Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 4

  • Autor wątku Autor wątku LeszsekS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
okos napisał:
identyczny dostałem 2 tygodnie temu pisałem o tym wczesnej, byłem z nim na komendzie to aż 3 policjantów przeglądało to i nie mogli uwierzyć co tam jest napisane, nawet konsultowali się z jakimś wyższym oficerem, i doradzili jedynie żeby nie odbierać pism do nich ani nie odpisywać.

Mi doradzono odbierać ale nie wchodzić w dyskusje, zbierać razem z kopertami na której zanotować datę otrzymania w razie wezwania do sadu reagować. brak odbioru listu poleconego traktowane jest jako doręczenie korespondencji wiec skutki prawne są gorsze aniżeli jej nieodebranie

Dodaje iż sprawdziłem IP ze skanu wyżej. Technicznie nie jest możliwe uzyskanie IP z miejscowości Czarków gdyż fizycznie miejscowość Alwernia jest podłączona światłowodem do Krakowa tak wiec IP którym posługuje się w tym wezwaniu LEX SUPERIOR jest moim zdaniem błędne.


Kolor czerwony zarezerwowany jest dla moderacji ! mod
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Tak czy siak, należy to zgłosić do prokuratury, dopiszą was do listy "pokrzywdzonych". Z tego co mi się udało tu i tam dowiedzieć (mąż znajomej pracuje w sądzie) to było już kilka spraw od Lexsuperior w sądzie (powództwo cywilne) ale wszystkie zostały umorzone, Lex zaskarżyło decyzję. Nie mogę tego potwierdzić bo nie mam jak, po prostu piszę co mi powiedziała znajoma.

Jak odbierzesz pismo możesz zgłosić do prokuratury, jak nie odbierzesz to kto wie co się może potem stać. Skoro ciągle to wysyłają to widocznie wiele osób musi im płacić.
 
Ostatnia edycja:
okos napisał:
identyczny dostałem 2 tygodnie temu pisałem o tym wczesnej, byłem z nim na komendzie to aż 3 policjantów przeglądało to i nie mogli uwierzyć co tam jest napisane, nawet konsultowali się z jakimś wyższym oficerem, i doradzili jedynie żeby nie odbierać pism do nich ani nie odpisywać.

Identyczna sytuacja była u mnie, chociaz to bardzo sporna sprawa "odbirac czy nie odbierac" "odpisywac czy nie odpisywac"...
Ale napewno bezspornym faktem jest "nie płacić!!!" :)
 
Czy może mi ktoś wytłumaczyć jak w powództwie cywilnym może dojść do umorzenia sprawy? Rozumiem, że jest coś takiego jak powództwo adhezyjne i o nim właśnie mowa, przy czym sąd raczej pozostawia je bez rozpoznania ze względu na umorzenie sprawy przez prokuratora, zgadza się?
 
Kalibabka napisał:
Mi doradzono odbierać ale nie wchodzić w dyskusje, zbierać razem z kopertami na której zanotować datę otrzymania w razie wezwania do sadu reagować. brak odbioru listu poleconego traktowane jest jako doręczenie korespondencji wiec skutki prawne są gorsze aniżeli jej nieodebranie

Dodaje iż sprawdziłem IP ze skanu wyżej. Technicznie nie jest możliwe uzyskanie IP z miejscowości Czarków gdyż fizycznie miejscowość Alwernia jest podłączona światłowodem do Krakowa tak wiec IP którym posługuje się w tym wezwaniu LEX SUPERIOR jest moim zdaniem błędne.

Zdecyduj się w końcu co jest gorsze. brak odbioru listu poleconego czy nie odebranie listu poleconego ?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
just_nobody napisał:
Czy może mi ktoś wytłumaczyć jak w powództwie cywilnym może dojść do umorzenia sprawy? Rozumiem, że jest coś takiego jak powództwo adhezyjne i o nim właśnie mowa, przy czym sąd raczej pozostawia je bez rozpoznania ze względu na umorzenie sprawy przez prokuratora, zgadza się?

Może źle to sformułowałem ale sprawa zakończyła się "uniewinnieniem" czy zwał jak zwał, po prostu Lex nie otrzymało tego co chciało i zaskarżyło sprawę/wyrok czy jak to się zwie fachowo. Wiem tylko iż sprawy były ale zakończyły się niekorzystnie dla LEX-a. Nie jestem adwokatem więc nie znam dokładnego nazewnictwa. Ja tam prosty człowiek i operuję zrozumiałymi dla mnie słowami i zdaniami ;p

Ja tam zgłosiłem do prokuratury i czekam na dalszy bieg sprawy. Na pewno nie należy płacić.

Co do odpisywania to część osób mówi aby pisać odmownie (jakkolwiek to brzmi) a inni aby nie odpisywać wcale i zgłosić od razu. W pierwszym czy drugim wariancie i tak warto zgłosić do odpowiednich organów. Jak to mówią "w kupie raźniej" :)
 
Ostatnia edycja:
bs.pro napisał:
Zdecyduj się w końcu co jest gorsze. brak odbioru listu poleconego czy nie odebranie listu poleconego ?

fakt za szybko pisałem jasne że ma być gorsze nieodbieranie korespondencji. W PL jak nie odbierzesz to nie wiesz co jest w środku i w razie czego nie zareagujesz odpowiednio wiec możesz zapominając albo olewając doprowadzić do tego iż dopiero od komornika dowiesz się w czym rzecz.

krakow2000 napisał:
Może źle to sformułowałem ale sprawa zakończyła się "uniewinnieniem" czy zwał jak zwał, po prostu Lex nie otrzymało tego co chciało i zaskarżyło sprawę/wyrok czy jak to się zwie fachowo. Wiem tylko iż sprawy były ale zakończyły się niekorzystnie dla LEX-a. Nie jestem adwokatem więc nie znam dokładnego nazewnictwa. Ja tam prosty człowiek i operuję zrozumiałymi dla mnie słowami i zdaniami ;p

Ja tam zgłosiłem do prokuratury i czekam na dalszy bieg sprawy. Na pewno nie należy płacić.

Proze o podanie Sądu do którego Lex skierował sprawę przeciwko abonentom. Przecież ta kobitka w jakimś sądzie pracuje. Jakim?. Nie mylic odwołanie od postanowienia o umorzeniu dochodzenia czy śledztwa przez prouraturę. W Olsztynie zażalenie jest jeszcze wiec jakby co sprawa jest nadal w toku z powództwa LEXa ale przeciwko prokuraturze a nie Internautom. - tak napisałem aby można było zrozumieć
 
Ostatnia edycja:
Witam ponownie. Jednak podpisałem ugode z BGST, bo nie widziałem sensu, żeby załatwiać to sądami i jeszcze czekać nie wiadomo ile na sprzęt. Rada dla wszystkich, którzy maja lub będą mieli ten sam przypadek co ja (przypadek opisany w poprzednich postach tego tematu i poprzedniego) Jak będziecie dzwonić do kancelarii w sprawie ugody bądźcie stanowczy i zaproponujcie im 1/4 kwoty u mnie początkowo było 2000 zł, więc przez telefon im powiedziałem, że nie dam tyle, bo nie mam i nie ma szans by dostali taką kwotę, powiedziałem im, że dam maksymalnie 500 zł, bo tyle jestem w stanie zapłacić, odezwali się po tygodniu i powiedzieli, że się nie zgodzą i chcą 1000 zł i na taką kwotę się zgodziłem, warto negocjować, dzięki temu obniżyłem kwotę o 50%, zgodzili się na 10 rat po 100 zł. Życzę by nikomu nie wparowali na chatę bez zapowiedzenia. Pozdrawiam
 
marks2320 napisał:
Witam ponownie. Jednak podpisałem ugode z BGST, bo nie widziałem sensu, żeby załatwiać to sądami i jeszcze czekać nie wiadomo ile na sprzęt. Rada dla wszystkich, którzy maja lub będą mieli ten sam przypadek co ja (przypadek opisany w poprzednich postach tego tematu i poprzedniego) Jak będziecie dzwonić do kancelarii w sprawie ugody bądźcie stanowczy i zaproponujcie im 1/4 kwoty u mnie początkowo było 2000 zł, więc przez telefon im powiedziałem, że nie dam tyle, bo nie mam i nie ma szans by dostali taką kwotę, powiedziałem im, że dam maksymalnie 500 zł, bo tyle jestem w stanie zapłacić, odezwali się po tygodniu i powiedzieli, że się nie zgodzą i chcą 1000 zł i na taką kwotę się zgodziłem, warto negocjować, dzięki temu obniżyłem kwotę o 50%, zgodzili się na 10 rat po 100 zł. Życzę by nikomu nie wparowali na chatę bez zapowiedzenia. Pozdrawiam


W takim przypadku - kiedy masz niezapowiedzianą wizytę - to nie masz lepszego i najbardziej opłacalnego wyjścia niż UGODA. Niestety policja ma komputer. Tam zabezpiecza gry, programy itp. Istotnie nie warto ciągać się po sądach gdyż raczej nie wygrasz. Ciekawi mnie tylko jaki procent dostaje kancelaria a ILE własciciele tej szumnie wspomninanej wartości inetelektualnej?!

I cały czas będe powtarzał, że dzięki lex superior można było wyczyścić HDD/kupić nowy. Pozbyć się śladów.
 
Samo sformatowanie dysku HDD nie powoduje całkowitego zatarcia śladów na dysku. Nawet po kilku formatach można wiele informacji odzyskać. Musisz użyć specjalnego programu (można za darmo zassać z neta) który usuwa dane permanentnie i nie idzie ich praktycznie odzyskać. Puki dysk działa dane teoretycznie można uzyskać ale im "głębiej" działający program tym trudniej coś odzyskać.

Takie kwiatki jak Lex itp będą wyskakiwać często bo NAWET jeśli uznają ich działania za niezgodne to swoje w między czasie i tak zarobią... zakładając iż nawet te 2-3% z wysłanych pism pójdą na ugodę i już są znacząco do przodu.

Co do samego Lexa to kawałek z informacji oficjalnej wydanej przez Policję:

Policjanci radzą aby nie pozostawiać pisma bez odpowiedzi. Jeżeli osoba, która otrzymała takie „wezwanie do zapłaty” nie czuje się zobowiązana do jego uregulowania, ma prawo zwrócić się do firmy wzywającej do zapłaty o anulowanie tego wezwania, wskazując wszystkie okoliczności przemawiające za tym. np. wskazując, że nie korzystała z usług tej firmy, bądź nie wchodziła na ich strony.

A niektórzy piszą aby nie odpowiadać... komu tu wierzyć. Pewnie obie metody są dobre...

Nikt nie wie co go czeka... jak to mówią... biednemu zawsze wiatr w oczy...

A tutaj taki artykuł odpowiadający na to na co powołuje się Lex czyli stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości LEX-us
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
krakow2000 napisał:
Samo sformatowanie dysku HDD nie powoduje całkowitego zatarcia śladów na dysku. Nawet po kilku formatach można wiele informacji odzyskać. Musisz użyć specjalnego programu (można za darmo zassać z neta) który usuwa dane permanentnie i nie idzie ich praktycznie odzyskać. Puki dysk działa dane teoretycznie można uzyskać ale im "głębiej" działający program tym trudniej coś odzyskać.

Takie kwiatki jak Lex itp będą wyskakiwać często bo NAWET jeśli uznają ich działania za niezgodne to swoje w między czasie i tak zarobią... zakładając iż nawet te 2-3% z wysłanych pism pójdą na ugodę i już są znacząco do przodu.

Co do samego Lexa to kawałek z informacji oficjalnej wydanej przez Policję:

Policjanci radzą aby nie pozostawiać pisma bez odpowiedzi. Jeżeli osoba, która otrzymała takie „wezwanie do zapłaty” nie czuje się zobowiązana do jego uregulowania, ma prawo zwrócić się do firmy wzywającej do zapłaty o anulowanie tego wezwania, wskazując wszystkie okoliczności przemawiające za tym. np. wskazując, że nie korzystała z usług tej firmy, bądź nie wchodziła na ich strony.

Nikt nie wie co go czeka... jak to mówią... biednemu zawsze wiatr w oczy...

No wiesz. Masz 3 opcje. Pozostawić pismo bez odpowiedzi i zignorować oraz czekać na rozwój sytuacji. Lub zapłacić i automatycznie wystawić się na kolejne działania takich pseudo kancelaryjek. Dzisiaj 750, jutro 1500 a pojutrze 3000. Bo się przyznałeś. Ewentualnie nie wstydzić się tylko biec na policję, zgłosić i czekać.

A co do HDD. To wiem. Po liście od LS dokładnie przestudiowałem artykuły związane z tematem odzyskiwania danych. Niektóre sytuacje były nieprawdopodobne. ALE i kosztowne. Nie wierzę żeby LS doprowadzał do sytuacji gdzie laboratorium będzie sprawdzało HDD za ciężkie pieniądze w poszukiwaniu pornala kosztującego nie wiem ile tam chcą na podrywaczach 10 złotych? Dajmy spokój. Największego pecha mają ci którzy mieli rewizję bez zapowiedzi.
 
Ostatnia edycja:
Kurna zaczynałem edytować posta aby ci odpowiedzieć i w momencie zatwierdź minęło 20 min.

Z tego co wiem to chyba od LS nikt nie miał nalotu na chatę i chyba nikomu nie skonfiskowali dysku. W takich wypadkach jak zabiera Policja to chyba oni sprawdzają pod kontem pod jakim zarekwirowali a nie sam LS czy kto tam, ale mogę się mylić. No i to chyba na pozywającym (jak by tak pozwali cywilnie) leży obowiązek udowodnienia iż pozwany zrobił to o co go oskarżyli, bo pozwany powie iż tego nie zrobił i nie ma z tym nic wspólnego a sam dowód w postaci IP raczej nie świadczy o 100% winie. Pozostaje nam czekać na działania organów, niestety znając poprzednie lata ciężko widzę szybkie rozwiązanie problemu naszego... może jestem czarnowidzem.

Co do zgłaszania na Policję to wiele osób pewnie tego nie zrobi bo oleją całą sprawę a szkoda im "nas" więcej tym lepiej (chyba).
 
Ostatnia edycja:
Z wypowiedzi prokuratury dla mediów wynikało, że raczej chyba wezwali wybrane osoby na przesłuchanie:
"- Tylko jedna osoba przyznała, że film ściągnęła za pomocą programu BitTorrent, który w tym samym momencie utwór udostępnia - kontynuuje prokurator Zbigniew Czerwiński. - W badanych przypadkach - przy czym oczywiście działo się to wyrywkowo, nie wzywaliśmy wszystkich 50 tysięcy osób - wina nie została udowodniona."

Co do zgłaszania się do prokuratury jako poszkodowani to sprawa też nie jest do końca taka prosta.
Na pewno powagi sprawie dodaje ilość poszkodowanych osób. Z drugiej jednak w jednym z dostępnych w sieci czasopism związanych z prawem zauważono:
"każdy pokrzywdzony ma prawo próbować zainteresować prokuraturę swoim tematem, co na dalszym etapie może pozwolić na udział w postępowaniu jako oskarżyciel posiłkowy. Pamiętajcie jednak, że brak wstrzemięźliwości może zaszkodzić postępowaniu — spowolnić je, bo się okaże, że prokuratura nie da rady przesłuchać wszystkich świadków i pokrzywdzonych!
Aha, to też po prostu dobra wiadomość dla tych, którzy nadal się boją, że coś z tych wezwań mogłoby wyjść niedobrego: jeśli nawet doszłoby do jakiegoś aktu oskarżenia o nielegalne pobieranie i rozpowszechnianie porno w p2p, to przecież informacja o dochodzeniu w sprawie usiłowania oszustwa przez Lex Superior też da do myślenia organowi prowadzącemu takie postępowanie.
"
 
Czytam tutaj ostatnie strony i ciekawe że weszli do siedziby LS i zabezpieczyli komputery a niektórzy nadal jeszcze pisma dostają.:)
 
Skrobek zawsze można wydrukować w innym "oddziale" ;)

olk49 ja rozmawiając z prokuratorem i przedstawiając mu sprawę (jestem z okolic krakowa) zapytałem czy będę musiał przyjeżdżać czy coś a on powiedział iż zostanę od razu po zgłoszeniu przesłuchany przez policjanta/prokuratora który przyjmuje sprawę i więcej nie będę wzywany jako świadek.

Ale z tym iż toczące się postępowanie może być na naszą korzyść w przypadku wszczęcia jakichś roszczeń przez LS poprzez sąd to nawet nie pomyślałem o tym :) w sumie to trochu uspakajające.
 
Ostatnia edycja:
Dziwne trochę:

"Znajomy haker przechwycił pakiety z zawartością listów kierowanych z Dywid do Bydgoszczy z treścią wygenerowaną do wydrukowania. Potem ktoś odebrał z firmy z Bydgoszczy paczkę w Pile i wysyła do użytkowników Internetu wezwania do zapłaty. Ktoś zapodaje do bazy w Olsztynie wpłacone pieniądze natychmiast przetransferowane są na Cypr. a z stamtąd dalej.
W Bydgoszczy mieszka pani I.K. wiec powoli układanka się składa w całość.
efektem końcowym może okazać się że finansujemy terrorystów. Dlatego nas nie atakują. "

Ale możliwy scenariusz. To jest zgodne z prawem?

Kuzna zgubiłem zródło
 
Ostatnia edycja:
krakow2000 napisał:
Z tego co wiem to chyba od LS nikt nie miał nalotu na chatę i chyba nikomu nie skonfiskowali dysku. W takich wypadkach jak zabiera Policja to chyba oni sprawdzają pod kontem pod jakim zarekwirowali a nie sam LS czy kto tam, ale mogę się mylić.

Wydaje mi się, że w sprawie LS trudno będzie o "nalot na chatę". Żeby policja weszła ci do domu po dysk, musi być w twojej sprawie toczone postępowanie karne. Natomiast LS straszy tylko postępowaniem CYWILNYM. Sami nie mogą poprosić policji "Pójdźcie panu Kowalskiemu zabierzcie komputer".

Nie jestem specem, ale wydaje mi się, że tak to wygląda. Ludzie z pismami od LS nie muszą się "nalotu" obawiać.
 
Jestem po rozmowie z prawnikiem. Na razie doradził mi czekać na jakieś oficjalne pismo lub wezwanie, ponieważ na razie jest do postępowanie przygotowawcze. Natomiast sprawdzałem swój adres IP i zgadza się z tym w nakazie przeszukania. Dziwi mnie jednak fakt ,że nakaz jest z kwietnia 2015, , rzekome używanie podejrzanego dysku miało miejsce w marcu 2014. Teraz mamy drugą połowę czerwca 2015, a adres IP jest cały czas ten sam. Czyżby operator nie stosował się do przepisów i nie resetował ip po 12 miesiącach , czy może się okazać ,że wtedy to nie ja tylko kto inny ten film ściągał ? Sprawa trochę dziwna, ale możliwe ,że operator w ogóle nie resetuje adresów ip.
 
Night777 napisał:
... nie resetował ip po 12 miesiącach , ...
Skąd taki pomysł? 12 miesięcy dotyczy przechowywania danych, a to nie ma nic wspólnego z przydzielaniem IP.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra