S
smutna_pozyczka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 4
Witam
Opiszę ogólnie zaistniałą sytuację. Moja ciocia niedawno wyjechała do swojego syna za granicę. Przed wyjazdem dała mi kilka rzeczy niepotrzebnych żebym sprzedała w internecie. Między innymi dała mi starą obrączkę swojego dziadka. Mówiła że to złoto (nie chciała mieć z tym nic wspólnego - patologia, nie ważne).
Ja jako iż nie mam czasu jeździć po złotnikach ani takich innych rzeczach, wystawiłam te rzeczy przez internet. Zważyłam każdy przedmiot, porobiłam zdjęcia itp. Na tej obrączce, w środku była wygrawerowana próba. Zrobiłam jej zdjęcie, napisałam o tym w ogłoszeniu. Niedługo po tym kupiła ją kobieta. Wysłałam, pieniądze trafiły na moje konto, a ja część z nich odesłałam cioci (taka była umowa). Niedawno dostałam wiadomość od tej kobiety iż była z tym czymś u złotnika i to nie jest prawdziwe złoto i żąda zwrotu pieniędzy.
Ale skąd ja mogłam to wiedzieć? Ciotka też jest zdziwiona. Kobieta straszy nas tym iż ma moje dane, adres, itp.
Nie znam się na złocie, napisałam ogłoszenie zgodnie z prawdą, dałam nawet niższą cenę niż faktycznie (jeśli to byłoby złoto) powinnam dostać w skupie złota.
Co o tym sądzicie? Jak ta sytuacja powinna się rozwinąć?
Opiszę ogólnie zaistniałą sytuację. Moja ciocia niedawno wyjechała do swojego syna za granicę. Przed wyjazdem dała mi kilka rzeczy niepotrzebnych żebym sprzedała w internecie. Między innymi dała mi starą obrączkę swojego dziadka. Mówiła że to złoto (nie chciała mieć z tym nic wspólnego - patologia, nie ważne).
Ja jako iż nie mam czasu jeździć po złotnikach ani takich innych rzeczach, wystawiłam te rzeczy przez internet. Zważyłam każdy przedmiot, porobiłam zdjęcia itp. Na tej obrączce, w środku była wygrawerowana próba. Zrobiłam jej zdjęcie, napisałam o tym w ogłoszeniu. Niedługo po tym kupiła ją kobieta. Wysłałam, pieniądze trafiły na moje konto, a ja część z nich odesłałam cioci (taka była umowa). Niedawno dostałam wiadomość od tej kobiety iż była z tym czymś u złotnika i to nie jest prawdziwe złoto i żąda zwrotu pieniędzy.
Ale skąd ja mogłam to wiedzieć? Ciotka też jest zdziwiona. Kobieta straszy nas tym iż ma moje dane, adres, itp.
Nie znam się na złocie, napisałam ogłoszenie zgodnie z prawdą, dałam nawet niższą cenę niż faktycznie (jeśli to byłoby złoto) powinnam dostać w skupie złota.
Co o tym sądzicie? Jak ta sytuacja powinna się rozwinąć?