petla długów

  • Autor wątku Autor wątku petla_dlugów
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

petla_dlugów

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2016
Odpowiedzi
6
Witam!
Mam problemy finansowe, tzn zadłużyłam się w parabankach, tych wszystkich pożyczkach. Gdy pracowałam, wszystko było fajnie itd. Niestety pracę straciłam, teraz mam nową, ale niektóre pożyczki są po terminach, a firmy straszą mnie windykacją.
Nie mam jak im zapłacić kwot pożyczek, żaden bank mi kredytu nie udzieli, a na pomoc np. rodziców (którzy wzięliby za mnie kredyt) nie mogę liczyć.

Pożyczek mam 7 z różnych firm i znając życie każdy mój dług zostanie sprzedany innej firmie windykacyjnej (zakładam że nie zapłacę, bo na prawdę nie mam z czego).
Co wtedy? Czy uda mi się dogadać z firmami windykacyjnymi by np. rozłożyć długi na raty?
To nie jest tak że ja w ogóle nie chce zapłacić. Bo chce, ale najlepszym rozwiązaniem by było właśnie na raty, a firmy pożyczkowe nie dają takiej możliwości.
Pozdrawiam
 
korf napisał:

Ale jak komornik bo nie rozumiem? Jeśli długi zostaną przekazane firmom windykacyjnym, to powinnam próbować się z nimi dogadać, by spłacić dług? Tak? W sensie, żeby porozumieć się polubownie..
A dopiero jak ich oleję, to przekazują sprawę do komornika, zgadza się?
 
Zatrważająca niefrasobliwość, by negocjować trzeba mieć argumenty. Ty ich nie masz, oprócz iluzorycznych chęci. Należało przewidzieć przyszłość. Nie muszą sprzedawać, uzyskają nakaz i będą poprzez komornika egzekwować.
 
Poczytaj forum jak wychodzi się na płaceniu firmom windykacyjnym.Tylko ugoda z wierzycielem , a masz im coś do zaoferowania ?
 
damian xxx napisał:
Poczytaj forum jak wychodzi się na płaceniu firmom windykacyjnym.Tylko ugoda z wierzycielem , a masz im coś do zaoferowania ?

Coś do zaoferowania? To znaczy?
Straciłam pracę i dlatego nie mogłam spłacać. To nie jest tak że w ogóle nie chce spłacić swoich długów. Chciałabym je rozłożyć na raty, ale chwilówki nie chcą o tym słyszeć... Dlatego co mi zostaje? Miałam nadzieję że z firmami windykacyjnymi będę mogła się dogadać. Z tego co widzę, co Państwo mi piszecie, to jednak nie będzie tak łatwo.
Co w takim przypadku mogę zrobić? Proszę o pomoc.
 
Z tego co się słyszy i czyta, większość tzw. chwilówek przed przekazaniem sprawy składa propozycję polubownego załatwienia sprawy ,ich celem jest odzyskać jak najszybciej pieniądze .Po wypowiedzeniu umowy , są takie propozycje przez wewnętrzną windykację .Zewnętrzne firmy, jak się czyta naciągają na wysokie koszty, ale na raty rozkładają.
 
damian xxx napisał:
Z tego co się słyszy i czyta, większość tzw. chwilówek przed przekazaniem sprawy składa propozycję polubownego załatwienia sprawy ,ich celem jest odzyskać jak najszybciej pieniądze .Po wypowiedzeniu umowy , są takie propozycje przez wewnętrzną windykację .Zewnętrzne firmy, jak się czyta naciągają na wysokie koszty, ale na raty rozkładają.

Czyli zanim wszystkie w moim przypadku sprawy doszły by do komornika najpierw muszą "przejść" przez firmy windykacyjne zgadza się?
I z tymi firmami można się dogadać? Bo przecież ja chciałabym spłacić, a takim firmom powinno zależeć na jak najszybszym odzyskaniu pieniędzy prawda?

Więc podsuowując: w moim przypadku powinnam próbować się dogadać z chwilówkami o rozłożenie pożyczek na raty. A jeśli to nie przyniesie rezultatów to powinnam próbować z firmami windykacyjnymi, zgadza się?

I dopiero te firmy (gdybym nie odzywała się, nie byłoby ze mna kontaktu) przekazują sprawę do sądu?

Bo chwilówki ZAWSZE przekazują to do firm windykacyjnych zgadza się? Nie dają od razu do sądu. Czyli że np. jak nie spłacam, to przychodzi mi list od komornika?
 
Weź kalkulator do ręki i policz , 7 pożyczek , liczmy że uda ci się rozłożyć na raty te pożyczki , powiedzmy że raty po 200zł. to wyjdzie 1400zł. miesięcznie , dasz radę ? nie wszystkie chwilówki oddają sprawę do firm windykacyjnych , same próbują , a potem sprzedają dług . Jeśli dasz radę to spłacaj co się tylko da i ile dasz radę , sądzę że komornik i tak zapuka bo nie wyrobisz z siedmioma naraz . Jeszcze jedno komornik doliczy koszty o.k. ale zostawi ci kwotę wolną i minimalną , i po mału spłacisz , a firmy windykacyjne będą pokrywać dziwne koszty windykacji , a dług będzie bardzo pomału malał , więc policz co jest dla ciebie tańsze.
 
damian xxx napisał:
Weź kalkulator do ręki i policz , 7 pożyczek , liczmy że uda ci się rozłożyć na raty te pożyczki , powiedzmy że raty po 200zł. to wyjdzie 1400zł. miesięcznie , dasz radę ? nie wszystkie chwilówki oddają sprawę do firm windykacyjnych , same próbują , a potem sprzedają dług . Jeśli dasz radę to spłacaj co się tylko da i ile dasz radę , sądzę że komornik i tak zapuka bo nie wyrobisz z siedmioma naraz . Jeszcze jedno komornik doliczy koszty o.k. ale zostawi ci kwotę wolną i minimalną , i po mału spłacisz , a firmy windykacyjne będą pokrywać dziwne koszty windykacji , a dług będzie bardzo pomału malał , więc policz co jest dla ciebie tańsze.

A jeśli oddają do firm windykacyjnych zewnętrznych, to z takimi firmami też można próbować się dogadać?
 
Poczytaj na tym forum , użyj opcji szukaj , i wpisz sobie firmy typu VEX , ULTIMO , getBack , KRUK , Altario to tylko kilka przykładów , oczywiście można się z nimi dogadać , ale poczytaj i pomyśl czy warto.
 
damian xxx napisał:
Poczytaj na tym forum , użyj opcji szukaj , i wpisz sobie firmy typu VEX , ULTIMO , getBack , KRUK , Altario to tylko kilka przykładów , oczywiście można się z nimi dogadać , ale poczytaj i pomyśl czy warto.

To co według Ciebie powinnam zrobić? Jeśli próbuję z firmami się dogadać i nie wychodzi mi to, tzn one nie chcą się zgodzić na rozłożenie tego na raty... Co w tym przypadku mam zrobić?
 
Płacić wierzycielowi ile się da , na jego konto aby dług malał , jeśli pracujesz to kilka chwilówek zanim oddadzą , lub sprzedadzą spłacisz , następnie komornik , on ma swoje koszty , ale rozliczy zgodnie z prawem .Dodam jeszcze że nawet jak chwilówka odda , nie sprzeda długu , odda do windykacji , możesz wpłacać pieniądze na konto wierzyciela , pomijając firmę windykacyjną.
 
Ostatnia edycja:
petla_dlugów napisał:
Bo chwilówki ZAWSZE przekazują to do firm windykacyjnych zgadza się? Nie dają od razu do sądu. Czyli że np. jak nie spłacam, to przychodzi mi list od komornika?
Z reguły przekazują zlecenie windykacji, niektóre windykują same.

Z reguły też same kierują pozwy do sądu - wówczas trzeba powalczyć i w sądzie jest ogromna szansa na pozbycie się dziwnych naliczeń do zapłaty itp. Jak ktoś obeznany w temacie pomoże ci w papierach, to zapłacisz jedynie kwotę z umowy plus odsetki. I koszty sądowe.

Niektóre chwilówki sprzedają wierzytelności. Wtedy istnieje szansa, by sąd nawet oddalił powództwo w całości. Znam ja dwie takie firmy skupujące od chwilówek, które wręcz można by powiedzieć że robią sobie jaja z sądu, podając jakieś dziwne i śmieszne wnioski dowodowe, kompletnie nie popierające powództwa - np. twierdzenie pozwu to pożyczka 1 tys zł, a na dokumencie jest 760 zł :) (i w dacie nawet rok się nie zgadza). Serio mówię, sama nie wierzyłam dopóki akt nie dostałam
petla_dlugów napisał:
To co według Ciebie powinnam zrobić? Jeśli próbuję z firmami się dogadać i nie wychodzi mi to, tzn one nie chcą się zgodzić na rozłożenie tego na raty... Co w tym przypadku mam zrobić?
Jeśli nie idzie się sensownie dogadać, każą ci płacić jakieś chore kwoty, naliczają nie wiadomo co - to tak naprawdę dopiero sąd jest miejscem gdzie można wszystko uczciwie wyliczyć.

Jeśli coś wpłacasz - pilnuj dowodów wpłat, rozliczeń. Ani się bowiem nie obejrzysz, a nawet się nie zorientujesz za co płacisz...
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra