Pełnomocnictwo a wniosek

  • Autor wątku Autor wątku anusia1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anusia1234

Użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
69
Witajcie,
W sądzie reprezentuje mnie i parę osób z rodziny adwokat, czy mogę mimo udzielonego pełnomocnictwa /razem podpisaliśmy umowę z adwokatem/, złożyć we własnym imieniu wniosek do sądu.
Sprawa wiąże się z innym tematem , a mianowicie , że adwokaci czy radcy prawni delikatnie mówiąc nie chcą i wręcz nawet odmawiają swoim klientom pomocy w napisaniu do sądu pism wzywających sądy do szybszej pracy. Boją się wytykać błędy sądom. Dlatego też chcę sama napisać wniosek.
 
Ustanowienie pełnomocnika nie wyłącza osobistego działania strony.

anusia1234 napisał:
adwokaci czy radcy prawni delikatnie mówiąc nie chcą i wręcz nawet odmawiają swoim klientom pomocy w napisaniu do sądu pism wzywających sądy do szybszej pracy. Boją się wytykać błędy sądom.

Zawalone terminy z reguły nie są "błędami sądu".
 
Dzięki za informację.
Z tymi adwokatami trochę o co innego mi chodziło.
Ale... masz rację , że za zawalone terminy nie odpowiadają sądy. Zgadzam się. Tylko , że to sądy np. wyznaczają biegłego i zaczyna się. Najpierw biegły prosi o więcej czasu bo sprawa prosta i oczywista jest niezwykle zawikłana, potem zapomina i nagle sąd mu przypomina, na gwałtu rety coś kleci i wysyła, uczestnicy postępowania składają uwagi - czyli zaczynają być lepszymi specjalistami niż powołany biegły, okazuje się , że biegły naruszył ustawy takie inne, rozliczne błędy itd. , ewentualnie poprawia ewentualnie robi jeszcze raz. Często są to firmy, wystawiają sądowi faktury vatowskie.
I ....
No właśnie. Jak fryzjer źle mnie obetnie to każę mu poprawiać i wcale za poprawkę nie płacę, jak niechce poprawić to musi zwrócić kasę, musi mi wypłacić odszkodowanie itd, bo firma. W sądzie firma źle zrobiła, ale i tak muszę zapłacić , mało tego za poprawki też. A gdy doprowadzę do tego , że sąd ukaże grzywną biegłego za nieusprawiedliwione przedłużanie terminów, i da mu karę to pytam dlaczego tę karę dostaje sąd - przecież to ja staję się ofiarą przedłużającego się procesu - coś tu nie gra.
A adwokaci - siedzą cicho i nie chcą się nikomu narazić, bo może będzie jakaś sprawa i będzie trzeba się dogadać z sędzią albo tym że właśnie biegłym, czy to zgodne z kodeksem etycznym ?
 
Powrót
Góra