Paczka dostarczona na inny adres

  • Autor wątku Autor wątku Torii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kalos napisał:

"fizyczne udostępnienie rzeczy uznaje się za jej wydanie" - okej, to by mi pomogło, ale jaki artykuł o tym stanowi? art. 535 mówi tylko o tym, że ma mi rzecz wydać, art. 544 o tym, że wydaje mi rzecz w momencie kiedy przekazują ją transporterowi, ale żaden z nich nie mówi o tym, że transakcja się kończy w momencie kiedy rzecz dostanę fizycznie :(
Po za tym pisałam ze sprzedawcą i on uważa, że to moja wina, bo jako dorosła i odpowiedzialna osoba wybrałam paczkę pocztową zamiast kuriera. taka paczka jest rejestrowana i dostarczana do moich rąk, wymaga mojego podpisu, wiec myślałam, ze jest bezpieczna ... Co mam mu jeszcze napisać? Otwarłam spór na allegro to mi nie odpisał. Zamknęłam go, przekazałam Allegro i zero odpowiedzi ... po prostu to olał!
 
Skoro nie wierzysz poradom jakie tu uzyskałaś to może ten link ze strony UOKiK otworzy Tobie oczy i ukróci butę sprzedawcy.

"Zamówiłem i zapłaciłem za towar, który nigdy do mnie nie dotarł. Skontaktowałem się ze sprzedawcą, lecz on twierdzi, że produkt wysłał i w związku z tym za sytuację odpowiada nie on, ale poczta. Od kogo domagać się zwrotu pieniędzy?"

Zamówiłem i zapłaciłem za towar, który nigdy do mnie nie dotarł

Porada jak z wyroczni ;) chyba, że nawet UOKiK-owi nie wierzysz.
 
Naprawdę byłam u rzecznika praw konsumentów i a dzisiaj u radcy prawnego i oboje mi powiedzieli ze sprzedawca jest czysty ... nie rozumiem ...
 
loco1 napisał:
Może zatem czas na decyzję o zmianie kierunku studiów?

odczekać się od tych studiów, Ty na 1 semestrze też pewnie byłeś sędzią.

artykuł został napisany na podstawie tego artykułu

Art. 548.*§ 1.*Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy.

A co to znaczy chwila wydania? Wystarczy wrócić do artykułu, który już tutaj podawała

Art. 544.*§ 1.*Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się*w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju.

pełna odpowiedzialność spadła na mnie w momencie wydania, a momentem wydania jest przekazanie mojej paczki przewoźnikowi. Tak ja to rozumiem, tak wytłumaczył mi to rzecznik miasta ruda śląska i radca prawny w biurze porad.
Jeśli tak nie jest, to jak? Przecież nie wyślę sprzedawcy linku do strony bo napisze mi to samo co ja Wam ... po za tym co to za dowód ....
 
loco1 napisał:
Odpowiedzi i argumenty juz padly. Nie poradze, ze ich nie rozumiesz...

Nie padły. Ja podałam konkretne artykuły - które są poprawnie odczytane i świadczą inaczej. Skoro ja do tego doszłam, sprzedawca też dojdzie. Nie mam racji? Napiszcie dlaczego tak nie jest. Tak mi powiedział rzecznik- mam sobie z nim zdjęcie zrobić? I tak, właśnie po to jest to forum żeby wytłumaczyć, wiec skoro nie rozumiem to właśnie należy mi to wytłumaczyć.
 
loco1 napisał:
Przeczytaj chocby ponownie #22 i #25

post 22 podbiłam postem 23, a post 25 postem 28, nadal nie macie racji, ja nie odpowiadam sama sobie tylko właśnie na te konkretne posty :)

na forum sprawa się nie rozwiązała, powołano się na art 535 który mówi jedynie o tym, że sprzedawca ma mi wydać produkt- sprzedawca wydał mi produkt
w odniesieniu do tej innej strony powołano się na art 548 który mówi, że w momencie wydania spada na mnie pełna odpowiedzialność- no i spadła w momencie wydania

należy się więc zastanowić- KIEDY JEST MOMENT WYDANIA? Czy wtedy kiedy sprzedawca dał paczkę kurierowi, czy wtedy kiedy kurier dał to listonoszowi, czy wtedy kiedy listonosz wręcza przesyłkę mnie?
tutaj wchodzi art 544 który mówi, że kiedy świadczenie jest na odległość i sprzedawca musi mi coś wysłać to wydanie jest wtedy kiedy on wręcza paczkę przewoźnikowi.
co za tym idzie- art 535 spełnił, bo wydał (przewoźnikowi), artykuł 548 wszedł w życie, bo produkt został wydany więc odpowiedzialność spadła na mnie

Jeśli należy to rozumieć inaczej to napisz w końcu JAK i poprzyj to argumentami, bo póki co żadnych nie ma.
 
tutaj wchodzi art 544 który mówi, że kiedy świadczenie jest na odległość i sprzedawca musi mi coś wysłać to wydanie jest wtedy kiedy on wręcza paczkę przewoźnikowi.
Bzdura, niczego takiego nie mowi.

Naprawde nie rozumiesz tresci z podanego juz linku:
W wypadku umowy sprzedaży konsumenckiej na odległość za chwil wydania nie uznaje się chwili wydania towaru przewoźnikowi, ale przyjmuje się wykładnię prokonsumencką i dopiero fizyczne udostępnienie rzeczy uznaje się za jej wydanie. Takie jest też rozumienia art. 535. k.c. – dostęp do rzeczy i przeprowadzenie odbioru. Biorąc pod uwagę ustawowe prawo do namysłu (art. 7. u.o.n.p.k.) uznanie chwili wydania określonej w art. 544., par. 1 k.c. ograniczałby konsumentowi możliwość wykonania uprawnienia do odstąpienia od umowy, a nawet go pozbawiało – w przypadku objęcia władztwa po 10 dniach. Klauzule dot. umów zawieranych na odległość, które utożsamiają chwilę wydania rzeczy z chwilą wydania jej przewoźnikowi należy uznać za niedozwolone. Jeśli taka klauzula nie podlegałaby negocjacjom byłaby z uznana za niedozwoloną w rozumieniu art. 385(1). k.c.
http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/203258-niedostarczenie-towaru-zakupionego-na-odleglosc.html
 
Torii napisał:
post 22 podbiłam postem 23, a post 25 postem 28, nadal nie macie racji, ja nie odpowiadam sama sobie tylko właśnie na te konkretne posty :)


"nadal nie macie racji" - z tego wynika, że UOKiK nie ma racji :D W poście #25 tylko dałem linka z przedstawionym przykładem interpretacji (wręcz "wykładni") analogicznej sprawy do twojej. Ja nie chciałem już Tobie tłumaczyć, bo widziałem, że raczej jest to niewykonalne. Po kolejnych postach widzę, że powinna to być pewność z mojej strony. Skoro nawet UOKiK się myli wg Ciebie w tym:
"Przedsiębiorca odpowiada za niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia towaru do momentu, w którym kupujący go otrzyma. Sprzedawca nie może się uchylać od tej odpowiedzialności nawet wtedy, gdy do utraty przesyłki doszło z winy profesjonalnego przewoźnika (tu poczty), któremu powierzył dostawę."
to już raczej nie ma osoby i instytucji, która by Tobie pomogła. Zapomnij o tej sprawie i "olej" tą straconą kasę, a co tam, skoro taki jest ten świat.

Nawet skierowanie do podstawy prawnej z tego linka z posta #25 - "(podstawa prawna: art. 548 § 3 Kodeksu cywilnego)" niczego Tobie nie wyjaśniło. Może jednak nie poszukałaś tego artykułu, albo co gorsza go nie zrozumiałaś ? Może jak wytłuszczę dokąd masz przeczytać ten przepis, to Ci pomoże. Dalsza część Ciebie nie dotyczy, bo nie Ty narzuciłaś przewoźnika sprzedawcy, którego nie miał w swojej ofercie.

Art. 548. Chwila przejścia korzyści i ciężarów
§ 3. Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.

Jak widać z powyższego, sprzedawca nie spełnił tego warunku, nie wydał Tobie towaru. Dlatego jeszcze on odpowiada przed Tobą za bezpieczeństwo przesyłki.
 
Ostatnia edycja:
Cypio napisał:
niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu.


A "chwila wydania" jest kiedy? Pokażcie mi artykuł, który tłumaczy KIEDY jest chwila wydania. To jest mi potrzebne. Przeczytałam KC, ale właśnie o CHWILĘ WYDANIA mi chodzi. Moim zdaniem jak już kilka razy napisałam chwilę wydania tłumaczy art 544 (jest tam napisane, że "wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju."), ale według tej "wykładni prokonsumenckiej" o której mowa w tym innym temacie na forum, który podaliście art 544 nie odnosi się do mojej sytuacji (dlaczego? gdzie to jest napisane, że się nie odnosi?)

Wiem, że mogę skorzystać z art 535 i art 548, ale w obu jest mowa o WYDANIU towaru. Dlatego potrzebuję jeszcze artykułu który świadczy o tym KIEDY jest moment wydania towaru jeśli świadczenie jest na odległość.
 
Właśnie wróciłam od Rzecznika Praw Konsumenta. To co piszecie to wszystko prawda. Zatem UOKiK i post "niedostarczenie towaru zakupionego na odległość" to 100% prawdy, ale odnośnie NOWYCH PRZEPISÓW KTÓRE WESZŁY 25 GRUDNIA 2014, ja telefon kupiłam 15 GRUDNIA 2014, więc mnie one nie obowiązują ...

Zresztą na UOKiK jest nawet napisane: podstawa prawna: art. 548 § 3 Kodeksu cywilnego
a § 3 wszedł w życie 25 grudnia 2014 czyli 10 dni po zawarciu transakcji, więc tak jest prawdziwy, ale nie w mojej sytuacji, dlatego cały czas uważałam, że nie macie racji

Rzecznik znalazł taką klauzulę NIEDOZWOLONĄ:
"W przypadku sprzedaży wysyłkowej wydanie towaru przewoźnikowi stanowi wykonanie umowy przez Sprzedającego" sygnatura akt XVII AmC 5109/11
I w związku z tą klauzulą będzie pisał do tego sprzedawcy. Niestety to co pisaliście, tak jak mówiłam nie jest prawdą w związku z datą zawarcia umowy.
 
Staram się zawsze życzyć dobrze ludziom. Jednak jak mam wybierać czy życzyć tego jednostce kosztem innych osób, to oczywiście wygrywa pomyślność dla większości. W twoim przypadku życzę im z góry, aby nikt nigdy nie był twoim "klientem", chyba żebyś miała sprzedawać ciuchy lub spożywkę. Dlatego polecam zmień studia, dla dobra ludzkości.
 
Cypio napisał:
Staram się zawsze życzyć dobrze ludziom. Jednak jak mam wybierać czy życzyć tego jednostce kosztem innych osób, to oczywiście wygrywa pomyślność dla większości. W twoim przypadku życzę im z góry, aby nikt nigdy nie był twoim "klientem", chyba żebyś miała sprzedawać ciuchy lub spożywkę. Dlatego polecam zmień studia, dla dobra ludzkości.

Czemu mnie skoro ja Wam piszę to co mnie powiedział Rzecznik Praw Konsumenta w moim mieście xD Nie rozumiem Was ... przepisy nie działają do tyłu. A te o których Wy mówicie weszły w życie 25 grudnia 2015, więc o co chodzi?
Używacie nowych przepisów, kiedy ja potrzebuję pomocy odnośnie starych. Gdybym kupiła po 25 grudnia 2014 to bym was nie pytała o pomoc, bo już Rzecznik by mi pomógł. Wytłumaczyłam czemu to nie jest tak, zapytałam kumpla na aplikacji i stwierdził to samo co rzecznik, więc najwyraźniej nie ja źle interpretuję swoją sytuację, a już na pewno nie Rzecznik. W takim razie ktoś inny chyba powinien coś zmienić. Po za tym po co miałabym pisać, że byłam u rzecznika nie będąc u niego? Nie mam w tym żadnego interesu -.- pewnie że chciałabym, żeby tak było jak piszecie- bo tutaj chodzi o moje pieniądze i ja CHCE je odzyskać. Jednak muszę skorzystać z przepisów które wtedy obowiązywały, a nie które obowiązują teraz...
 
A te o których Wy mówicie weszły w życie 25 grudnia 2015, więc o co chodzi?
Bzdura, nowe przepisy tylko wprost określiły moment wydania towaru - taki sam, który wynikał z analizy i interpretacji dawnych przepisów. Nadal niczego nie rozumiesz...
Ostatnia propozycja - zadzwoń do RK w innym mieście.
 
Powrót
Góra