K
kczabu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2008
- Odpowiedzi
- 3
witam Wszystkich bardzo serdecznie.
poszukuję wstępnej pomocy/porady co zrobić w moim przypadku, a otóż:
kupiłem wraz z żoną mieszkanie i chcieliśmy aby wystrojem i aranżacją zajął się architekt wnętrz...
poprzez znajomych otrzymaliśmy kontakt do architekta i umówiliśmy się na spotkanie.
I tutaj zaczynają się pierwsze sygnały alarmowe. Na spotkaniu ów architekt stwierdził że on żadnej umowy nie będzie ze mną podpisywał bo on nie ma zamiaru z fiskusem się rozliczać i że robimy jak to określił "umowę na gębę". Pomyślałem sobie że skoro ktoś go sprawdził to może warto zaryzykować i .... niestety zaryzykowałem....
Umówiliśmy się że szanowny pan architekt wykona nam projekt wnętrza (przestawienie ścian itp) oraz dobierze kolory aby później dopasować stosowne dodatki w wystroju i ... LIPA proszę Państwa. Skasował mnie 50% umówionej ceny i po wykonaniu przez ekipę ścianek, podłóg etc. przyszedł po kolejne 50% umówionej ceny. Powiedziałem stanowczo że w związku z tym iż nie jestem do końca zadowolony z przebiegu jego pracy, zapłacę mu po wykonaniu umówionych czynności czyli dekoracji i aranżacji wnętrz. I tutaj rozpoczęło się piekło. Zostałem wyzwany od oszustów i postraszony sądem. Architekt trzepnął drzwiami i wyszedł... Długo nie mogłem dojść do siebie ale... Teraz dostaję od jego prawnika pogróżki że jak nie zapłacę to w sądzie wyląduję i sprawę z góry przegram
. a ja się pytam WAS dlaczego i czy to możliwe. Może polecicie mi kogoś sprawdzonego kto zajmie się moim przypadkiem bo powiem szczerze wolę te pieniądze dać na cel charytatywny niż takiemu oszustowi jakim okazał się podszywany (jak się okazało bez żadnego wykształcenia w tym kierunku) pan architekt.
pozdrawiam
poszukuję wstępnej pomocy/porady co zrobić w moim przypadku, a otóż:
kupiłem wraz z żoną mieszkanie i chcieliśmy aby wystrojem i aranżacją zajął się architekt wnętrz...
poprzez znajomych otrzymaliśmy kontakt do architekta i umówiliśmy się na spotkanie.
I tutaj zaczynają się pierwsze sygnały alarmowe. Na spotkaniu ów architekt stwierdził że on żadnej umowy nie będzie ze mną podpisywał bo on nie ma zamiaru z fiskusem się rozliczać i że robimy jak to określił "umowę na gębę". Pomyślałem sobie że skoro ktoś go sprawdził to może warto zaryzykować i .... niestety zaryzykowałem....
Umówiliśmy się że szanowny pan architekt wykona nam projekt wnętrza (przestawienie ścian itp) oraz dobierze kolory aby później dopasować stosowne dodatki w wystroju i ... LIPA proszę Państwa. Skasował mnie 50% umówionej ceny i po wykonaniu przez ekipę ścianek, podłóg etc. przyszedł po kolejne 50% umówionej ceny. Powiedziałem stanowczo że w związku z tym iż nie jestem do końca zadowolony z przebiegu jego pracy, zapłacę mu po wykonaniu umówionych czynności czyli dekoracji i aranżacji wnętrz. I tutaj rozpoczęło się piekło. Zostałem wyzwany od oszustów i postraszony sądem. Architekt trzepnął drzwiami i wyszedł... Długo nie mogłem dojść do siebie ale... Teraz dostaję od jego prawnika pogróżki że jak nie zapłacę to w sądzie wyląduję i sprawę z góry przegram
pozdrawiam