O
okrutnik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam! Jestem uczniem czwartej klasy technikum i mam 19 lat. Od dłuższego czasu zauważałem absurdy dziejące się w mojej szkole, ale dopiero teraz pomyślałem, że może można to gdzieś zgłosić?
Pierwsza sprawa:
Otóż w mojej szkole dzieją się różne bardzo dziwne rzeczy, co roku zbiera się uczniów, którzy mają składać podpisy na kartkach i tyle... Chodzi tutaj o zajęcia pozaszkolne finansowane z UE, które nigdy się nie odbywają. Po klasach chodzi jakaś pani, którą zbiera podpisy od uczniów, które są listą obecności, później pod koniec roku/semestru drukowane są dyplomy za jakieś kursy, dla ludzi którzy się podpisywali. Wychodzi na to, że pieniądze na zajęcia przywłaszcza sobie szkoła, albo sama dyrektorka.
Druga sprawa:
Nierealizowanie podstawy programowej z przedmiotów zawodowych. Nie wiem jak zdam egzamin zawodowy styczniu, bo jesteśmy bardzo w tyle. Moi znajomi z innej szkoły, również z klasy TI(technik informatyk) mają programowanie w Javie i Accesa już w 3 klasie. Ja jestem jak wiadomo w czwartej i Jave zaczęliśmy tydzień temu a Accesa zaczynamy w przyszły poniedziałek a we wtorek jest próbny sprawdzian zawodowy z zadaniami min. z Accesa. Jakkolwiek na Systemach operacyjnych i sieciach coś robimy, to na technikach internetowych nie robimy dosłownie nic, nasz nauczyciel od tego przedmiotu(który jest jednocześnie naszym wychowawcą) wychodzi sobie w środku naszego bloku lekcji(mamy po 4 lekcje pod rząd dwa razyw tygodniu) i mówi, że jedzie np. do urzędu a przewodniczącej klasy każe mówić, że jakby ktoś sie o niego pytał to jest w toalecie. Według mnie to jest jedna z przyczyn naszego opóźnienia programowego. Gdzie można poruszyć tą sprawę? Dodam, że w zeszłym roku powiedziałem naszemu wychowawcy, że nic nie robimy, po czym on z oburzeniem powiedział "My nic nie robimy tak? MY nic nie robimy?" Następnie po jakichś 15 minutach kazał nam dyskretnie wyjść ze szkoły do domu. Dodam jeszcze, że nauczyciele nie potrafią robić tego, czego uczą i dużo razy uczniowie zorientowani w temacie musieli pokazywać im jak coś zrobić.
Trzecia sprawa:
Czy dyrektorka może zbierać opłaty w wsykości 10zł od uczniów na"Jubileusz szkolny"? Dodam, że jeśli się nie zapłaci tego to nie wydają świadectwa. Zresztą ten Jubileusz był ostatnio, wcześniej tez zbierała , tylko juz nie pamietam na co.
Co o tym wszystkim sądzicie? Pewnie w innych klasach dzieją się inne ciekawe rzeczy.
Pierwsza sprawa:
Otóż w mojej szkole dzieją się różne bardzo dziwne rzeczy, co roku zbiera się uczniów, którzy mają składać podpisy na kartkach i tyle... Chodzi tutaj o zajęcia pozaszkolne finansowane z UE, które nigdy się nie odbywają. Po klasach chodzi jakaś pani, którą zbiera podpisy od uczniów, które są listą obecności, później pod koniec roku/semestru drukowane są dyplomy za jakieś kursy, dla ludzi którzy się podpisywali. Wychodzi na to, że pieniądze na zajęcia przywłaszcza sobie szkoła, albo sama dyrektorka.
Druga sprawa:
Nierealizowanie podstawy programowej z przedmiotów zawodowych. Nie wiem jak zdam egzamin zawodowy styczniu, bo jesteśmy bardzo w tyle. Moi znajomi z innej szkoły, również z klasy TI(technik informatyk) mają programowanie w Javie i Accesa już w 3 klasie. Ja jestem jak wiadomo w czwartej i Jave zaczęliśmy tydzień temu a Accesa zaczynamy w przyszły poniedziałek a we wtorek jest próbny sprawdzian zawodowy z zadaniami min. z Accesa. Jakkolwiek na Systemach operacyjnych i sieciach coś robimy, to na technikach internetowych nie robimy dosłownie nic, nasz nauczyciel od tego przedmiotu(który jest jednocześnie naszym wychowawcą) wychodzi sobie w środku naszego bloku lekcji(mamy po 4 lekcje pod rząd dwa razyw tygodniu) i mówi, że jedzie np. do urzędu a przewodniczącej klasy każe mówić, że jakby ktoś sie o niego pytał to jest w toalecie. Według mnie to jest jedna z przyczyn naszego opóźnienia programowego. Gdzie można poruszyć tą sprawę? Dodam, że w zeszłym roku powiedziałem naszemu wychowawcy, że nic nie robimy, po czym on z oburzeniem powiedział "My nic nie robimy tak? MY nic nie robimy?" Następnie po jakichś 15 minutach kazał nam dyskretnie wyjść ze szkoły do domu. Dodam jeszcze, że nauczyciele nie potrafią robić tego, czego uczą i dużo razy uczniowie zorientowani w temacie musieli pokazywać im jak coś zrobić.
Trzecia sprawa:
Czy dyrektorka może zbierać opłaty w wsykości 10zł od uczniów na"Jubileusz szkolny"? Dodam, że jeśli się nie zapłaci tego to nie wydają świadectwa. Zresztą ten Jubileusz był ostatnio, wcześniej tez zbierała , tylko juz nie pamietam na co.
Co o tym wszystkim sądzicie? Pewnie w innych klasach dzieją się inne ciekawe rzeczy.