E
ewcia12
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 15
Witam, narzeczony przebywa w Zakładzie Karnym w Sztumie. Chciałabym mu zrobić paczkę higieniczną jednak cały czas otrzymuje odmowę od dyrektora. Postanowiłam zadzwonić by wyjaśnić sprawę i dyrektor w bardzo prosty i szybki sposób wytłumaczył mi że to od niego zależy czy ktoś otrzyma zgodę czy nie a on nie wyraża zgody bo obawia się że w paczce wyśle narkotyki. Odpowiedziałam, że nie proszę o zgodę na przemyt narkotyków do więzienia lecz na zgodę by wysłać narzeczonemu podstawowe środki higieniczne. Niestety dyrektor stwierdził, że paczka jest formą nagrody i takiej zgody nie wyrazi... Proszę o informację czy dyrektor faktycznie może bezpodstawnie odmawiać skazanemu otrzymania takiej paczki. Wielokrotnie mu je wysyłałam i nigdy nie było problemu, nie zdarzyło się by coś znaleźli a więc nie ma podstaw by zarzucać mi chęć przemytu narkotyków... Czy mogę zgłosić gdzieś problem? Np do rzecznika praw obywatelskich bądź do jakiejś komisji więziennictwa o ile taka istnieje? Jest to jeden wielki absurd aby utrudniać skazanym utrzymanie higieny... Nie rozumiem czemu nie mogę wysłać narzeczonemu pasty do zębów czy żelu pod prysznic.
Ktoś ma jakieś doświadczenia, wie jak rozwiązać problem? Nie chciałabym by przez złośliwość dyrektora narzeczonemu wypadły wszystkie zęby do czasu końca wyroku...
Ktoś ma jakieś doświadczenia, wie jak rozwiązać problem? Nie chciałabym by przez złośliwość dyrektora narzeczonemu wypadły wszystkie zęby do czasu końca wyroku...