Paserstwo z czyjes winy

  • Autor wątku Autor wątku Abdullas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Abdullas

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
23
Witam

Pare lat temu przełom 2004/5/6 kupowałem gry, filmy i inne tego typu produkty od gościa z netu z jego strony gdzie sprzedawał jako swoje - tak zapewniał.

Po ok 4 latach i własnie w tym roku odezwała sie do mnie prokuratura, miałem wlot na chate psów i wzieli - moja pani oddala saszetke z płytami nie wiedzac co tak na nich jest a było: pare programów, 3-4 WINdowsy i programy wspomagające system. Nie było mnie na przeszukaniu w domu.

Doszło do tego że jeste, paserem - dlaczego? Gość, od którego kupowałem wtopił. Zaczął sypać swoich kupujących a po części psy doszły same i tak doszli do mnie poprzez zamówienia emailem, które do niego puszczałem i wpłaty z poczty - paczki zawsze byly wysyłane poczta za pobraniem.

Dowody maja że kupowałm i zamawiałem.


Mam 3 oskarżenia o paserstwo.


Zaznaczam:

Że jak kupowałem po raz 1 nie wiedziałem, że to piraty.

Potem gdy dostalem pczake zorientowałem sie ze to kopie.

Zamówiłem troche jeszcze innych płyt - tylko dlatego ze nie stac mnie na oryginały - sami wiecie zdzierstwo.


Na przesłuchaniu w Prokuraturze nie pzyznałem sie do zarzutów i nie przyjąłem dobrowolnej kary - 2 lata na pól roku w zawieszeniu i 2000 zł kary.


Sprawa jest duża na Polskę - może są tu osoby, które tez wiedzą o czym pisze (synonimy sprzedającego - A.B. ze Śląska). Moje GG 23995356 - dla tych właśnie poszkodowanych jak ja a sprawe znają.


Czekam na dalszy rozwój sprawy - świadków - poszkodowanych i winnych ok 100-120 osób pewno wiecej - z Polski z tego co wiem z Prokuratury.


Nie wiem co dalej - jak dalej sie sprawa bedzie toczyła.

Co moge zrobic? Nie chce miec nagrzebane w papierach z KK.

Moze starac sie o KW - kodeks wykroczen - moge czy nie mogę? Jest jakas szansa czy nie ma?


Co poczynic doalej żeby wyjsc z tego z głowa i w miare oczyszczony - nie mówie i nie pisze że nie jestem niewinny - kupowac kupowałem - ale słyszałem o Prawach autorskich ale tez o tzw. delikt prawa i przedawnienie? Co moge w tej zagmatwanej sprawie zrobić?

PROSZE O POMOC I ODP



zdesperowany



Sławek z Poznania
 
Na "oczyszczenie" szanse są w Twojej sytuacji bardziej niż marne.
Do przedawnienia jeszcze daleko.
Paserstwo - w sposób oczywisty umyślne, więc to gorsze.
Do tego może dojść oskarżenie z Art. 278. § 2. KK.
Poza tym firmy, których oprogramowanie nielegalnie posiadałeś mogą zażądać wypłaty zadośćuczynienia - w tym wypadku w wysokości 3-krotności ceny rynkowej programów.
 
A może ktoś więcej na ten temat powie?

Może sa tu osoby, które przez tego dupka ma te same problemy co ja?

Zapraszam na GG 23995356 - dla tych właśnie poszkodowanych jak ja a sprawe znają
 
Abdullas napisał:
A może ktoś więcej na ten temat powie?

Może sa tu osoby, które przez tego dupka ma te same problemy co ja?

Zapraszam na GG 23995356 - dla tych właśnie poszkodowanych jak ja a sprawe znają

A co za różnica?
świadomie używałeś piratów "bo nie stać Cię na oryginały" .
żadne wytłumaczenie.
większość programów ma swoje darmowe odpowiedniki.
Teraz za oszczędność na oryginałach zapłacisz kilka-kilkudziesięciu tysięcy złotych.

poza tym, Twój wątek raczej powinien się nazywać "świadome piractwo",a nie "Paserstwo z czyjejś winy"
 
Mało masz tego w necie ?? Nie wiesz jak i skąd ssać takie rzeczy ?? Teraz masz za swoje. Nic i nikt Ci nie pomoże. Sam się już przyznałeś do tego co zrobiłeś. Widać ze brakuje ci czegoś co dawali w szkole. (no offence)
 
Tak jak pisałem wyżej do żadnych z tych 3 zarzutów sie nie przyznałem więc szukam pomocy a nie cwaniaków.

Każdy może wpaść w takie coś a ja wpadłem nieświadomie w to g....o.


Prosze o nie obrzucanie mnie jakimiś dziwnymi zarzutami tylko pomóc - po to jest to forum nie???
 
Zamówiłem troche jeszcze innych płyt - tylko dlatego ze nie stac mnie na oryginały - sami wiecie zdzierstwo.

To jest przyznanie się do winy.
 
Ale w Prokuraturze nie przyznałem się do winy i do niczego co mi zarzucano. Nie jestem na tyle głupi, żeby poddać sie dobrowolnie karze i brac to wszystko na siebie - winnych jest ok 100-120 osób. Poszkodowanych firm tez troche. To że tu tak napisałem to tylko dla rozeznania sprawy dla was - was oswiecic - ale niektórzy ..... .


Czytajcie uważniej :-)
 
Abdullas napisał:
Ale w Prokuraturze nie przyznałem się do winy i do niczego co mi zarzucano. Nie jestem na tyle głupi, żeby poddać sie dobrowolnie karze i brac to wszystko na siebie - winnych jest ok 100-120 osób. Poszkodowanych firm tez troche. To że tu tak napisałem to tylko dla rozeznania sprawy dla was - was oswiecic - ale niektórzy ..... .


Czytajcie uważniej :-)

trzeba bylo sie przyznac i brac ten wyrok 2 lata w zawieszeniu na pol roku bo to nie jest duzo i masz bardzo krotkie zawieszenie
idz na prokurature i sproboj sie jeszcze przyznac to jest wedlug mnie najlepsze wyjscie
tym bardziej ze jestes winny i raczej ci to wszystko udowodnia
 
Słuchaj, wmówiłeś sobie coś co nie jest prawdą. Co z tego ze się nie przyznałeś swoim zdaniem ?? Znaleźli u ciebie płyty i maja maile, dowody wpłaty itd. koleś cie wydał itd wiec prokuratura ma wystarczającą ilość dowodów żeby cie skazać. Miałeś szanse i ją zmarnowałeś i koniec.
 
Abdullas napisał:
Tak jak pisałem wyżej do żadnych z tych 3 zarzutów sie nie przyznałem więc szukam pomocy a nie cwaniaków.
Każdy może wpaść w takie coś a ja wpadłem nieświadomie w to g....o.
Prosze o nie obrzucanie mnie jakimiś dziwnymi zarzutami tylko pomóc - po to jest to forum nie???
1. Dowody przeciwko Tobie są, delikatnie mówiąc, trudne do podważenia.
2. Nieświadomie? Sam napisałeś, że po pierwszej dostawie płyt, kiedy już wiedziałeś, że facet handluje piratami, zamówiłeś kolejne.
3. Te "dziwaczne zarzuty", to czyny zabronione, do których sam się przyznajesz w swoich postach.
 
Może i są ale wiem, że moim błędem było, że zamawiałem dalej u niego i placiłem mu za te płyty ale kupowałem do własnego użytku. Nie sprzedawałem nikomu ani ich nie powielałem dla własnych korzyści. Człowiek, który mi sprzedawał nie był ani ze mną ani z innymi poszkodowanymi-winnymi paserstwa-że to piraty. Moją alterantywą na obronę będzie fakt tzw delikt prawa co do praw autorskich a to myślę, że to jest droga, którą obiorę w razie sprawy Sądowej.
 
Abdullas napisał:
Człowiek, który mi sprzedawał nie był ani ze mną ani z innymi poszkodowanymi-winnymi paserstwa-że to piraty.
Pomijając kwestię tego, czy sąd da wiarę, iż nie wiedziałeś, że programy są pirackie (szczególnie w przypadku kolejnych zakupów), nasze prawo pozwala na ukaranie za paserstwo również wtedy, gdy nie wiedziałeś o nielegalnym pochodzeniu kupowanego towaru.


Abdullas napisał:
Moją alterantywą na obronę będzie fakt tzw delikt prawa co do praw autorskich a to myślę, że to jest droga, którą obiorę w razie sprawy Sądowej.
Możesz napisać coś więcej?
 
Delikt w prawie cywilnym.

W prawie cywilnym delikt oznacza samoistne źródło zobowiązania, rozumiane w sposób szerszy aniżeli w prawie rzymskim. Deliktem może być:
działanie (zawinione lub nie), w wyniku którego wynikła szkoda,
zdarzenie za które prawo czyni kogoś odpowiedzialnym (np. odpowiedzialność za zwierzęta i rzeczy).

Obydwie formy deliktu mogą dawać podstawy do odpowiedzialności deliktowej, czyli żądań odszkodowawczych.

Typowymi przykładami deliktów w prawie cywilnym są np: uszkodzenie cudzej rzeczy, spowodowanie niekorzystnych zmian w cudzym zdrowiu, pozbawienie kogoś przysługującego mu prawa majątkowego.
Delikt w prawie karnym.

W terminologii prawa karnego delikt może oznaczać każdy czyn bezprawny (wykroczenie lub przestępstwo).
Delikt w prawie konstytucyjnym.

W prawie konstytucyjnym delikt oznacza naruszenie, przekroczenie Konstytucji lub ustawy w sposób widoczny dla społeczności, poprzez czyn nie wyczerpujący znamion przestępstwa. Na gruncie odznaczonego prawa konstytucyjnego delikt konstytucyjny popełnia ten, kto swoim czynem "będącym przestępstwem" umyślnie lub nieumyślnie naruszył Konstytucję lub inną ustawę obowiązującą w Polsce "w związku z zajmowanym stanowiskiem i w zakresie urzędowania". Odpowiedzialność za popełnienie deliktu konstytucyjnego dotyczy tylko wąskiej grupy najważniejszych urzędników państwowych wymienionych w art. 198 Konstytucji. Są to: Prezydent, Prezes Rady Ministrów, członkowie Rady Ministrów, Prezes NBP, Prezes NIK, członkowie KRRiT, Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych oraz, w ograniczonym zakresie, posłowie i senatorowie. O popełnieniu deliktu konstytucyjnego rozstrzygać może jedynie Trybunał Stanu.
Delikt w prawie międzynarodowym.

Prawo międzynarodowe także używa pojęcia deliktu, w postaci tzw. delictum iuris gentium, które określa przestępstwa przeciwko prawu międzynarodowemu (zbrodnie wojenne, ludobójstwo i inne zbrodnie przeciwko ludzkości, przestępstwa o charakterze terrorystycznym, piractwo, fałszowanie pieniędzy, handel niewolnikami). Tego typu czyny zakazane są ścigane na zasadzie represji wszechświatowej (niezależnie od miejsca popełnienia czynu i przez wszystkie państwa – strony odpowiednich traktatów i konwencji).
 
Powrót
Góra