Oszustwo przy sprzedaży samochodu

  • Autor wątku Autor wątku Agnieszka T
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Moja opinia jest taka, że same plamy z oleju pod silnikiem i ogólnie zaniedbany silnik, to za mało do skutecznego dochodzenia roszczeń od osoby prywatnej przed sądem. Może spróbuj bardziej zgłębić temat tego kręcenia licznika, bo jest to trochę podejrzane żeby przy takim przebiegu, silnik był aż w takim stanie. Na początek sprawdź, co figuruje w komputerach ASO albo podjedź do jakiegoś magika od korekty liczników. Oni dobrze wiedzą co i gdzie trzeba sprawdzić. Trudno jest radzić nie znając szczegółów dotyczących samochodu.Powiem tylko tak, w takich sprawach jak Twoja, nie pomoże najlepszy adwokat jeśli sama nie będziesz dobrze zorientowana w technicznych niuansach i wadach kupionego samochodu.I to Ty musisz zbierać i dostarczać do sądu dowody. Adwokat może pisać pisma, ale nie będzie się zajmował szukaniem technicznych dowodów. Bo trzeba to zrozumieć, że on ma wiele różnych spraw i nie może się cały czas zajmować tylko jedną.
 
KUPIŁAŚ AUTO OD PRYWATNEJ OSOBY. ZAPOMNIJ O SPRAWIE. Jeśli chcesz próbować to rób tak jak pisze JIM52, ale szanse na wygraną sprawę w sądzie masz praktycznie zerowe. Jeśli mi nie wierzysz, napisz w tym temacie jak zakończyła się sprawa sądowa. Też jestem w szoku tak jak arturoooo. Ile głupot można napisać w jednym wątku. Sami teoretycy widać. Praktycznie przed sądem nie masz szans. Jedynie może spróbuj się dogadać ze sprzedającym na jakieś pokrycie kosztów naprawy. Żeby skutecznie dochodzić swoich racji przed sądem, umowę musiałby napisać Ci wyspecjalizowany w tych sprawach prawnik. Tak państwo Polskie dba o swoich obywateli. Chociaż w większości sądów jeśli sędzia widzi że sprzedawała prywatna osoba to od razu zamyka sprawę. Tu nikt nie dba o Twoje dobro. Tak wyglądają realia. Niestety.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra