Parkowanie i mandat

  • Autor wątku Autor wątku Tomasz.A
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tomasz.A

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
22
Witam.

Mam taką sytuację. Po 4 latach dostałem wezwanie do opłacenia mandatu za parkowanie bez biletu. Pamiętam dokładnie tą sytuację i problem polega na tym, że gdy wróciłem do samochodu to nie miałem za szybą żadnego mandatu, ani innej informacji o nałożonym mandacie za parkowanie bez biletu.

Wysłałem do zarządu dróg prośbę o dokumentację fotograficzną.
Przysłali mi ją i na zdjęciach nie ma fotografii z umieszczonym mandatem za szybą.

Ja jestem pewien, że tego nie było bo przecież bym zapłacił.

Czy jestem na przegranej pozycji ?
Pytam dlatego, że dzwoniłem do tej instytucji i powiedzieli mi, że kontroler nie musi dokumentować tego, że zostawił mandat za szybą.

Co mogę zrobić ?

Dziękuję za pomoc.
 
kontroler nie musi dokumentować tego, że zostawił mandat za szybą.
no nie musi. ale taki zdjęciem dokumentuje m.in. fakt, że Ty nie masz za szyba biletu
 
Dzięki za odpowiedź.

Co by tu powiedzieć, co za kraj ...
 
A dlaczego mandat mialby byc widoczny na zdjeciu ? Na zdjeciu ma byc widoczne, ze nie masz biletu. I nie "co za kraj" bo na calym swiecie jest tak samo :)
 
Nie miałem nic za szybą dlatego nie zapłaciłem.

A jeśli chcesz mocniejszy argument na stwierdzenie "co za kraj..." to mogli mi upomnienie wysłać np po roku (uważam, że i tak to jest już długo), a nie po 4 latach :)

Ale wiadomo hajs musi się zgadzać - odsetki mam na myśli.

Pozdrawiam.
 
Miałem opłatę parkingową wniesioną.

Niestety z sądu tak łatwo się nie da wyjść, a tamte czasy nie wiedzą co to płacić za parkowanie telefonem i zabrakło czasu.

Poza tym jeśli nie masz nic konstruktywnego do wniesienia to nie pisz.
 
Nie miałem nic za szybą dlatego nie zapłaciłem.
no to musisz teraz wykazać, że faktycznie nic za szybą nie było, bo kontroler nie zostawił, a gdyby zostawił to byś zapłacił wcześniej i jak teraz miasto pozwie Cię do sądu to podnoś zarzuty naruszenia zasad współżycia społecznego poprzez celowe wymuszanie na Tobie zapłaty odsetek.
 
loco1 napisał:
Nie odpowiadała czasowi parkowania, czyli nie miałeś.

Już Ci pisałem, że jeśli nie masz nic do dodania to zachowaj to dla siebie.

Chyba, że jakieś statystyki postów sobie nabijasz to co innego.
Już Ci zwróciłem uwagę o odpowiedzi nie na temat, a Ty nadal uparcie piszesz o czymś co mi jest wogóle nie przydatne.

Poza tym starasz się być dokładny i Ci to nie wychodzi bo jak Zarząd w piśmie ujął - "mandat wynika z faktu wniesienia zbyt niskiej opłaty w stosunku do czasu parkowania"

Pozdrowienia loco1.

@karol bartosz

dzięki, zapłacę bo szkoda na to czasu, chciałem tylko się dowiedzieć o to co pytałem i pomogłeś, dziękuje.
 
Hehe, + 1 do postów - gratulacje, zamykam temat.
 
loco1 napisał:
@karol bartosz
Nie podzielam powyższego toku rozumowania.
czemu? gdyby hipotetycznie wykazać, że kontroler celowo nie zostawił nic za szybą tylko po to, aby "przeczekać" 3 lata i dopiero potem wezwać do zapłaty, żeby zgarnąć odsetki za 3 lata to uważasz, że takiemu roszczeniu o zapłatę należy się ochrona?
 
mówię o hipotetycznej sytuacji, gdybyśmy już udowodnili tezę, którą przedstawiłem. no wiadomo, że to nie kontroler zgarnia, ale ostatecznie jakiś tam zarząd dróg i zieleni
 
Powrót
Góra