Paraliż skutecznego doręczenia pism procesowych.

  • Autor wątku Autor wątku PanGonzo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PanGonzo

Użytkownik
Dołączył
05.2023
Odpowiedzi
319
Mam taką nietypową sytuację paraliżującą proces z powodu braku możliwości skutecznego doręczenia stronie pism procesowych przez sąd.

Cwaniaczek bawi się w ten sposób, że dysponuje trzema lokalami tj. dom rodziców, mieszkanie żony i jego mieszkanie. I teraz od kilku miesięcy średnio co 2 tyg. przeprowadza się między tymi lokalami. Oczywiście to fikcja, ale w papierach jest. W praktyce wygląda to tak, że powiedzmy pierwszego dnia miesiąca się przeprowadza. Ma 7 dni na powiadomienie sądu więc siódmego dnia wysyła list do sądu o zmianie adresu z dniem pierwszym. Sąd dostaje pismo dnia 9. lub 10. i jest to data wpływu do sądu bo nim ktoś się tym zajmie to kolejne 2-3 dni (kancelaria główna przekazuje na wydział, wydział dołącza do akt bo wszystkie pisma adresowane są na sąd bez wskazania wydziału, dopiero po rozkopertowaniu i przeczytaniu w treści wskazana jest sygnatura). Dodajmy jeszcze po drodze dni wolne. Wszystkie pisma wysłane w tym czasie wracają i nie można zastosować fikcji doręczeń. Sąd zwroty wysyła ponownie na nowy adres. Tyle że powiedzmy 15 dnia delikwent ponownie się przeprowadza i 7 dni później zawiadamia sąd o nowym adresie. I taka zabawa trwa od maja ub. roku. 2-3 pisma w miesiącu i kompletny paraliż, bo nawet zawiadomić o rozprawie poprawnie nie można. Sąd rozkłada ręce. Proponowaliśmy aby w takim razie wysłać korespondencję jednocześnie na 3 adresy skoro używa ich zamiennie, ale sędzia jest zdania, że tak nie można, bo sąd świadomie nie może kierować pism na zły adres, poza tym pismo musi być doręczone w oryginale, a ten jest w jednym egzemplarzu itd... Proponowaliśmy doręczenie przez dzielnicowego (Policję), ale sąd jest zdania, że nie może w sprawie cywilnej zastosować takiej procedury, gdy ma adres w aktach.

I teraz pytanie, czy ktoś z Wasz miał do czynienia z podobną sytuacją unikania sądu i jak z tego wybrnąć?
 
kpc
Art. 135. § 1. Doręczenia dokonuje się w mieszkaniu, w miejscu pracy lub tam, gdzie się adresata zastanie.
Art. 138. § 1. Jeżeli doręczający nie zastanie adresata w mieszkaniu, może
doręczyć pismo sądowe dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było – administracji
domu, dozorcy domu lub sołtysowi, jeżeli osoby te nie są przeciwnikami adresata
w sprawie i podjęły się oddania mu pisma.
§ 2. Dla adresata, którego doręczający nie zastanie w miejscu pracy, można
doręczyć pismo osobie upoważnionej do odbioru pism.
 
qwertu70 napisał:
kpc
Art. 135. § 1. Doręczenia dokonuje się w mieszkaniu, w miejscu pracy lub tam, gdzie się adresata zastanie.
Art. 138. § 1. Jeżeli doręczający nie zastanie adresata w mieszkaniu, może
doręczyć pismo sądowe dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było – administracji
domu, dozorcy domu lub sołtysowi, jeżeli osoby te nie są przeciwnikami adresata
w sprawie i podjęły się oddania mu pisma.
§ 2. Dla adresata, którego doręczający nie zastanie w miejscu pracy, można
doręczyć pismo osobie upoważnionej do odbioru pism.
Genialne ;) Nie miałem pojęcia o tym przepisie. Sędzia chyba też nie czytał. :ROFLMAO::ROFLMAO::ROFLMAO:
 
Powrót
Góra