Paczki

  • Autor wątku Autor wątku mala987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
gromak napisał:
To co i ile przejdzie zależy od aktualnej 'zmiany' w ZK. Jeden da, drugi nie. Ale jak już jakas rzecz ląduje na magazynie z powodu odrzucenia przez służbę wiezienną, to już połowa sukcesu i drogi do uzyskania tej rzeczy. Jedną istotną radą jest to, żeby paczki żywnosciowe wysyłać Pocztą! To daje gwarancję, że dana paczka przekroczy bramę ZK. A wtedy już przy otwieraniu paczki przy funkcjonariuszy będzie należała decyzja czy dodatkowy kilogram przyjąć (a jeżeli dany skazany nie ma ewidentnie 'przechlapane' to na 99% przejdzie, bo takowe jedzenie trzeba będzie komisyjnie niszczyć).

identyczną poradę usłyszałam ,zaraz po przewiezieniu mojego do innego zk-paczka ważyła ponad 5kg,i tak faktycznie przekroczyła bramę zk,bez otwierania trafiła na wagę,a potem spowrotem do mnie-straciłam połowę jedzenia bo się zepsuło,i trochę kasy za wysłanie odesłaniei ponowne wysłanie,także raczej odradzałabym ,takie ryzyko,sam piszesz ,że to zależy od zmiany,więc ma ktoś wysyłać do skutku bo zależy na kogo trafi?
 
Niestety tak - zależy na kogo się trafi na danej zmianie. Ja dostałem paczkę o masie 6800 gramów innym razem nie chcieli przepuscić takiej o masie 5400. Można próbować, ale to dużo pisania i narażania się na pozniejsze czytanie "ale gwarancji nie dajesz" lub "podaj podstawę prawną".
 
gromak napisał:
Można próbować, ale to dużo pisania i narażania się na pozniejsze czytanie "ale gwarancji nie dajesz" lub "podaj podstawę prawną".

Ale po co próbować??
Tak właściwie to postępujesz niezgodnie z regulaminem tego forum. Namawiasz do łamania obowiązujących w Polsce przepisów związanych z uprawnieniami osadzonych do otrzymywania paczek żywnościowych.
 
Uderz w stół a nożyce się odezwą...

Nie przemówię Ci do rozsądku, nie mam też takiego zamiaru. W porządku wew pisało 'masa paczki nie może przekroczyć 5500 gram (wraz z opakowaniem)' No i co Ty na to? Dyrektor tym samym łamał prawo? Nie wydaje mi się jednak. Ale pewnie się myle, co nie?
 
gromak napisał:
W porządku wew pisało 'masa paczki nie może przekroczyć 5500 gram (wraz z opakowaniem)' No i co Ty na to?

Skup się. Namawiasz do wysyłania paczek bez zwracania uwagi na wagę sugerując, że nie zostanie odesłana.
Dwie osoby już wskazały Ci, że może zostać odesłana, do tego zwróciłem Ci uwagę, że namawiasz do łamania obowiązującego prawa. Co ma do tego zgoda dyrektora na otrzymanie cięższej paczki - na co notabene zezwala kkw?
 
Powiem tak - jeżeli na paczce nie jest napisane co zawiera, funkcjonariusz sw przyjmując taką paczkę od kuriera poczty polskiej nie jest w stanie stwierdzić po pierwsze co w tej paczce jest (nie naruszając opakowania, a naruszyć może je tylko w obecnosci skazanego) a po drugie nie jest w stanie przy sporej ilosci przyjmowanych paczek czy dany skazany wykorzystał już paczkę kwartalną/ma dodatkową paczkę/może otrzymać paczkę o zwiększonym ciężarze. Dlatego też skazany musi być poinformowany o tym, że paczka która do niego dotarła jest niezgodna "ponieważ (wstaw powód)" i zostanie zwrócona do adresata na jego koszt.

Co więcej zarzucając mi namawianie użytkowników do łamania przepisów nie zauważyłes też, że decyzja dyrektora opisana i przytoczona tutaj jako żywo z porządku wewnętrznego panującego wewnątrz zakładu karnego o którym wspominam nie może być obligatoryjna dla wszystkich skazanych (no bo wynikałoby z tego, że dyrektor każdemu otrzymującemu paczkę skazanemu udziela zgody na otrzymanie paczki o 500 gramów cięższej. Jednak zgoda taka wymaga formy pisemnej - czyli w niedzielę dyrektor musiałby siedzieć na bramie i preparować prosby skazanych o otrzymanie paczki o ponadnormatywnej masie). Dlatego wracając do początku tematu i mojego wywodu - sugeruję, że bardziej prawdopodobne jest to, że paczka wysłana za posrednictwem poczty a mająca (oczywiscie bez przesady) zawyżoną masę dotrze do skazanego aniżeli paczka bezposrednio zostawiana podczas widzenia 'na bramie' - gdyż wtedy funkcjonariusz sw może od razu położyć paczkę taką na wagę i nakazać "odciążenie" przez wyciągnięcie czesci zawartosci.

Przepisy jedno, życie drugie - i to nie tylko "tam". Funkcjonariuszy będących na służbie jest zbyt mało i mają zbyt wiele obowiązków. W moim wypadku był to jeden oddziałowy przypadający na 150 skazanych - robił przeszukania, pilnował porządku, nadzorował wydawanie posiłków, wydawał listy i na końcu paczki o których tutaj mowa. Obowiązków miał wiele a ludzie Ci nie wyglądali na takich, którzy mają bez wyraznego powodu obowiązków takich sobie na własne życzenie dokładać.

Oczywiscie nie mówię, że tak jest wszędzie.
 
Gromak o czym ty piszesz??? jak to nie jest w stanie stwierdzić czy mu przysługuje czy nie?sprawdzi w komputerze czy ma zgodę na dodatkową,czy o zwiększonej wadze,czy nawet zwykłą,i juz wie czy przysługuje czy nie,informuje osadzonego i paczka wraca do nadawcy.

Dyrektor nie musi siedzieć na bramie i podpisywać zgody na większą paczkę,wystarczy,że osadzony wcześniej napisze taką prośbę do niego,jak ją otrzyma to poinformuje rodzinę że taka mu przysługuje,bądż rodzina dowie się telefonicznie z zk że może taką wysłać osadzonemu.

Gromak,namawiasz ludzi na stratę pieniędzy..wysyłać wkółko paczkę i czekać ,aż się uda:confused:

podam ci kolejny przykład do tego co napisałeś a propo braku możliwości sprawdzenia przez sw czy osadzonemu przysługuje paczka czy nie.
w którymś miesiącu wysłałam mężowi paczkę higieniczną i żywnościową,po kilku dniach w tym samym miesiącu wysłałam pocztą gazety,po 3 dniach gazety wróciły...ja zdziwiona dlaczego???? odjęłam kilka bo myślałam że za dużo,wysłałam ponownie,mijają 3 dni gazety wracają? więc dzwonię do zk o co chodzi?
a pan mnie informuje,żebym gazety wysłała jako list polecony,a nie jako paczkę,bo mąż paczki już wykorzystał,czyli co da radę sprawdzić?

a ja straciłam trochę kasy:confused:
 
kassia1980 oczywiście, że tak. Strażnik zawsze to sprawdza przed, czy paczka przysługuje, czy nie jest wykorzystana, a jak jest, czy jest zgoda na dodatkową. nie przyjmie jej bez sprawdzenia tego.

gromak Co za bzdury, w dodatku piszesz je w wątku merytorycznym.
Mam nadzieje, że ktoś będzie miał swój rozum i pofatyguje się poczytać więcej postów, niż tylko twój :o:rolleyes:
 
endorfinalna napisał:
gromak Co za bzdury, w dodatku piszesz je w wątku merytorycznym.

Przecież on był osadzonym i wie lepiej (lepiej na przykład ode mnie) jak powinien zorganizowany być system przyjmowania paczek. I jak jest w każdej jednostce (dopiero ostatnio dodał, że tak nie jest wszędzie).
Napisz drogi osadzony w której to jednostce dyrektor stoi ponad kkw i ustala swoje prawo (dające WSZYSTKIM osadzonym prawo do cięższej paczki) - gwarantuję Ci, że za jakiś czas porządek wewnętrzny zostanie zmieniony. Zresztą - gdy "komuś" się zechce, to bez Twoje informacji ten porządek zostanie zmieniony.
 
kassia1980 napisał:
Gromak o czym ty piszesz??? jak to nie jest w stanie stwierdzić czy mu przysługuje czy nie?sprawdzi w komputerze czy ma zgodę na dodatkową,czy o zwiększonej wadze,czy nawet zwykłą,i juz wie czy przysługuje czy nie,informuje osadzonego i paczka wraca do nadawcy.

Dyrektor nie musi siedzieć na bramie i podpisywać zgody na większą paczkę,wystarczy,że osadzony wcześniej napisze taką prośbę do niego,jak ją otrzyma to poinformuje rodzinę że taka mu przysługuje,bądż rodzina dowie się telefonicznie z zk że może taką wysłać osadzonemu.

Gromak,namawiasz ludzi na stratę pieniędzy..wysyłać wkółko paczkę i czekać ,aż się uda:confused:

Moja wczesniejsza wypowiedz nie miała związku z tym co teraz starasz mi się udowodnić. Napisałem jasno - że w porządku wew. ZK w którym odbywałem karę, był zapisek - że waga paczki wraz z opakowaniem nie może przekroczyć 5500 gramów. Jeżeli nadal upierasz się przy swoim, to przeczytaj jeszcze raz w jakim kontekscie napisałem o dyrektorze siedzącym na bramie w niedzielę i stemplującym zgody na otrzymanie paczki o pół kilograma większą.

Idąc dalej takim tokiem rozumowania (jaki przedstawia w zdecydowanej większosci płeć piękna sprawę na tym forum) a o czym już ktos wspomniał w niedalekiej przeszłosci: "Mój mi powiedział i tak musi być, ja sama nie byłam nigdy, a moja działalnosc ograniczyła się do zapakowania czekolady w kartonowe pudło i zaadresowaniu tegoż pudła i zaniesieniu na pocztę, jednak wy nic nie wiecie, ja za to wiem wszystko co i jak wygląda bo tak i koniec" Temat paczek należałoby zamknąć, bo jedynym niezaprzeczalnym faktem w tej dyskusji jest to, że paczka jest dostępna raz na kwartał dla skazanego. I cała reszta, to co może się w niej znalezc w jakich ilosciach jak czesto i czy czesciej lub rzadziej jest kwestią dyskusyjną i zależy od BARDZO wielu czynników które nader często osoby - które z praktyką wewnątrz zk mają tyle wspólnego, że znajdują się w jakims tam związku ze skazanym - negują. I to jest dla mnie meritum tego tematu - paczka jest, bo tak mówi kodeks karny wykonawczy. No i o czym tu dyskutować?
 
gromak W jakim ZK siedziałeś, gdzie był taki zapisek, że waga paczki wraz z opakowaniem nie może przekroczyć 5500 gramów ? Bo ja już mam dosyć czytania takich bzdur i patrzenia jak kogoś możesz w błąd wprowadzić. Ja sobie to sprawdzę, bo może regulamin wewnętrzny ZK to co innego niż kkw. Ale nie mogą być takie sprzeczności ! W kkw wyraźnie pisze
Art. 113
§ 3. Skazany ma prawo otrzymać raz na kwartał paczkę z żywnością o ciężarze nieprzekraczającym wraz z opakowaniem 5 kg. W uzasadnionym wypadku skazany może otrzymać, za zgodą dyrektora zakładu karnego, paczkę przekraczającą dopuszczalny ciężar.
A to, że siedziałeś, naprawdę nie dowodzi tego, że wiesz wszystko najlepiej, tym bardziej nie da Ci nikt satysfakcji wpuszczenia się w maliny i nabicia w butelkę jakimś wyimaginowanym zapisem ! :)
Ponad to, jestem pewna, że nie siedziałeś we wszystkich ZK ! Więc to co było można ew. wsadzić w paczkę w tym ZK, w którym ty przebywałeś (w których), nie stanowi żadnej reguły, że tak jest w innych.
I szczerze mówiąc, wolę wysłać Barylastego, żeby się dowiedział co można co nie (chociaż w przypadku tego ZK wiem), niż słuchać twoich porad, które są takie prawdziwe, jak koniec świata w 2010r.
 
Boże kochany Gromak gdzieś ty był jak cię tu nie było,ja przez tyle czasu nie mając pojęcia jak -wysyłałam paczki,sw nie mając pojęcia że robię to źle- przyjmowało je ehh.

zamknijcie temat o paczkach,albo wszystkie tematy ,i wszelkie pytania kierujcie do Gromaka-który wie wszystko a wy nic!

Forg ty też pochyl głowę i ustąp miejsca nowemu moderatorowi!:D,bo nawet jak coś wiesz ,to i tak napewno jesteś w błędzie.

Boże dziękuję ci za zesłanie Gromaka na to forum....
 
Widzę, że odczytanie ironii w moim poscie idzie Wam z gigantycznym trudem. Jednak postarajcie się podjąć ten nadludzki wysiłek i przeczytajcie jeszcze raz to, co napisałem.

Piszecie, żeby pisać, mimo że samo to pisanie w tym temacie sprowadza się do tego, że i tak nie jest to sprawdzona informacja (jak same przyznajecie). Czyli cały temat jest bez sensu a jednak decydujecie się udowadniać tutaj swoje wątpliwej jakosci informacje i racje. Co patrząc na już 142 strony tematu wprowadza delikatnie mówiąc bałagan i doprowadza do kompletnej dezinformacji (więc po co w ogole pisać cos ponad to, że paczki są i tyle?). Nigdzie nie powiedziałem, że pisane przeze mnie informacje są informacjami-kluczami mającymi swoje zastosowanie na wszelakich płaszczyznach życia skazanego - to Wy dorobiłyscie moim postom taką otoczkę ucząc się od niektórych (obecnych tu na forum) zbytecznego sarkazmu, ktorego nie jestescie w stanie pojąć i do końca zrozumieć. No ale jak wchodzi się między wrony, to i krakać trzeba jak i one, prawda? W tym wszystkim zapominacie, że to forum dyskusyjne a nie debata w stylu oksfordzkim.

Endorfinalna - daruj sobie swoje pseudo inteligentne docinki - bo ja założyć sie mogę, że nie masz 4 oczu.
 
gromak To ty chcesz prezentować inteligencje, a nawet Ci udawanie jej nie wychodzi !
Tak się składa, że nie ty decydujesz jakie tematy maja być zamykane, są nie potrzebne, czy jeszcze co innego. Ty jesteś tu TYLKO użytkownikiem. A jak masz potrzeby rządzenia, to spróbuj się gdzie indziej. A Ty co robisz w tym momencie ? Taki sam bałagan ! Co więcej piszesz bzdury. I nawet nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie w jakim ZK siedziałeś, co równa się z tym, że nie można sprawdzić tych twoich wyimaginowanych postów dotyczących paczki 5500gr. I można spokojnie domniemać, że są to po prostu bajki rodem "Pinokio" :cool: :rolleyes:

Ciekawe czy w kryminale też taki mądry i do przodu byłeś. Bo jakbyś chociaż w 70% był taki jak tu udajesz być, to byś nie siedział w kryminale. :confused:
A teraz robisz z siebie nie wiadomo kogo, ponad wszystkich, którzy i tak są gorsi i głupsi, bo nie siedzieli i nic nie wiedzą :confused:
 
Gdzie ja dowodzę, że jestem inteligentny? Skąd przypuszczenia, jakie masz prawo do oceny mojego IQ? Może jestem doktorem nauk medycznych, może jestem chłopem małorolnym. Żeby uważać się za inteligentniejszego (a za taką widać się uważasz - kusząc się o ocenę mojej osoby) trzeba potrafić przyjąć do wiadomosci, że nic nie jest w tym swiecie albo czarne albo białe. Należałoby też potrafić powiedzieć, że informacje które sama podajesz jednoczesnie negując to co mówię posiadasz z konkretnego zródła. Więc przed negowaniem tego o czym piszę, napisz zawsze - skąd (oprócz kk&kpk&kkw) takie informacje posiadasz. Jeżeli żadasz od mojej osoby tak prywatnych (bądz co bądz) danych - podaj sama z jakiego miasta piszesz i gdzie pracujesz (w co wątpie, żeby miało miejsce). Nie masz ochoty? Nie dziwię się - jednak nie żadaj od innych tego czego sama nie chcesz ujawnić.

Informuję Cię po raz kolejny - tak pisało w porządku wewnętrznym. Dodatkowo pisało też tam, że artykuły spożywcze powinny być pakowane w karton (zk zaleca takie opakowanie).

I tak - jeżeli Cię to ciekawi - potrafiłem czytać kodeksy i rozporządzenia rady ministrów czy samego ministra sprawiedliwosci wykorzystywać je na swoją korzysc - niejednokrotnie mimo wczesniejszego 'zastraszania' mnie przez funkcjonariuszy sw. Więc tak, w Twoim mniemaniu byłem "taki do przodu". Nie masz pojęcia za jakie przestępstwo odbywałem karę, więc nie jestes w stanie stwierdzić czy przyjmując taką czy inną linię obrony "siedziałbym albo nie".

Niestety, nie muszę Ci udowadniać, że do czasu aż nie trafisz do ZK nie masz pojęcia jak to wygląda. Możesz sobie wyobrazić jak to jest. Nie jestes jednak w stanie stwierdzić tego z całą pewnoscią.


Czy to się komukolwiek podoba, czy nie - tak w ZK w którym byłem paczka żywnosciowa mogła mieć masę 5500 gramów - więc istnieją, a na pewno istnieje taki zakład karny.
 
gromak W tym rzecz, że nigdzie, ale się starasz... Nigdzie nie oceniam twojego IQ, więc nie koloryzuj, bo szczerze powiedziawszy bałabym się wyniku końcowego, że może podchodzić pod wynik temperatury na plutonie, a na zawał odjechać w tym wieku nie mam ochoty(nie ważne). Nie wiem kim jesteś i nie interesuje mnie to, na forum jesteś jako facet, przynajmniej to widać po (symbolu-strzałki) i byłym kryminalistą co pokazujesz na każdym kroku. A na moje to ty nawet możesz pracować w PUP-ie nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia. I dla twojej wiadomości, bo ja to wiem, że nic w życiu nie jest czarne, albo białe i wcale tak nie uważam. Tak samo nie uważam się za bardziej inteligentną.

Podanie ZK, w którym rzekomo można przekazywać paczki o ciężkości 5500gr. nie są informacjami prywatnymi, a już na pewno nie danymi podchodzącymi pod osobowe. A skoro chcesz, aby ktokolwiek Ci wierzył w ten wyimaginowany przykład, podaj ZK. Nie podajesz i sprawa staje się bardzo jasna.
Ja przynajmniej opaliłam twoje stwierdzenie, podając przepis kkw. Gdzie WYRAŹNIE jest napisane i każdy kto tylko będzie chciał, może sobie go odszukać.
A moja praca, miejsce zamieszkania ma się do tego nijak, gdyż to podchodzi pod wymianę piernik i wiatrak. Ja od Ciebie nie żądam, żadnego miejsca zamieszkania, czy miejsca pracy. Bo nie o tym dyskusja.

Nie przyjmuje żadnej liny obrony, bo jak na razie, to Ty się musisz wybronić, nie ja. A czy byłeś taki do przodu czy nie byłeś, było pytaniem czysto retorycznym, a więc...

Oczywistą oczywistością jest, że nie muszę trafiać do żadnego ZK, aby wiedzieć jak jest np. z paczkami. Bo nie ma tu dyskusji na temat np. jedzenia, którzy znają i smakują skazani. Natomiast paczka wychodzi z poza zk i do zk trafia, najczęściej przez osoby bliskie. 3 posiłki dziennie nie. Więc przestań bredzić, jakby tylko fakt odsiadki dawał 100% pewności co i jak.

Jak istnieje to udowodnij, jak nie istnieje to nie powielaj tych stwierdzeń. Bo można domniemywać i to w dużym stopniu, że piszesz sobie bajkę, tylko nie rozumieć dlaczego na takiej, a nie innej stronie.
 
wyobrażacie sobie wypić cokolwiek z prezerwatywy ? ja bym chyba się nie pokusiła o lateksowy alkohol :o odrażający w ogóle pomysł i wykonanie,gratulacje dla desperacji konsumenta...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra