temu moją uwagę przykuł iPhone 6s w nadzwyczajnie dobrej cenie, co już samo przez się powinno skłonić do rozmyślań (notabene skłoniło, ale zignorowałem). Transakcja najpierw dogadana na portalu OLX.pl poprzez wiadomości (wystosowałem prośbę o Allegro bądź skan dowodu osobistego - cały czas byłem przekonany, że jest to naprawdę realne zabezpieczenie), a następnie przez rozmowę telefoniczną – sprzedawca sam zadzwonił, zgodził się na wysyłkę telefonu kurierem, ja na wysłanie pieniędzy poza Allegro/innymi portalami. Ze względu na to, iż coś się poplątało, nie mógł on zalogować się na swoje konto, toteż poleciłem, że faktycznie jak otrzymam dowód, będzie ok. Gwoli ścisłości - chciałem nawet *utożsamić się* ze złodziejem, ponieważ jak to określiłem - może być transakcja na ID, nie zapłaci pan żadnej prowizji. Otrzymałem więc po około 30 min. zeskanowany dowód jako gwarancję prawdomówności, a także link do konta Allegro (które nie byłem pewien czy faktycznie należy do sprzedającego - same pozytywy).

Przelew wykonany 2017-02-05 tj. niedziela około godziny 22:20 na kwotę 2000 złotych. Do tej pory nie dostałem żadnej paczki z telefonem, pomimo zapewnień dostarczenia linku do śledzenia/trackingu przesyłki. Wtorek wieczorem- informacja, że paczka nie została wysłana dnia poprzedniego ze względu na błąd kuriera, po rzekomej interwencji na infolinii kurier przyjechał właśnie tego dnia i telefon ma być u mnie w środę, ostatecznie czwartek. Próba kontaktu w czwartek późnym wieczorem z mojej strony- zakończona niepowodzeniem, nikt nie odbiera pomimo sygnału. Piątek po południu- telefon jest już wyłączony, informacja: „osoba, do której dzwonisz ma wyłączony telefon bądź jest niedostępna”. Nadal nie otrzymałem ani przesyłki z telefonem, ani żadnego zwrotu pieniędzy/informacji. Oczywiście teraz domyślam się, że od początku była to dosyć sprytna gra, należy zanotować, że sprzedawca dzwonił do mnie po godzinie 17 w czwartek, co wydaje się dosyć dziwne - telefonu niestety nie widziałem, oddzwoniłem zaraz po godzinie 20stej, i tak jak wyżej wspomniałem - nikt już wtedy nie odebrał, choć sygnał był.

Dzień wczorajszy, sobota, udałem się na policję, ponieważ w piątek byłem już przekonany, że doszło do oszustwa. Dopiero wtedy tak naprawdę zabrałem się za dokładne oględziny tego zeskanowanego dowodu, co się nie zgadzało?
- co już mi nie pasowało delikatnie w niedzielę po otrzymaniu maila: typ zamieszkały w Bydgoszczy, natomiast dokument został wydany przez miasto stołeczne Warszawę (co prawda, wg dokumentu narodziny były w stolicy, tak też to sobie wytłumaczyłem) - nadal nie wiem czy jest to w ogóle możliwe (oczywiście pani na policji też nie),
- dopiero w piątek zauważyłem, że podpis kompletnie nie zgadza się z nazwiskiem, skan był naprawdę dobrej jakości (dwustronny) i nie było problemem określenie, że co prawda pierwszą literę można było jeszcze dopasować, ale reszta to typowe bazgroły niewspółgrające z tym co było wyżej,
- gdy odbierałem telefon -tak jak wspomniałem nie było to tylko raz w niedzielę, sprzedawca potem też się kontaktował, ostatecznie w środę żeby mnie upewnić, że dnia następnego paczka się u mnie znajdzie, i że zaraz poleci dziewczynie wysłać numer śledzenia- na ekranie wyświetlało się Leszno, był to raczej telefon stacjonarny, a sprzedawca w jednej z rozmów wspomniał, że nie ma go obecnie w domu,
- mała rzecz jak konto na OLX na Bartka, imię sprzedawcy było jednak inne, aczkolwiek nie musi to nic znaczyć;

Koniec końców po wczorajszej wizycie na policji spisano moje zeznania, dowiedziałem się też, że zeskanowany dowód jest najprawdopodobniej fałszywką - po wstukaniu jego numeru zaczynającego się od AXA... wyskoczył pan z zupełnie innymi danymi adresowymi, zamiast w Bydgoszczy okazał się mieszkać w Dąbrowie w Małopolskim... Imię i nazwisko, ulica także były inne, co ciekawe z tego co zapamiętałem data ważności nie została zmieniona - myślałem sobie, że może to dzieło programu graficznego, ale po tym skanie nie jestem w stanie nic rozpoznać. Jeżeli chodzi o numer telefonu - policjantka nie dysponowała praktycznie żadnymi narzędziami, otrzymałem info, które już było mi znane - brak danych o sieci (prawdopodobnie wstukała ten numer u siebie w aplikacji podobnej do możliwych do znalezienia w wyszukiwarce jak wjakiejsieci etc.), co by potwierdzało tezę o telefonie stacjonarnym. Poza tym, numery komórkowe muszą już być rejestrowane.

Jeżeli ktoś dobrnął do tego momentu - bardzo dziękuję, dodam, że bardzo żałuję, bo jako student uzbierałem sobie na ten telefon i przetrwoniłem pieniądze w tak głupi sposób, a jeszcze bardziej boli, że uważam się za osobę całkiem obeznaną w sieci - ta cena i podekscytowanie bardzo mnie jednak zaślepiły (już teraz wiem, że nówka sztuka iPhone'a 6s za tą kwotę nie może być jednak prawdą).

Z góry odpowiadając, zdaję sobie sprawę, że portal ten nie służy do dokonywania transakcji, tylko w najlepszym razie do jej sfinalizowania podczas odbioru osobistego. Wypadły mi z głowy tak proste rzeczy jak ewentualna zapłata przy odbiorze przesyłki, myślałem, że jak ktoś jest w stanie wysłać dowód, to gwarantuje to wszystko. Po 30 dniach powinienem się dowiedzieć czy wszczęto śledztwo w tej sprawie. Bardzo mile widziane porady czy coś jeszcze w tej sprawie mogę zrobić (myślałem o napisaniu do administracji OLX, ale oni zabezpieczają się, że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za transakcje), pozdrawiam.
 
Niestety, ale raczej pogódź się ze stratą.
 
Numery są rejestrowane, więc jaki problem ?
 
Taki, że obejście rejestracji jest dziecinnie proste. Jak zwykle to tylko utrudniło życie normalnym ludziom, ale cwaniaczki i przestępcy obejdą to bez problemu.
 
Żaden problem.
Musisz tylko udowodnić, że dzwoniący i osoba na którą zarejestrowano numer telefonu to ta sama osoba...
 
mały update: dzisiaj numer już dostępny, jest sygnał, oczywiście nikt nie odbiera. Próbowałem kilka razy w ciągu dnia, ale ostatecznie odpuściłem, nigdy nie wie się kto jest po drugiej stronie słuchawki. Zadzwoniłem na policję z tym faktem, dosyć chyba znaczącym, otrzymałem informację, że jeszcze nikt do sprawy nie został przydzielony.
dzięki za podpowiedzi.
 
Dlaczego nie wziąłeś przesyłki za pobraniem z możliwością wglądu do paczki ?
 
dla wszystkich ktorzy kupuja olx sprzedajemy.pl itd itp. BRAĆ paczke pobranie ze sprawdzeniem zawartosci !!!! nalezy brac ZAWSZE można jedynie wplacic zaliczke z gory na poczet paczki 20-30zl max I NIE WIECEJ ,ŻADNE 20% 50% 80%. Jeśli druga strona sprzedajaća jest kumata i uczciwa to sie zgodzi na uczciwe warunki,jak sie nie zgodzi to szukajcie gdzie indziej. Jak jest podjerzanie niska cena od razu olewać . Masz wątpliwosci zadawaj dużo pytań logicznych sprzedjaćemu ;-).


,Jesli kupujesz towar którego nie znasz nie wiesz jak wyglada itp, przejdz sie do sklepu salonu obejrz go sobie dokładnie ,poczytaj w internecie czy sa moze podróbki i jak je poznać.

My jako handlowcy tak robimy i NIGDY NIE OD 10LAT NIE ŚLEMY ŻADNEJ KWOTY Z GÓRY.
A pomysłowośc wałkarzy jest ogromna , sie dziwie ze im sie nie chce pracowac na legalu bo ich pomysły i kombinacje są . Co do sprawy powyżej to raczej bedzie klops,takich spraw są tysiące a jeśli trafiles na zawodowcow to nie ma szans .
 
witam ponownie,
odświeżam temat ze względu na spory update w związku z toczącą się sprawą - myślę, że może w przyszłości ktoś przeczyta, skorzysta i tym samym nie pójdzie w moje ślady, a jak wiadomo najbardziej interesujące wątki to te nieporzucone, takie, w których jakiś finał miał miejsce.


postaram się krótko- 21 marca wszczęto dochodzenie o przestępstwo określone w art 286par1kk na podstawie art. 305 § 4kpk, w sprawie: doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzania mieniem mikolajag przy zakupie iphone 6s na sumę strat 2.000zł. Postępowanie te prowadzi Komenda Powiatowa Policji w moim małym mieście.
na dzień 29 marca wezwano moją siostrę do osobistego wstawiennictwa w Komendzie (tutaj informacja, że przelew za telefon został wykonany z jej konta, wcześniej nie odnotowałem- nie miało to jednak zbyt wielkiej wagi). Wtedy też okazało się, że nie jestem jedynym oszukanym przez tę osobę, w Warszawie odnalazł się kolejny - kobieta, która co ciekawa jest stratna o około 1800 zł (z ironią pomyślałem, że ona przynajmniej negocjowała) - uznaliśmy te dołączenie do sprawy, co ważne Prokuratury z Warszawy (jak zgadywałem posiadającej większe możliwości działania) zdecydowanie za pomyślny znak.
21 kwietnia - kolejny list: postępowanie Prokuratury Rejonowej w moim mieście zostało dołączone do postępowania tej z Warszawy (chyba standardowe powiadomienie).

wczoraj natomiast otrzymałem POSTANOWIENIE O UMORZENIU DOCHODZENIA na podstawie art. 322 § 1kpk. Jak zostało podane w piśmie Pan Aspirant sztabowy:
w sprawie doprowadzenia w okresie od 06 lutego do 23 lutego 2017 roku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 1820 na szkodę Pani M (z Warszawy) oraz w kwocie 2000 zł na szkodę mikolajag poprzez wprowadzenie ich w błąd i pobrania od nich pieniędzy na zakup telefonu przez nieustaloną osobę posługująca się danymi ...
postanowił umorzyć dochodzenie.

W uzasadnieniu odnotowano, że w toku dochodzenia wykonano szereg czynności mających na celu ustalenie sprawcy. Mimo starań nie zebrano materiału dowodowego mogącego wskazywać na tożsamość sprawcy i tym pozwalającego na oskarżenie. Wobec tego umorzono dochodzenie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy. Kolejna strona została zadrukowana klasycznymi pouczeniami i pieczątka prokuratora.
mimo tego, iż pogodziłem się ze stratą, ciężko mi było ukryć zaskoczenie - posiadając (prawdopodobnie) wszelkie uprawnienia do konta bankowego, numer telefonu oszusta etc., po tak długim czasie Policja wystosowała list z umorzeniem wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa... co więcej, jestem trochę zdziwiony, że nasze dane osobowe są tak udostępniane - jak wspomniałem mam imię i nazwisko Pani ze stolicy, kwotę na którą została oszukana, jak się domyślam osobny list z naszymi danymi poszedł także do oskarżonego?
przed chwilą, gdy myślałem, że w sprawie nic już się nie wydarzy (mimo zapewnień w poprzednim liście, że w w przypadku uzyskania nowych informacji postępowanie zostanie kontynuowane) odebrałem Postanowienie w przedmiocie dowodów rzeczowych. Mianowicie, Pani Prokurator postanowiła:
1) uznać za dowody rzeczowe pieniądze w kwocie około 1700 złotych przechowywane na rachunku bankowym Nest Bank PBP S.A. na rzecz oskarżonego (i tutaj adres: co ciekawe, tym razem Katowice- czyli mając adres sprawcy nie ujęto?)
2) Dowody wskazane w pkt 1 zarejestrować w tut. Prokuraturze za numerem DRZ /17/ i jako zbędne dla dalszego toku postępowania zwrócić proporcjonalnie do przesłanych kwot nadawcom środków pieniężnych tj.
-Pani M około 800zł
-mojej osobie około 900zł

...oznaczałoby to, że otrzymam niemal połowę straconej kwoty!
dalej uzasadnienie, iż w toku postępowania zostało wydane postanowienie o zablokowaniu środków pieniężnych w kwocie znajdujących się na rachunku bankowym [...] i mając na uwadze, iż blokada konta została uchylona i nie wydano postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym, a os. fizyczne i prawne wskazane w przedmiotowym postanowieniu były nadawcami przelewów w różnych kwotach, należało proporcjonalnie do wartości wpłaconych kwot przez pokrzywdzonych zwrócić należne im kwoty pieniężne.
(mam nadzieję, że dane, które podaję w treści całego posta nie są poufne)

w związku z tym:
-czy mógłbym prosić o interpretację tego zdarzenia? szczególnie fragmentu o braku zabezpieczenia majątkowego?
-czy faktycznie mam się spodziewać w przyszłości przypływu środków na koncie siostry (oczywiście na razie nic nie otrzymała ;> )?
-czy nie jest to dziwne, że oszust zostawił jakieś środki na swoim koncie bankowym i w związku z tym było możliwe ich wyegzekwowanie? czy jest jeszcze szansa na ujęcie podejrzanego?
 
-czy mógłbym prosić o interpretację tego zdarzenia? szczególnie fragmentu o braku zabezpieczenia majątkowego?
No tylko tyle pieniędzy, tj. te około 1700 złotych, przestępca zostawił na koncie na "słupa"...

-czy faktycznie mam się spodziewać w przyszłości przypływu środków na koncie siostry (oczywiście na razie nic nie otrzymała ;> )?
Jeżeli zdążyli zająć, to tak.

czy nie jest to dziwne, że oszust zostawił jakieś środki na swoim koncie bankowym i w związku z tym było możliwe ich wyegzekwowanie?
Jest to dziwne. Być może nie podjął ich, ponieważ wiedział, że już mu się grunt pod nogami pali. Albo pochodziły z innego oszustwa - Ty wiesz, że dokonał dwóch, ale tacy zwykle dokonują dziesiątek. I nie zdążył ich wypłacić przed zablokowaniem środków przez prokuraturę.

A w całej reszcie nie widzę nic dziwnego. Nie ustalili sprawcy i tyle. Adresu nie mieli, a "słup" jest oskarżonym w sprawie, z uwagi na pomocnictwo, sam "zleceniodawca" raczej się swoim adresem słupowi ani bankowi nie chwalił.
 
Powrót
Góra