X
xy2016
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 9
Witam. Chciałbym opisać sytuację , która wykończyła mnie psychicznie oraz finansowo. Pomagałem przyjaciółce , partnerce , która na etapie poznania się ze mną miała problem z mieszkaniem, pracą ( już wiem czemu). Zaangażowałem się w jej problemy , wspomagałem ją finansowo, ponieważ chciałem , żeby miała stabilne warunki mieszkaniowe, aby mogła na spokojnie szukać pracy. Sam dopiero wychodziłem z życiowego zakrętu i pomyślałem , że oboje doświadczeni przez życie możemy wiele zdziałać. W tym czasie mój ojciec był w ciężkiej depresji, a ja pracowałem po 24 h , żeby pospłacać długi , również wobec mojego ojca , oraz żeby zapewnić jakieś minimum mojej przyjaciółce. Która w moim naiwnym mniemaniu miała mi pomagać prowadzić działalność gosp. Przez wieloletnią chorobę ojca mi samemu wiodło się średnio, sam nie dawałem rady psychicznie ponieważ całe moje życie płynęło w cieniu depresji ojca.
Mimo moich problemów , o których wiedziała moja przyjaciółka , to nie przeszkadzało jej to w tym , aby prowadzić podwójne życie. Po samobójstwie ojca zacząłem zastanawiać się dla kogo się tak zaangażowałem i ku mojej rozpaczy prawda była dla mnie tak nieprawdopodobna , że do dzisiaj nie jestem w stanie się pozbierać do psychicznej kupy. Zaczęło się od sms , którego treść wyświetliła się na górze monitora komórki( którą użyczyłem swej przyjaciółce, aby mogła korzystać z internetu szukając pracy, ponieważ sama nie miała komputera , ani porządnej komórki) Przeczytanie smsa na komórce , która leżała sobie na łóżku , nieudolnie przykryta poduszką nie wymagało nawet tego , żeby ją wziąć do ręki. Dało mi to potężny impuls , aby coraz śmielej odkrywać , czy moja partnerka rzeczywiście umawiała się na sex za pieniądze , w czasie , gdy ja prosiłem ojca , czy mógłbym oddać mu pieniądze z poślizgiem , bo to wszystko miało zwrócić się z wielką nawiązką. Wszak moja przyjaciółka była bardzo wykształcona , inteligentna , obrotna i o zgroza najbardziej przebiegła , zakłamana w promieniu 100 km. Z czasem zacząłem ukradkiem przeglądać smsy mojej komórki , w której aż roiło się 95 % od korespondencji o charakterze sex za pieniądze. Po śmierci ojca, załamaniu się do teraz nie przebadałem się na chorobyu weneryczne. OD 8 miesięcy nie prowadzę życia towarzyskiego, może gdybym poznał partnerkę , to bym to zrobił, bo bałbym się o jej zdrowie. Zresztą jestem po tym wszystkim tak osłabiony psychicznie przez to , że nie jestem w stanie nawiązać relacji z kobietą. Mało tego po tym , gdy powiedziałem jej że wiem dużo o tym co robiła zaczęła się awantura. Wynikiem tego było to że przywłaszczyła mój komputer(pamiątka po ojcu , na dysku były jedyne zdj i filmy z moim s.p . tatą) , który był na stancji na której ona mieszkała, a ja pomieszkiwałem , a za którą ja płaciłem, bo ona przecież nie pracowała. Do dzisiaj używa mojej kómórki. Mało tego zmanipulowała właścicielkę stancji jakoby przeze mnie ona nie miała pieniędzy na opłacanie mieszkania , gdy mnie z niej wyrzuciła. Czy ktoś mi poradzi co mógłbym zrobić w tej sytuacji? Pożyczyłem jej kilka tysięcy złotych, przywłaszczyła komputer(troszkę stary ale jednak i komórkę) łączna wartość może 700 zł. Okłamywała mnie , manipulowała na swój użytek , zwalała winę na mnie za wszystkie niepowodzenia, wykorzystywała moją słabość psychiczną przed i po śmierci ojca. Czy ktoś mi doradzi , czy oprócz zgłoszenia przywłaszczenia mienia , to czy mogę na drodze postępowania cywilnego , czy innego żądać zadośćuczynienia? To jest kobieta modliszka , która może doprowadzić do ruiny życie kogoś innego. Czy może są inne możliwości , bo nie stać mnie , żeby założyć sprawę cywilną. W życiu zbytnio nastawiłem się na pomoc innym , zawsze wszystkim pomagałem , kto tego wymagał . Proszę o pomoc w postaci dobrej rady ... :roll:
Mimo moich problemów , o których wiedziała moja przyjaciółka , to nie przeszkadzało jej to w tym , aby prowadzić podwójne życie. Po samobójstwie ojca zacząłem zastanawiać się dla kogo się tak zaangażowałem i ku mojej rozpaczy prawda była dla mnie tak nieprawdopodobna , że do dzisiaj nie jestem w stanie się pozbierać do psychicznej kupy. Zaczęło się od sms , którego treść wyświetliła się na górze monitora komórki( którą użyczyłem swej przyjaciółce, aby mogła korzystać z internetu szukając pracy, ponieważ sama nie miała komputera , ani porządnej komórki) Przeczytanie smsa na komórce , która leżała sobie na łóżku , nieudolnie przykryta poduszką nie wymagało nawet tego , żeby ją wziąć do ręki. Dało mi to potężny impuls , aby coraz śmielej odkrywać , czy moja partnerka rzeczywiście umawiała się na sex za pieniądze , w czasie , gdy ja prosiłem ojca , czy mógłbym oddać mu pieniądze z poślizgiem , bo to wszystko miało zwrócić się z wielką nawiązką. Wszak moja przyjaciółka była bardzo wykształcona , inteligentna , obrotna i o zgroza najbardziej przebiegła , zakłamana w promieniu 100 km. Z czasem zacząłem ukradkiem przeglądać smsy mojej komórki , w której aż roiło się 95 % od korespondencji o charakterze sex za pieniądze. Po śmierci ojca, załamaniu się do teraz nie przebadałem się na chorobyu weneryczne. OD 8 miesięcy nie prowadzę życia towarzyskiego, może gdybym poznał partnerkę , to bym to zrobił, bo bałbym się o jej zdrowie. Zresztą jestem po tym wszystkim tak osłabiony psychicznie przez to , że nie jestem w stanie nawiązać relacji z kobietą. Mało tego po tym , gdy powiedziałem jej że wiem dużo o tym co robiła zaczęła się awantura. Wynikiem tego było to że przywłaszczyła mój komputer(pamiątka po ojcu , na dysku były jedyne zdj i filmy z moim s.p . tatą) , który był na stancji na której ona mieszkała, a ja pomieszkiwałem , a za którą ja płaciłem, bo ona przecież nie pracowała. Do dzisiaj używa mojej kómórki. Mało tego zmanipulowała właścicielkę stancji jakoby przeze mnie ona nie miała pieniędzy na opłacanie mieszkania , gdy mnie z niej wyrzuciła. Czy ktoś mi poradzi co mógłbym zrobić w tej sytuacji? Pożyczyłem jej kilka tysięcy złotych, przywłaszczyła komputer(troszkę stary ale jednak i komórkę) łączna wartość może 700 zł. Okłamywała mnie , manipulowała na swój użytek , zwalała winę na mnie za wszystkie niepowodzenia, wykorzystywała moją słabość psychiczną przed i po śmierci ojca. Czy ktoś mi doradzi , czy oprócz zgłoszenia przywłaszczenia mienia , to czy mogę na drodze postępowania cywilnego , czy innego żądać zadośćuczynienia? To jest kobieta modliszka , która może doprowadzić do ruiny życie kogoś innego. Czy może są inne możliwości , bo nie stać mnie , żeby założyć sprawę cywilną. W życiu zbytnio nastawiłem się na pomoc innym , zawsze wszystkim pomagałem , kto tego wymagał . Proszę o pomoc w postaci dobrej rady ... :roll: