Parkowanie z karta parkingowa inwalidy

  • Autor wątku Autor wątku Soniak87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Soniak87

Stały bywalec
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
527
Witam posiadam kartę parkingową i mam takie pytanie.
Czy jeżeli jadę z żoną czy kimkolwiek innym np na miasto lub do kogoś na osiedle i parkujemy na kopercie ja właściciel karty zostaje a żona wraca sama i przykładowo byłaby kontrola przez policję straż miejska czy zwykłego inkasenta który sprawdza bileciki parkometrów (u mnie w mieście osoby posiadające kartę parkingową nie płacą za postój) to z automatu żona dostaje mandat skoro mnie przywiozła i odjeżdża sama ? Jak to wygląda w praktyce ?
I drugie pytanie czy karta parkingowa w czasie kontroli jest ważna tylko z dowodem osobistym ? Czy muszę go posiadać przy sobie ?
 
Ostatnia edycja:
WYDAJE mi się, że to określa regulamin parkowania (to zwolnienie z opłaty) - tam szukaj odpowiedzi.
 
Nie ma regulaminu parkowania jest uchwała miasta ale tam nie znalazłem odpowiedzi.
 
Miałem kiedyś podobne wątpliwości. Pytałem i znajomych strażników miejskich i policjantów - żaden nie dał mi jednoznacznej odpowiedzi. W sumie z ich odpowiedzi wynikało, że jak masz przekonującą "gatkę" to cię puszczą, a jak będą chcieli się przyczepić to dadzą mandat (--> wtedy nie przyjmujesz i tłumaczysz sytuację w sądzie).
Nie ma przepisów które by to rozstrzygały.

A na drugie pytanie: karta parkingowa osoby niepełnosprawnej zawiera jej imię, nazwisko oraz zdjęcie. To wystarczy do identyfikacji.
 
Ostatnia edycja:
Czyli poprostu osoba odjeżdżająca sama z koperty ma się tłumaczyć prawdą "przywiozłam zostawiłam" i nie ma znaczenia czy to do lekarza czy zwykłe zakupy. Idąc tym tokiem mam rozumieć że pod blokiem czy na mieście żona może również parkować sama tylko uważać by się nie dać złapać kontroli bo wytłumaczenie zawsze może być takie samo.
 
Może się tak tłumaczyć, ale niech ma na uwadze:
- powszechny monitoring, w tym straży miejskiej
- po służby mógł zadzwonić świadek który widział sprawną osobę która przyjechała sama i jeżeli taki świadek zadzwonił po służby, a te stwierdzą, że odjeżdża również sprawna osoba w pojedynkę - to raczej nie uniknie mandatu 1200zł lub sądowej grzywny 2000zł.
 
Powrót
Góra