J
jacek223
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 8
hax0r napisał:yorkfield25 ,
W praktyce w tym przypadku, czy to w postępowaniu karnym czy cywilnym udowodnienie bez zeznań świadków lub twojego przyznania się do tego, że taki utwór udostępniałeś, wskazanie twojej winy jest praktycznie niemożliwe. Było to wałkowane setki razy.
Jedno namierzenie udostępniania może powodować kolizje w czasie. Program śledzący powinien być zsynchronizowany z infrastrukturą operatora, by zniwelować ryzyko takiej kolizji. Natomiast, gdy więcej razy udostępniano utwory z danego łącza istnieje większe prawdopodobieństwo, że zrobił to świadomie jakiś użytkownik tego łącza. Do takich abonentów zapewne teraz trafiają pisma.
Mimo wszystko, nie widzę żadnych szans, by bez przyznania się do tego, że utwór udostępniałeś mógłbyś zostać uznany za winnego.
Tak więc pisma będą wysyłać, kolejni się przestraszą, zapłacą... i tak w kółko. Do tego zawsze można pozyskać kolejne dane i dalej prowadzić proceder, dopóki prawo na to pozwala.
Jeszcze ciekawą jest rzeczą to, że w danej fali listów otrzymywali je klienci danego operatora. Teraz również tak było? Chociaż na to jest proste wyjaśnienie - dane otrzymywali w określonej kolejności.