ciekawy-prawa napisał:
....
Mam nadzieję że moje odpowiedzi rozwiązały pana/pani wątpliwości i zaspokoiły pana/pani ciekawość.
Nie jestem pan/pani, a zwyczajnie "TY", czyli przyjęta nijako powszechna bezpośrednia forma zwracania się do siebie na forach.
NIE, nie rozwiązały w kilku obszarach i nie będzie ode mnie nacisku, to twój wybór co napiszesz, jednakże ode mnie też będą wpisy nie wskazujące jednoznacznie co chcę tobie przekazać, podpowiedzieć, w tym jak ewentualnie można rozwiązać temat w oparciu o twoje opisy sytuacji i to widoczne nocne zdjęcie. Przydałoby się za dnia bez żadnych pojazdów i z dalszej odległości pokazując pergolę i jak jest koło niej. I co jest tam na tych tabliczkach, a czuję że jest zabawnie.
Dalej podtrzymuję że nie widzę tam żadnego znaku, w tym o których napisałeś. Cenna byłaby informacja kto wnioskował o te jakieś ala "znak/i" i jak to tam faktycznie wygląda. Coś czuję jednak że jest tam jakaś mała wojenka sąsiedzka

. Pytanie pozostaje otwarte tj kto jest "pieszym", a kto jest "kierowcą". Jak się nie obawiasz, to możesz wrzucić namiary wjazdu na google street.
Tutaj musisz pogłębić swoją wiedzę. Warto, skoro interesuje ciebie ten temat z takiego lub innego powodu, a który tylko ty znasz. Twoja niby odpowiedź co do styczności z przepisami sugeruje jeszcze bardziej, że nie za bardzo z tym obcujesz, albo z treściami dotyczącymi tego rodzaju zagadnienia.
Nie jest to nic złego, i nie doszukuj sie złych intencji, bo nie każdy potrzebuje czytać takie treści. Dobrze odczytałeś pytanie dotyczące zarządcy. Warto zastosować odpowiednią formę

. Co do zarządcy to jest bardzo ciekawa treść w pewnym miejscu

. Dlatego poszło to pytanie, czyli podpowiedź.
Dalej podtrzymuję mój pierwszy post skierowany do ciebie. Jest to jedna z podstaw kształtująca relacje między ludzkie gdy zaistnieje coś "złego" pomiędzy dwiema stronami. Na początek jest jeszcze jedna będąca uzupełnieniem.