Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 4

  • Autor wątku Autor wątku LeszsekS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jak już wspominałem, przeczytałem całość wątków od pierwszego tematu (od Pro Bono z chomikuj). Pod względem listów wyczerpały się moje przemyślenia itd.

Jednak zakładam że dochodzi do zajęcia moich komputerów które są w 100% czyste (na komputerach posiadam tylko sterowniki, przeglądarkę, dokumenty własne, LibreOffice i Steam).
I właśnie chciałbym przejść do platformy Steam. Jak większość państwa wie, na Steam kupuje się gry w ich "wirtualnym sklepie". Płaci się i gra dodaje się do twojej niby biblioteki. Taką grę pobieram i instaluje mi się na dysku.

I właśnie policja zajmuje mi komputery. Na jakiej podstawie stwierdzą że gra jest oryginalna (cracków nie ma rzecz jasna bo kupiłem)? Dowodu zakupu nie posiadam, tylko grę dodaną do mojej biblioteki. Jak oni to sprawdzą gdy nie mają dostępu (loginu i hasła) do mojego konta?
 
Jeśli zobaczyliby, że każda gra wymaga zalogowania się do platformy Steam, to, zakładam, osoba sprawdzająca taki komputer słusznie uznałaby, że wszystkie tytuły są nabyte legalnie.
 
MrRafik napisał:
Na jakiej podstawie stwierdzą że gra jest oryginalna (cracków nie ma rzecz jasna bo kupiłem)? Dowodu zakupu nie posiadam, tylko grę dodaną do mojej biblioteki. Jak oni to sprawdzą gdy nie mają dostępu (loginu i hasła) do mojego konta?

Hmmm.... Używam Steam od lat i nie rozumiem problemu...
Dowody zakupu są zawsze - niezależnie od formy płatności. Czy to przez PayPal, czy przez kartę. Nawet kupując klucz przez Allegro masz dowód zakupu.
Potwierdzeniem oryginalności gry jest indywidualny KLUCZ gry.
Ten musi być zawsze, bo bez tego nie zainstaluje/pobierze się gry.
Dostęp do posiadanych kluczy jest w profilu na platformie Steam.
To nie ten temat i PRZEPRASZAM za ciągnięcie offtopu....

Pozdrawiam,
 
Witam
Również dostałem dzisiaj drugie pismo :cool:
ale nie ma w nim podanych danych osobowych typu nr dowodu i pesel jak to mieli wcześniej tutaj opisujący
jest nr spraw ....../40
No i co tu dalej robić
 
dokładnie drugie pisma wysyłają końcówka /40 jednak bez numeru dowodu i pesel. Dostawca orange
 
LS wysyła nową wersje pism tym razem wzbogacona o wyrywkowe wypowiedzi Przemysława Wiplera. Co ciekawa LS zebrało min 50 tyś numerów IP sieci Orange. Dodatkowo LS miało wgląd do akt i złożyło oświadczenie w Prokuraturze ze nie będzie przetwarzać danych osobowych.
 
Czy wysyłanie listów to nie jest właśnie przetwarzanie danych osobowych?
 
Teraz straszą sprawą cywilną, tak przynajmniej rozumuje
Co tu im odpisać czy może ktoś zapodać jakiś pomysł?
 
Czy jednak możliwe są procesy cywilne jak podają w piśmie i czy nie świadome użyczenie łącza jest pomocą w przestępstwie . Powoli zaczyna mnie to denerwować bo pisma przychodzą na mojego ojca a o trochę panikuje mogło by go zdenerwować jak by musiał się tłumaczyć w sądzie z tego nie wspomnę o płaceniu forsy
 
nieznajomy1234 napisał:
czy nie świadome użyczenie łącza jest pomocą w przestępstwie

Nie jest. Sprzedaż noża w sklepie też nie jest pomocą w dokonaniu nim zabójstwa...

Sprawy cywilne ? Nie sądzę, bo do tego trzeba mocnych dowodów i kasy. Na nich będzie leżało zebranie całego materiału dowodowego, co jest niemożliwe. Musieliby mieć nagrania z kamery lub inne dowody wskazujące JEDNOZNACZNIE, że to dokładnie Ty o danej godzinie przed danym komputerem robisz coś, o co chcieliby Cię oskarżyć.

Jedynym sensownym dowodem w takich sprawach jest... przyznanie się do winy.

Oni specjalnie dodają do tych pism stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości i inne kuriozalne formułki, żeby wzbudzić strach. Pierwsze pisma wyglądały nawet sensownie, ale dodanie stanowiska Ministerstwa to po prostu zwykły bełkot. Amatorszczyzna.

Co do łącza, nie musisz wiedzieć co robi ktoś, komu go użyczasz - tym samym nie ponosisz za to odpowiedzialności.

Gdyby faktycznie chcieli dochodzić roszczeń, to najpierw zjawiłaby się u Ciebie policja z biegłym, który w rękach trzymałby nakaz wydania jednostek centralnych bądź/i pamięci masowych. Tutaj jest żerowanie na niewiedzy.

Znajomy zapowiedział, że zawalczy z nimi, bo wysyłanie kolejnych pism po złożeniu wyjaśnień może podchodzić pod stalking.

Jedną z metod zablokowania wysyłania kolejnych pism jest złożenie pisemnej deklaracji wzywającej podmiot Lex Superior Sp. z. o. o. do zaprzestania przetwarzania danych osobowych. Wtedy kolejny list można od razu zanieść do prokuratury z podejrzeniem podejrzenia przestępstwa dot. danych osobowych.
 
Ostatnia edycja:
Dorzucając jeszcze do poprzedniej wiadomości, oficjalnie wiadomo, że dane z prokuratury zostały przekazane pod rygorem braku ich przetwarzania przez Lex Superior sp. z o.o. a osób o statusie poszkodowanego w sprawie jest już ponad 600!

Spodziewam się, że jest to ostatnia fala pism, przed zapadnięciem się spółki pod ziemię. Dlatego napakowali tyle groźnie brzmiących formułek, by przed zwinięciem interesu jeszcze niezdecydowanych do zapłaty przekonać do ugięcia się. :brawo:
 
W tym tygodniu dotarło do mnie drugie pismo. Jak widać ani policja ani sady nie traktują poważnie obywateli i nie potrafią ukręcić procederu stosowanego przez twory pokroju lexsuperior . Do tego jesCze podpieranie sie mi mi ministerstwem sprawiedliwości... Ktoś otrzymał więcej niż dwaj pisma ? Rozumiem ze w dalszym ciagu pismo traktujemy jako próbę wyłudzenia ?
 
Ostatnia fala pism - z końca kwietnia - to właśnie ponowne wezwania. Wezwanie z poprawioną treścią. Argumentacja sięgnęła dna - o zasadności ich roszczenia ma świadczyć odpowiedz Ministerstwa Sprawiedliwości na interpelację posła Wiplera :D.

Treść ostatniej wersji wezwania zdaje się również sugerować, że straszą postępowaniem cywilnym. Czyli zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ową "kancelarię" przyniosło jakiś skutek. ***mod***
http://forumprawnicze.info/files/fi...dź-na-wezwanie-do-zapłaty-za-film-podrywacze/
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Straszą akcją cywilną i akcją karną. Dawno się tak nie uśmiałem :) Co to jest "akcja cywilna" czy "akcja karna" ? Co to jest "akcja karna" ? Z tego co mi wiadomo, taki termin w polskim prawie nie istnieje. Słyszałem o akcji "karna kupa", ale to nie to chyba :). Natomiast termin "akcja cywilna" nie ma wspólnego nic z tym, co opisane jest dalej, na jednej ze stron. Teraz ewidentnie widać, że poprzez manipulację terminami lub użyciem terminów nieistniejących w polskim prawie, pismo może celowo wprowadzać adresata w błąd.

Pisma do kosza lub na policję z tymi pisemkami. Dziwi mnie, że nikt jeszcze nie zablokował ich działania. Przecież tutaj po samych newsach na wyborczej, że dane osobowe zostały udostępnione po umorzeniu postępowania widać, że to jakieś ogromne partactwo.

Zastanawiałbym się, czy udostępnienie przez prokuraturę Olsztyn-Południe było w ogóle legalne. Możliwe, że dopuszczono się do uchybień i złamano postanowienia ustawy o ochronie danych osobowych i to nie tylko z ramienia spółki, ale również z ramienia prokuratury.

Zapewne jest to ostatnia fala pism, gdyż niebawem zaczną im się dobierać do tyłków. Dowody są już w wielu przypadkach zgromadzone. GIODO też nie próżnuje... ale ewentualne kary zapewne wliczyli w budżet lub po prostu zaraz zawiną interes, ogłaszając bankructwo lub robiąc cokolwiek innego zgodnego z naszym dziurawym prawem ;)

***mod***
Jak pojedziesz rowerem po chodniku, to Cię od razu złapią, a z oszustami im niestety nie idzie... ba... nawet im się pomaga, wbrew prawu...
 
Ostatnia edycja:
Na DI jest nowa wiadomość o LS.
Ciekawostkę pozwolę sobie zacytować
"1. Zbigniew Czerwiński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie twierdzi, że w trakcie dochodzenia zainicjowanego przez Lex Superior powołano biegłego. Ten stwierdził, że program do wykrywania naruszeń "jest niedokładny" np. nie pozwala na oszacowanie co właściwie zostało ściągnięte.
2. W ramach postępowania prowadzonego w Olsztynie Lex Superior dostarczył płytę z ponad 50 tys. :o numerów IP z sieci Orange. Dopiero po umorzeniu postępowania spółka zażądała wglądu do akt.
3.Prokurator prowadzący postępowanie w Olsztynie wyraził zgodę na dostęp do akt pod warunkiem złożenia oświadczenia, że dane osobowe nie będą w żaden sposób przetwarzane. Przedstawiciel :evil: Lex Superior takie oświadczenie złożył, ale potem i tak wysyłano pisma do osób ustalonych w postępowaniu:winko:"
 
Ostatnia edycja:
Skoro wyszło na jaw, że doszło do nieuprawnionego przetwarzania danych osobowych, mam pozwać tylko lex superior czy być może prokuratura udostępniła dane osobowe niezgodnie z prawem i ją również należałoby pozwać?
 
Ostatnia edycja:
Na to wychodzi ze prokurature również trza pozwać:D
 
Sadzę że prokuratura dlatego bierze LS za d... :brawo: bo kolesie nie dotrzymali zobowiązania. Prawdopodobnie prokurator podejrzewał że LS ma zamiar trollować i z tego względu wymagał zobowiązania o nie przetwarzaniu danych osobowych. Zrobili prokuraturę w konia więc dostaną za swoje.
Przypuszczam że inne kancelarie (ostatecznie prawnicy a nie handlowcy) inaczej podeszły do sprawy (może prokuratura nie przewidziała trollingu) więc ich szefowie:cool: mogą spać spokojnie :winko:.
 
Ostatnia edycja:
Kancelarie, które działają inaczej, niż maszynki do zarabiania pieniędzy inicjują postępowanie karne i w ramach tego postępowania dochodzi do postawienia zarzutów. Schemat jest inny - nikt do nikogo nie wysyła pisemek, tylko puka policja, a wtedy nikt nie ma czasu na pozbycie się dowodów. Skuteczność jest o wiele większa, ale wymusza też swego rodzaju strategię, bo wysłanie 50 tyś adresów IP prawie zawsze skończy się umorzeniem sprawy.

Miejmy nadzieję, że spółkę czeka rychły koniec, bo robienie ludziom wody z mózgów poprzez wrzucanie odniesień do artykułów kodeksu postępowania cywilnego i korelowanie tego razem, w taki sposób, że niektóre osoby mogą pomyśleć, że nie odniesienie się do tego listu - tj. dokładnie, że niezłożenie wyjaśnień może pociągać odbiorcę pisma do odpowiedzialności - to jest to po prostu czyste wprowadzenie w błąd.

Owszem, takie zachowanie może mieć podstawę do pociągnięcia do odpowiedzialności, ale tylko w przypadku gdy sprawę będzie prowadził sąd, a nie spółka. Spółka może mieć co najwyżej jakieś wewnętrzne postępowania i nie może powoływać się na paragrafy kodeksu postępowania cywilnego.
 
Ja wczoraj od nich otrzymałem pierwszy list, poleconym, co najlepsze odebrała teściowa. Data wysłania 07.05.2015, tak więc nadal wysyłają.

Inna sprawa, moim dostawcą internetu jest UPC, i jak widzę mają od nich prawie pełny pakiet danych (adres usługi, imię, nazwisko, ale też PESEL - znaczy się, pewnie mają to nie bezpośrednio z UPC). Najlepsze jest to, że podają moje IP i że udostępniałem plik (podrywaczki tomcio hash itd.) w dniu 2014-01-10, a co najlepsze wtedy nie było mnie nawet w Warszawie i komputer był wyłączony od 01-07 do 01-12 :)

Mnie najbardziej martwi to, że posiadają mój PESEL i mogą go wykorzystać do dziwnych celów. Dla formalności idę na policję to zgłosić, a do UPC napisałem zapytanie, kiedy i komu udostępniali te moje dane osobowe.

Inna sprawa to że mój adres meldunkowy jest inny niż adres usługi (a adres do korespondencji i fakturowania w UPC jest też jak meldunkowy, domyślam się więc, że tego nie dostali, skoro list przyszedł na adres usługi), ale w związku z tym zastanawia mnie gdzie powinny być więc wysyłane jakiekolwiek zawiadomienia ??
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra