Pdział gruntów wspólnoty

  • Autor wątku Autor wątku ptak1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

ptak1

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
4
Witam
Mieszkam w kamienicy 8 rodzinnej w ktorej jest 7 mieszkań własnościowych i jedno mieszkanie spółdzielcze. Mam wykupione mieszkanie w tej kamienicy, i chciałbym ogrodzić sobie kawałek terenu, należącego do wspólnoty. Każdy z lokatorów ma ogrodzony jakiś tam teren nawet ten który nie ma własności, z tego co sprawdziłem w ZGM opłaty za grunty wspólne które ja ponosze odpowiadają 80 m2.
Jak moge tą sprawe załatwić abym mógł ogrodzić sobie ten kawałek ziemi za który płace, ale korzysta cała wspólnota i sąsiad z budynku obok który wykorzystuje ten teren jako droge do swojego warsztatu
 
Z tego co mi wiadomo(mogę się mylić) grunty i części wspólne nie są do podziału
 
Można sobie ustalić sposób korzystania z części wspólnych. Np. wyznaczyć kawałki terenu do wyłącznego władania przez jednego ze współwłaścicieli. Ale to już leży w gestii wspólnoty, współwłaściciele muszą się wypowiedzieć i zgodzić na jakiś model postępowania.
 
witam
Dzięki za odpowiedzi, becia100 pisze
-[cytat:83ths2ji] Z tego co mi wiadomo(mogę się mylić) grunty i części wspólne nie są do podziału[/cytat:83ths2ji]-
własnie tylko co zrobić jak wszyscy z lokatorów maja podzielone ogrodzone jakieś kawałki terenu i ja do nich nie mam dostępu to jest jak to się mówi ich a ja na dal place za teren którego nie mam i z którego nie moge korzystać .
A jeżeli chodzi o wytyczenie jakiś kawałków ziemi do urzydkowania to jest dobry pomysł, tylko jak i z kim rozmawiac żeby wszystko bylo zgodne z literom prawa jakie pismo ewentualnie i do kogo napisać żeby ktoś kiedyś mi nie powiedział że mam nielegalne ogrodzenie
 
Wydaje mi się że na coś takiego, powinna być jakaś uchwała.Najlepiej przejść się do Zarządcy i to sprawdzić.
Ps.u mnie we Wspólnocie niektórzy mają po dwie piwnice,ja nie mam żadnej (jakiś czas temu niby mi dali pozwolenie uchwałą na przerobienie pralni ,ale ktoś inny ją zajął.)I tak piszę te pisma,każdy odpowiada wymijająco,więc raczej przyjdzie mi założyć sprawę w Sądzie
Powodzenia oby miał Pan/Pani normalniejszą Wspólnotę
 
Mam nadzieje że się jakos dogadam z tą moją wspólnotą, a najliższa okazja w niedziele, ale wydaje mi się że sprawa powinna być na moją korzyść bo oni mają podzioelone tereny, jak nie wyrażą zgody na wydzielenie to trzeba będzie zatrudnić geodete rozwalić ich ogródki i podzielic na nowo, nie zabardzo tego chce ale w końcu za coś płace i dlaczego nie moge miec swojego
Pozdrawiam
 
Powrót
Góra