L
loco1
Najwyrazniej nie chcesz zrozumiec sensu art.544 kc.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
kalos napisał:
Zażądaj wydania towaru. I jeśli jako studentka prawa nie dajesz sobie z tym rady, to poproś o interwencję rzecznika konsumentów - ale zrób to faktycznie. ;-)Co mam mu jeszcze napisać?
Może zatem czas na decyzję o zmianie kierunku studiów?... nie rozumiem ...
loco1 napisał:Może zatem czas na decyzję o zmianie kierunku studiów?
loco1 napisał:Odpowiedzi i argumenty juz padly. Nie poradze, ze ich nie rozumiesz...
loco1 napisał:Przeczytaj chocby ponownie #22 i #25
Bzdura, niczego takiego nie mowi.tutaj wchodzi art 544 który mówi, że kiedy świadczenie jest na odległość i sprzedawca musi mi coś wysłać to wydanie jest wtedy kiedy on wręcza paczkę przewoźnikowi.
http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/203258-niedostarczenie-towaru-zakupionego-na-odleglosc.htmlW wypadku umowy sprzedaży konsumenckiej na odległość za chwil wydania nie uznaje się chwili wydania towaru przewoźnikowi, ale przyjmuje się wykładnię prokonsumencką i dopiero fizyczne udostępnienie rzeczy uznaje się za jej wydanie. Takie jest też rozumienia art. 535. k.c. – dostęp do rzeczy i przeprowadzenie odbioru. Biorąc pod uwagę ustawowe prawo do namysłu (art. 7. u.o.n.p.k.) uznanie chwili wydania określonej w art. 544., par. 1 k.c. ograniczałby konsumentowi możliwość wykonania uprawnienia do odstąpienia od umowy, a nawet go pozbawiało – w przypadku objęcia władztwa po 10 dniach. Klauzule dot. umów zawieranych na odległość, które utożsamiają chwilę wydania rzeczy z chwilą wydania jej przewoźnikowi należy uznać za niedozwolone. Jeśli taka klauzula nie podlegałaby negocjacjom byłaby z uznana za niedozwoloną w rozumieniu art. 385(1). k.c.
Torii napisał:post 22 podbiłam postem 23, a post 25 postem 28, nadal nie macie racji, ja nie odpowiadam sama sobie tylko właśnie na te konkretne posty![]()
Cypio napisał:niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu.
Cypio napisał:Staram się zawsze życzyć dobrze ludziom. Jednak jak mam wybierać czy życzyć tego jednostce kosztem innych osób, to oczywiście wygrywa pomyślność dla większości. W twoim przypadku życzę im z góry, aby nikt nigdy nie był twoim "klientem", chyba żebyś miała sprzedawać ciuchy lub spożywkę. Dlatego polecam zmień studia, dla dobra ludzkości.
Bzdura, nowe przepisy tylko wprost określiły moment wydania towaru - taki sam, który wynikał z analizy i interpretacji dawnych przepisów. Nadal niczego nie rozumiesz...A te o których Wy mówicie weszły w życie 25 grudnia 2015, więc o co chodzi?