padaczka a prawo jazdy

  • Autor wątku Autor wątku Elwira K.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Elwira K.

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
6
Witam, poproszę o poradę. Pewnego dnia dostałam atak padaczki i wylądowałam w szpitalu, który powiadomił o tym fakcie WORD. Ten skierował mnie na badania lekarskie. Wiem, że zostanie i tak, mi zabrane prawo jazdy. Badanie kosztuje prawie 400 zł. Po roku, czy dwóch - znowóż płatne badania i nie wiadomo czy odzyskam prawo jazdy, jeśli tak to płatna wymiana prawa jazdy, itd, itp.
Mam pytanie: co będzie jeśli na badanie nie pójdę - na jak długo zabiorą mi prawo jazdy, co będzie dalej, jakie konsekwencje?
 
Konsekwencje bardzo proste, spowodowanie wypadku podczas kolejnego ataku padaczki, narażenie siebie i innych na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Odrobinę zdrowego rozsądku !
 
"Iura novit curia" oczywiście zna statystyki "Powodujących" wypadki drogowe?!
"Sheth i wsp." w pracy dotyczącej analiz wypadków drogowych udowodnili, że młodzi, świeżo upieczeni kierowcy powodują 123 razy częściej wypadki niż chorzy na padaczkę. Około 156 razy częstszą przyczyną śmiertelnych wypadków okazał się alkohol. Autorzy obliczyli, że w populacji ogólnej ryzyko śmierci w wypadku samochodowym było 2,6
razy większe niż w grupie chorych na padaczkę. Znacznie częstszymi niż napad
padaczkowy przyczynami wypadku (oprócz wyżej wymienionego alkoholu) były również
błąd kierowcy i warunki na drodze.

Nie zamierzam w tej chwili jeździć samochodem, ale nie chcę w taki sposób stracić ciężko zapracowanego prawa jazdy i nie chcę się narażać na dodatkowe koszty.

Niewiedza na temat padaczki i nieznajomość tematu budzi naturalny lęk wśród osób "zdrowych". Niestety, przez tę niewiedzę epileptykom zostaje przypisana negatywnie stygmatyzująca plakietka, która często uniemożliwia chorym korzystanie z pełni praw społecznych.

Osoba "zdrowa" nawet jak spowoduje wypadek (czy wypadki) nie musi robić tych badań, za które my musimy płacić prawie 400 złotych i na które jesteśmy kierowanie co roku, a i tak decyzja należy od widzimisie lekarza orzekającego, a nie faktycznego stanu zdrowia. Więc jeśli nie znasz tematu, to nie odpowiadaj głupio. Życzę zdrowia, no i oczywiście nie spowodowania wypadku pomimo "zdrowia".
 
Jak może nie wszyscy wiedzą, ale z wykształcenia jestem ratownikiem medycznym, więc znam się na Twojej chorobie lepiej niż Ty, alkohol jest wyborem, natomiast atak padaczki już nie.

Zastanów się nad swoim postępowaniem, a podnoszenie argumentów że błędy na drodze i warunki atmosferyczne są równe z padaczką jest chwytaniem się brzytwy w dyskusji.

Choroba nie wybiera, skoro jest ryzyko że możesz skrzywdzić siebie lub innych nie mając na to wpływu to nie widzę powodu aby tak ryzykować.

PS
EPILEPSJA a PADACZKA to różne choroby, choć podobne w zespole objawowym.
 
Ohoo, epilepsja a padaczka to dwie różne choroby - nie chciałabym spotkać takiego ratownika medycznego jak ty, od którego mogłoby zależeć moje życie!
Ponadto gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem. Pisałam przecież wyraźnie, że nie chcę jeździć teraz i że mam świadomość, że tak czy tak - zabiorą mi prawo jazdy, oraz że proszę o poradę w jaki sposób mogę zminimalizować wydatki z tym związane.

Z końcem czerwca 2011 rząd dostosował polskie prawo do Unijnej Dyrektywy 209 / 112 EC obowiązującej od 1,5 roku, a regulującej przepisy o uprawnieniach do kierowania pojazdem przez osoby chore na padaczkę. Temat uprawnień do kierowania własnym pojazdem dla osób chorych na choroby przewlekłe (zwłaszcza cukrzycę i padaczkę) zawsze wzbudzał liczne kontrowersje. Lekarze badający kandydatów na kierowców z reguły wykazywali postawę asekuracyjną, odmawiając automatycznie chorym na padaczkę prawa do kierowania pojazdem, często mimo pozytywnej rekomendacji lekarza neurologa. W rezultacie posiadanie prawa jazdy przez osobę z rozpoznaną kiedykolwiek epilepsją – było w Polsce praktycznie niemożliwe. Obecnie znowelizowane przepisy, dostosowane do prawa wspólnotowego umożliwiają przystąpienie do kursu osobom, które w ciągu ostatnich dwu lat nie miały napadu padaczkowego…
Dla zabawy można sobie poczytać o perypetiach Damiana

I proszę nie popisuj się więcej na moim wątku, bo nie o to prosiłam.
 
"Epilesja nazywana jest również potocznie padaczką. W istocie jest zespołem chorobowym objawiającym się napadami padaczkowymi. Należy zwrócić jednak uwagę, że wystąpienie jednego ataku padaczki nie oznacza, że mamy do czynienia z epilepsją. Dopiero powtarzające się napady padaczkowe mogą być zdiagnozowane, jako padaczka. Napady padaczkowe wysapujące w epilepsji są następstwem gwałtownych wyładowań komórek nerwowych. Przy wyładowaniu w dużej liczbie neronów mamy do czynienia z bardzo poważnym zaburzeniem pracy mózgu, który objawia się najczęściej oprócz padaczki różnymi innymi klinicznymi objawami. Należą do nich zaburzenia ruchowe, zaburzenia narządów zmysłów, utrata przytomności, zaburzenia wegetatywne, emocjonalne i poznawcze.
Epilepsja jest mocna rozpowszechnioną chorobą w populacji. Dokładne statystyki nie są jednak znane ze względu na niechętne przyznawanie się chorych do padaczki. Uznaje się jednak, że od 0,5 procent do aż 1 procenta ludzi w Polsce boryka się z tą chorobą.

Wyróżnić można wiele podziałów padaczki. Najbardziej rozpowszechnionym jest jednak podział Gastaut, w którym wyróżniono trzy zasadnicze grupy. Pierwsza z nich to padaczka uogólniona kolejna to padaczka częściowa a do ostanie grupy zakwalifikowano padaczki niesklasyfikowane. Pomiędzy padaczką uogólnioną a częściową zasadniczą różnicą jest obszar występowania. Jak nazwa wskazuje w padaczce uogólnione obszar ten obejmuje cały mózg natomiast przy częściowej tylko dane obszary czy półkule.
Jak dowiodły badania przeprowadzone przez profesora Stermana (2000, Clinical Electroencephalography) terapia EEG Biofeedback jest skuteczna w leceniu padaczek nawet tych lekoodpornych. Warto wspomnieć, że terapia EEG Biofeedback była na początku wykorzystywana przy leczeniu chorych z epilepsją. Dzięki tej terapii uzyskiwano podwyższenie progu padaczkowego, co prowadziło do zmniejszenia ilości samych napadów. Przez lata EEG Biofeedback był z powodzeniem wykorzystywany do leczenia różnego typu epilepsji, co pozwalało zmniejszać podawanie środków farmakologicznych koniecznych do opanowania napadów. Protokoły treningowe stosowane przy padaczkach są ukierunkowane na trening pasma SMR, dzięki któremu uzyskuje się wspomniane podwyższenie progu drgawkowego."

Nie wystarczy przeczytać wikipedii niestety aby mieć jakiekolwiek obycie medyczne, ja Ciebie nie obrażam oraz nie kwestionuje Twoich umiejętności, więc nie wypowiadaj się na ten temat bo tylko się pogrążasz...
 
Padaczka to zespół objawowy, epilepsja to choroba, nie każdy napad padaczkowy związany jest z epilepsją, jak to zrozumiesz to pogadamy, tymczasem to nie forum medyczne tylko prawne, a twój problem został rozwiązany.
 
Czytać ze zrozumieniem!
Rzeczywiście nie jest to portal medyczny i nie pytałam o problem medyczny tylko prawny. To czy epilepsja to padaczka – każdy może sobie sprawdzić w książkach medycznych, na wikipedii, czy jakimkolwiek innym portalu medycznym.

Czytać ze zrozumieniem!
„I proszę nie popisuj się więcej na moim wątku, bo nie o to prosiłam”.

Czy jest tu ktoś, kto zna problem opisany przeze mnie na górze i może mi pomóc?
 
Radzę zajrzeć do regulaminu forum, nie podpowiadamy jak obejść obowiązujące na terytorium RP prawo.

PS Wikipedia jest bardzo wiarygodnym źródłem wiedzy medycznej, jak i prawnej :)
 
dyskusje na temat choroby tutaj są nie na miejscu,.Może to okrutne ale ten typ schorzenia jest zdecydowanym przeciwwskazaniem do wydania PJ.doskonale o tym wiesz ,zagrażasz innym na drodze ,i lekarz wydają zaśw. o stanie zdrowia powinien o tym wiedzieć
 
Padaczka a epilepsja to to samo, jednym okresla się chorobe drugim objawy. Ja mam orzeczona epilepsje i prawo jazdy. Ataki padaczki mam codziennie sa to mioklonie. Nie wydaje mi się by to skreślało mnie jako kierowce. Omdlenie miałem raz w zyciu w szpitalu, bez utraty świadomości - lekarze pouczyli mnie, jednak nic nigdzie nie zgłaszali by nie robić problemow, na rok sam zrezygnowałem z siadania za kółko. Żaden lekarz nie zna lepiej choroby niż pacjent, to też trudno by decydował na ile pacjent może sobie pozwolić. To też samemu trzeba sobie zadać pytanie czy moge? koszty błednej decyzji zwykle najdotkliwsze są dla kierujacego z epilepsją. Ogolnie na temat Epilepsji jest tyle mitów, ze szkoda dyskutować - tyle lepiej, ze kiedys epilepsja to automatycznie brak prawojazdy, teraz jak lekarz kumaty pozostawia to do decyzji pacjenta.
 
username1 napisał:
koszty błednej decyzji zwykle najdotkliwsze są dla kierujacego z epilepsją.

Albo dla tych którzy znajdą się na torze jazdy twojego pojazdu w czasie ataku.
 
Prawo jazdy powinno zostać zabrane całkowicie. Bez możliwości prowadzenia pojazdów mechanicznych.
 
Z największą przyjemnością, stan zdrowia kierowcy który prowadzi pojazd mechaniczny winien być nienaganny.
Katalog schorzeń, które są przeciwwskazaniami do posiadania prawa jazdy, jest spory. Znajdziemy tu choroby:
- narządu wzroku,
- narządu słuchu i równowagi,
- układu sercowo-naczyniowego,
- narządów ruchu,
- układu nerwowego,
- zaburzenia psychiczne,
- cukrzyca, przy uwzględnieniu wyników badania poziomu cukru we krwi,
- niewydolność nerek,
- uzależnienie od alkoholu lub jego nadużywanie,
- uzależnienie od środków o działaniu podobnym do alkoholu lub ich nadużywanie,
- przyjmowania leków, mogących mieć wpływ na zdolność do prowadzenia pojazdu,
- inne poważne zaburzenia stanu zdrowia istotnych dla oceny zdolności do prowadzenia pojazdu.

Zapraszam członków Twojej rodziny na komisję, gwarantuje PJ nigdy nie odzyskają. I SĄSIADÓW
 
modoc napisał:
Prawo jazdy powinno zostać zabrane całkowicie. Bez możliwości prowadzenia pojazdów mechanicznych
Powinno? Poprosimy o podstawę prawną.

robal20 napisał:
Albo dla tych którzy znajdą się na torze jazdy twojego pojazdu w czasie ataku.
Mój sąsiad miał zawał. Ma też dużą szansę na kolejny. Ma również prawo jazdy.
Ciotka ma napady migreny. Ale to takie, że nagle robi jej się ciemno przed oczami. Ma również prawo jazdy.
Ojciec (człowiek pełnosprawny) o mały włos nie wyjechał (wymuszając przez nieuwagę pierwszeństwo) pod pędzącą ciężarówkę i gdybym wyszedł z założenia, że "przecież ją widzi" i zawczasu nie krzyknął, zapewne nie pisałbym tych uwag.
Znam zawodowego pilota, który wcześniej nie miał żadnych problemów ze zdrowiem a pierwszego ataku padaczki dostał w czasie lotu. Lot dokończył drugi pilot. Pilot jednak zdroworozsądkowo zrezygnował z latania (i to nie tylko solo), choć nadal z powodzeniem przechodzi badania lotniczo-lekarskie.
Może im też pozabierać prawa jazdy?

Iura novit curia napisał:
stan zdrowia kierowcy który prowadzi pojazd mechaniczny winien być nienaganny
Naturalnie. Najlepiej - i każdy się z tym zgodzi - aby był kandydatem na kosmonautę.
Naganne, to powinno być na tym forum publikowanie wyliczanek bez podawania podstaw prawnych :-)

Iura novit curia napisał:
Zapraszam członków Twojej rodziny na komisję, gwarantuje PJ nigdy nie odzyskają.
Pan już lepiej nic nie "gwarantuje", bo widzę, że teoretyk z pana :-)
 
Pan przepracuje tyle ile ja do będzie mógł Pan się wypowiadać czy ze mnie teoretyk czy nie, jak jest chory to nie wsiada za kółko, jak to mawiał SENEKA- Czego nie zabrania prawo, zabrania wstyd.
 
Iura novit curia napisał:
Pan przepracuje tyle ile ja do będzie mógł Pan się wypowiadać czy ze mnie teoretyk czy nie, jak jest chory to nie wsiada za kółko, jak to mawiał SENEKA- Czego nie zabrania prawo, zabrania wstyd.
Panie SENEKA. Poda pan podstawę prawną, czy nie? Bo wklejać znalezione "w tzw. internecie" (czyli na ulicy) ogólniki, to umiemy wszyscy. I to jest powód do wstydu.
 
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami
 
Iura novit curia napisał:
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami

Podanie ustawy bez podania konkretnej podstawy prawnej jest podowdem do odmówienia przyjęcia kary nawet w postępowaniu mandatowym :-) Tak więc pan nie każe szukać.
Pan napisze konkretnie do tematu wątku: padaczka a prawo jazdy.
 
Powrót
Góra