Pełno sierści na klatce schodowej, problem z sąsiadem.

  • Autor wątku Autor wątku sebajon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sebajon

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2019
Odpowiedzi
28
Witam, czy może mi ktoś pomóc jak rozwiązać sytuację bo czuję się tym najgorszym.
W starym budownictwie mieszkają 2 rodziny, ja na parterze, sąsiad na 1 piętrze co ma w domu 5 psów.
Nie robiliśmy żadnej awantury jak mieli 2 psy jeszcze jako tako takiego brudu nie było.
Obecnie mają 5 kundli a sierści na naszym parterze jest od groma (cała garść sierści).
Mieszkania Spółdzielcze, nie mamy sprzątaczki, a sąsiedzi sprzątają swoje piętro mimo tego że widzą tą sierść bo wala się na ścianach to i tak nie posprzątają.
Któregoś dnia podczas sprzątania klatki schodowej całą zebraną sierść rzuciliśmy do nich na piętro, sąsiad przychodzi i pyta co to ma być ja grzecznie odpowiedziałem że to wasze po czym on mi to wrzucił do mieszkania...
Myślałem że wyjdę z siebie ale powstrzymałem się, wymienialiśmy się wyzwiskami itd. Dziś kolejna sytuacja, posprzątaliśmy to rzuciłem do nich na piętro po czym sąsiadka wychodzi i wyzywa mnie od gówniarzy że mnie popie...liło...

Czy ja coś źle robię? Już awantury są i o strych i o plac przydomowy, powiedzieliśmy że nie odpuścimy :-(...

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Nie widzę tutaj niczego niezgodnego z prawem. Mozecie dalej sie bawic w te zabawy.
 
Ale co nie zgodne?
Każdy człowiek z rozumem zrobiłby tak jak my tylko dlaczego oni chcą wojować jak to od nich sierść!!!
Nam nie zależy na tym aby sprzątali nam piętro piach itd wystarczy aby zabrali tą sierść...
 
sebajon napisał:
Każdy człowiek z rozumem zrobiłby tak jak my
Pisz za siebie.
Moim zdaniem do lekarza powinni udać się ci co mieszkają na górze i na dole. (Paweł i Gaweł).
 
sebajon napisał:
Nam nie zależy na tym aby sprzątali nam piętro piach

Ale chwila - dlaczego piach nie a sierść tak? Czyli jeśli mieszkam na 4 piętrze a na dworze jest błoto to mam posprzątać wszystkie piętra? Bo naniosłem? Wyprzedzając - nie mam tego problemu bo klatkę sprząta firma sprzątająca. Wszyscy płacą po równo. Więc skoro masz mieszkanie spółdzielcze to zawnioskuj o wynajęcie firmy sprzątającej wszystkie klatki. Może inni się zgodzą na wydatki.

Ale oczywiście możesz zacząć wojować. Nawet w sądzie (że hodowla, że zakłócanie spokoju i tak dalej).
 
Moim zdaniem jest to nienormalne, mieszkanie 70m2, zamieszkują 4 dorosłe osoby plus do tego 5 psów.
Nie ma u nas sprzątaczki więc sprzątamy sobie sami.
Sąsiad zamiata lecz tylko do naszego piętra dalej już nie...
Wczoraj było przez nas posprzątane i cały kłęb sierści wylądował koło ich drzwi to zamiast iść i to wyrzucić to wrzucają nam to z powrotem aż człowieka szlak trafia.
 
forg u nas są tylko 2 piętra, parter, 1 piętro i strych.
Jak wspomniałem wcześniej nie muszą mi zamiatać piach błoto które naniosą podczas wychodzenia i wchodzenia do klatki, wystarczy aby sierść pozamiatali.
forg jestem ciekaw czy byłoby ci miło jak byś miał wszystko na wycieraczce, a po otwarciu drzwi wszystko leci do mieszkania :-(.
 
Ostatnia edycja:
Ale tu mamy forum prawne. A nie magiel. Mi nie byłoby miło dlatego mieszkam na ostatnim piętrze - mam więcej do wejścia/zejścia ale za to nikt mi po schodach nie biega i nie hałasuje. Lub śmieci. Coś za coś.

Ale nadal nie rozumiem, czego oczekujesz. Sąd przyjmie każdy prawidłowo złożony pozew cywilny - do tego cię zachęcałem. Złóż, opłać i wojuj. Napisz, że sąsiad złośliwie zanieczyszcza części wspólne nieruchomości. I daj znać, co sąd na to.
 
Powrót
Góra