Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 4

  • Autor wątku Autor wątku LeszsekS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kamil Zet napisał:
Z ciekawości - ktoś dostał może list z LS już dawno temu? Tj. 3-6 miesięcy temu? Ciekaw jestem ile jest osób, które dawno dostały wezwania, zignorowały i... nic się nie działo.

Ja dostałem pierwszy pod koniec stycznia nie polecony drugi mniej więcej 1,5 miesiąca później polecony o ile dobrze pamiętam-olałem i nic się nie dzieje. Powody przedstawiłem kilka stron temu.:)
 
Regulamin Forum
[SIZE=-2]§11 Zabronione jest prowadzenie zbędnych polemik, składających się m.in. z dużej ilości krótkich postów bez treści merytorycznej, odbiegających w sposób znaczący od głównego tematu, a także ostrych wypowiedzi i kłótni.
Wszelkie tematy, których forma przyjmie charakter czatu internetowego lub luźnej pogawędki, a które mogą być kontynuowane drogą Prywatnych Wiadomości, komunikatorów internetowych lub e-maili będą zamykane, ewentualnie usuwane będą konkretne posty.
Ocena tematu pod kątem niniejszego § pozostaje w rękach Administratorów i Moderatorów ForumPrawnego.org.[/SIZE]
 
Witam dzisiaj dostałem odpowiedz z UPC.
"Szanowny Panie,


informuję, że UPC nie udostępniło żadnych danych osobowych firmie Lex Superior.


Wyjaśniam, że wszystkie dane dotyczące Abonentów i świadczenia na ich rzecz usług telekomunikacyjnych stanowią tajemnicę telekomunikacyjną w rozumieniu prawa telekomunikacyjnego i dodatkowo podlegają ochronie na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych.

UPC zobowiązane jest do zachowania danych abonentów w tajemnicy i może udostępniać te dane jedynie na podstawie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa, a firma Lex Superior nie jest podmiotem uprawnionym do otrzymania tych danych. "

Więc jak oni wpadli na moje dane?
 
Ludzie, czemu Wy nie czytacie co się pisze? UPC nie udostępniło firemce Lex Superior. Lex złożył zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura wystąpiła o dane osobowe do providerów, a ci MUSIELI je udostępnić prokuraturze. Następnie prokuratura udostępniła je na wniosek pokrzywdzonego Lexowi. Stała się instrumentem w tej zabawie Lexa. Wszystko legalnie, w białym kołnierzyku. Stąd tajemnica posiadania danych. Providerzy nie są głupi i nie udostępniają danych bezpośrednio takim firmom, ale jak prosi o to prokurator, to inna bajka:-) Tak działo się przynajmniej na początku. Czy doszło do innych sposobów nieuprawnionego pozyskania danych osobowych bada teraz prokuratura w postępowaniu w sprawie Lexa. Miłego dnia ;-)
 
To co wyprawiają prokuratorzy w tym kraju to też jakaś paranoja ;)
Jak można udostępniać komuś dane osobowe skoro nie wykryto sprawcy ! Ktoś przesłuchuje właścicieli internetu ? Czyżby po raz kolejny szykowała się afera AMBER GOLD bis ? ;)
 
Witam. :)

Śledzę już od paru dni temat bo też dostałem taki liścik.
Co do pozyskania danych przez Lex Superior to sprawa wyglądała tak(z tego co się dowiedziałem w temacie):

1. Lex wystąpił do prokuratury z adresami IP.
2. Prokuratura sprawdziła to i umarza sprawę.
3. Lex skorzystał z prawa do wglądu do akt, ale pod warunkiem że pisemnie zapewni że nie wykorzysta tych danych do wysyłania żadnych pism.
4. Lex jednak wysyła pisma.
 
kapitanzbik napisał:
Ludzie, czemu Wy nie czytacie co się pisze? UPC nie udostępniło firemce Lex Superior. Lex złożył zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura wystąpiła o dane osobowe do providerów, a ci MUSIELI je udostępnić prokuraturze. Następnie prokuratura udostępniła je na wniosek pokrzywdzonego Lexowi. Stała się instrumentem w tej zabawie Lexa. Wszystko legalnie, w białym kołnierzyku. Stąd tajemnica posiadania danych. Providerzy nie są głupi i nie udostępniają danych bezpośrednio takim firmom, ale jak prosi o to prokurator, to inna bajka:-) Tak działo się przynajmniej na początku. Czy doszło do innych sposobów nieuprawnionego pozyskania danych osobowych bada teraz prokuratura w postępowaniu w sprawie Lexa. Miłego dnia ;-)

Wszystko ładnie pięknie tylko dlaczego abonenci dowiadują się o tym jako ostatni i to z kilkumiesięcznym opóźnieniem?
 
Ja tez dostałem 21.05 br. pismo od Lexa datowane na 19.05 br. Wezwanie do zapłaty 750zl za udostępnianie filmu xxx made in poland. Tego nie robilem. Poszukalem tytułu tego filmu i nigdy nie mialem takiego na dysku. Zastanawiam sie czy cos im odpisywać na e-maila czy tez nie. Policja z Olsztyna prponuje odpisywać. Nie wiem jakiej tresci i czy mam cos odpisac. Najchętniej bym odpisal zeby pocalowali mnie w 4 litery.
 
Znalazłem w necie odpowiedź na jeden z moich pstów, zacytuję bo wydaje mi się to ciekawe:

"... stosuje się metodę analizy ruchu wewnątrz sieci P2P z punktu widzenia klienta. Do sieci P2P podłącza się odpowiednio spreparowanego klienta, nazywanego agentem. Program udaje, że jest jednym z komputerów pobierających i udostępniających dane w sieci P2P. Jeżeli komputer użytkownika pobierającego dane w sieci P2P skontaktuje się z klientem, poda mu swój numer IP – inaczej nie byłaby możliwa między tymi komputerami transmisja danych. Agent też aktywnie odpytuje komputery pobierające dane w sieci P2P. W ten sposób na komputerze-agencie tworzona jest lista adresów IP komputerów uczestniczących w wymianie danych. Uzyskane w ten sposób adresy IP nie zawsze oznaczają rzeczywiste źródło udostępnianego pliku, gdyż w sieciach P2P, takich jak BitTorrent oraz Freenet wiele komputerów pośredniczy w wymianie danych, niemniej analizując przez pewien czas ruch, dochodzi się do adresów IP komputerów rzeczywiście rozpowszechniających dane, z wyjątkiem Freenet'u bo dane są zaszyfrowane więc nie da się ustalić czy dane są plikami nielegalnymi.

Oczywiście poza samą identyfikacją adresów IP komputerów w sieci P2P należy określić zawartość udostępnianych danych (...) należy zbadać sumy kontrolne, które wprowadzane są w sieciach P2P do jednoznacznej identyfikacji zasobów i prawidłowego funkcjonowania samej sieci P2P. Agent nie musi w ogóle ściągać danego pliku, aby sprawdzić, czy zawiera on rzeczywiście te dane, na które wskazuje jego nazwa. Firmy zajmujące się walką z piractwem tworzą bowiem bazy sum kontrolnych dla materiałów określonych jako niedozwolone. Wystarczy porównać zawartość tej bazy z przesyłanymi ze źródła informacjami o danym pliku, aby stwierdzić, czy jest on nielegalny."


PS. podkreślenie i skróty moje.
Przypuszczam że LS zadziałało w sposób znacznie mniej wyszukany i dlatego ma teraz problemy. W każdym razie proces namierzania pobieraczy-udostepniaczy wygląda jak wyżej.
 
Ostatnia edycja:
@up
Gdyby zbierali dane o tych którzy faktycznie udostępniają to cała ta akcja dotyczyłaby 500 osób a nie 50 000. Nie chce mi się wierzyć by tylu osobom chciało się umyślnie udostępniać takie treści. :-)
 
Nasz "mod" wielokrotnie to podkreślał pobierasz-udostępniasz (piszę to nierozdzielnie) jesteś winny, oczywiście wg naszego zacnego prawa. Natomiast przekonania pobieraczy-udostępniaczy nie mają znaczenia.
Myślę że LS mogło uzbierać 50 000 adresów tych co pobrali, tych co zaczęli a nie dokończyli i tych co pobrali i wysłali przysłowiowy 1 bit.
Jednej rzeczy nie mogę jeszcze ogarnąć. LS w swoim piśmie powołuje jako dowód w sprawie hash pliku torrent. Czyli mają "dowód" na co? Dowód że ktoś pobrał w/w torrenta czy że uruchomił w kliencie P@2P? Czy istnieje jednoznaczny związek miedzy torrentem a plikiem co do którego LS rosci sobie prawa?


PS Na DI jest coś na temat umorzenia postępowania w sprawie LS vs "reszta świata". Sprawa poszła do sądu.
 
Ostatnia edycja:
Tylko jak możesz zweryfikować czy to jest w ogóle to co chcesz pobrać ?
Dostajesz 18414212142-142142-990A.torrent i nie wiesz, co jest w środku, dopóki nie odpytasz trackera.

***Brak źródła cytatu***Problem jest tu taki, że trudno komuś udowodnić umyślność, nawet jeśli bylibyśmy pewni, co do danej osoby.

Poza tym, samo udostępnianie dalej wynika z architektury sieci, to jest - jeżeli utwór został rozpowszechniony, to dokonała tego osoba inicjująca rozpowszechnienie. Dalsze rozpowszechniania przez poszczególnych użytkowników można podciągnąć pod:
Art. 23. Dozwolony użytek osobisty
1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
hax0r napisał:
... Problem jest tu taki, że trudno komuś udowodnić umyślność ...
Nawet gdyby był problem z "umyślnością" to:
Przepis prawny:
Art. 116.

4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
http://forumprawne.org/prawo-autors...utorskim-prawach-pokrewnych-3.html#post660899


hax0r napisał:
... jeżeli utwór został rozpowszechniony, to dokonała tego osoba inicjująca rozpowszechnienie. Dalsze rozpowszechniania przez poszczególnych użytkowników można podciągnąć pod:
Bzdura. Nie rozumiesz o czym piszesz.
 
Ostatnia edycja:
Okej, nie doczytałem o odpowiedzialności karnej. Przepraszam.

Czyli można popełnić przestępstwo w ogóle nie wiedząc o tym że się je popełniło w tym przypadku, bez świadomości takiego czynu ?

Torrenty są na tyle dziwną sprawą, że potrzeba tutaj reformy precyzującej prawo. Równie dobrze każdy węzeł sieci udostępniał dane, tak samo jak router, który przekazywał je dalej. Dlaczego więc dzierżawca łącza w ogóle dostaje takie pisma ? Jaki to ma sens ?

Równie dobrze mogę teraz wstawić na torrent jakieś swoje dzieło z tytułem "WYBORY 2015. ZOBACZ JAK BYŁY FAŁSZOWANE.PDF", celem przyciągnięcia uwagi i wiele osób to ściągnie-udostępni. Potem złożę zawiadomienie do prokuratury, że udostępnili moje dzieło bez zgody. Co wtedy ?
 
Ostatnia edycja:
hax0r napisał:
... Torrenty są na tyle dziwną sprawą, że potrzeba tutaj reformy precyzującej prawo. ...
Nie to Ty nie rozumiesz o czym piszesz. Nie odróżniasz rozpowszechnienia przez uprawnionego od zgody na dalsze rozpowszechnianie.
 
W takim razie jak w ogóle weryfikować treść przed pobraniem ? Jeśli nie odpytam trackera, to nie wiem, co jest tak naprawdę w środku pliku.
 
hax0r napisał:
W takim razie jak w ogóle weryfikować treść przed pobraniem ?
Pozyskiwać pliki .torrent z zaufanych źródeł, np. ze stron producentów czy artystów, którzy w ten sposób rozpowszechniają swoje utwory, a nie z portali, których głównym celem jest dawanie dostępu do utworów rozpowszechnianych bezprawnie.

Twoje pytanie jest z serii:
"Kupiłem radio samochodowe na giełdzie. Normalnie w sklepie takie radio kosztuje 1500, ale jakiś żul sprzedawał za 300. Teraz policja mi zarzuca paserstwo. A skąd ja miałem wiedzieć, że radio jest kradzione? To gdzie ja mam kupić radio, żeby mieć pewność, że nie jest kradzione?
 
Ostatnia edycja:
Wskaż mi zatem miejsce, w którym Lex Superior udostępnia swoje utwory w tym przypadku.
Założę się, że takiego miejsca nie ma.

PS. Kupując radio za 300 zł widzę, że kupuję radio. Pobierając torrent "x.torrent" nie wiem co jest w środku.
 
hax0r napisał:
Wskaż mi zatem miejsce, w którym Lex Superior udostępnia swoje utwory
Hę? Skąd pomysł, że w ogóle dystrybuują jakieś utwory za pomocą protokołu bittorrent?

hax0r napisał:
Pobierając torrent "x.torrent" nie wiem co jest w środku.
Skoro pobierasz pliki .torrent losowo z portali, które je dystrybuują, nie interesując się, jakie treści pozwalają pobrać, to jesteś faktycznie przypadkiem specjalnym. Tyle, że niczego to nie zmienia. Pobierasz je z portalu, o którym wiesz, że dystrybuuje w głównej mierze treści rozpowszechniane bezprawnie, możesz więc i powinieneś się spodziewać, że treść, którą rozpowszechnisz dzięki pobranemu plikowi .torrent będzie rozpowszechniona bezprawnie.
 
Ripper napisał:
... Skąd pomysł, że w ogóle dystrybuują jakieś utwory za pomocą protokołu bittorrent? ...
Taki wnisek wyciągnęli użytkownicy na podstawie oświadczenia tej Firmy o prawie do rozpowszechniania tym kanałem. Na razie nikt nie wykazał stanu faktycznego i pozostaje to w sferze domniemań i dywagacji. :cool:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra