Pewna forma tzw Hackingu.

  • Autor wątku Autor wątku Dębowy Duszek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dębowy Duszek

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
3
Witam, właśnie dotknęła mnie dość nieprzyjemna sytuacja. Mam wątpliwości, czy nie doszło do naruszenia prawa, wiec postanowiłem napisać post i poradzić się osób bardziej obeznanych w arkanach prawa niż ja.

Zacznę od początku. Razem z kolega graliśmy w internetową grę Tibia. Koledze gra szla bardzo ciężko i korzystał z mojej pomocy (miedzy innymi opłacałem mu konto premium). We wrześniu stwierdził, że jednak ta gra mu się nie podoba i kończy grac, a ponieważ zawsze mu pomagałem, wspierałem pieniędzmi (Tibijskimi) to w ramach rekompensaty odda mi swoje konto (mówił to kilku osobom, które mogą to potwierdzić). Dostałem od niego numer konta i hasło. Kolega ciągle był w posiadaniu klucza do odzyskania konta w przypadku utraty hasła. Koszt wyrobienia nowego klucza wynosi około 40 zł, wiec nie robiłem tego. W grudniu moja wieloletnia przyjaźń z tym kolegą niestety się zakończyła, ciągle miałem do niego zaufanie i nie wyrabiałem nowego klucza. Dzisiaj wieczorem kiedy zalogowałem się do gry zobaczyłem, że mój domek został okradziony z przedmiotów. Może brzmi to trywialnie, w końcu to tylko internetowe przedmioty, ale mógłbym je sprzedać za około 500 euro (graczom z za granicy) lub za 1000 zł na allegro. Próbowałem zalogować się na konto które dostałem od kolegi, niestety hasło było zmienione. Dwa inne moje konta pozostały nie tknięte. Sprawdziłem w internecie ostatnie zalogowanie się na konto które dostałem od kolegi i była to godzina 9:51, kiedy ja byłem na uczelni, dodatkowo sprawdziłem inna postać kolegi której nie używał od grudnia (wcześniej służyła mu do rozmów ze mną w grze) i jej czas zalogowania to 9:55.

Moje pytania odnośnie tej historii to:
1-Czy kradzież przedmiotów w grze jest przestępstwem? Konto które mi oddawał nie posiadało nic.
2-Wiem, że kradzież haseł internetowych jest przestępstwem, ale czy przestępstwem jest kradzież haseł do konta które się podarowało komuś?
3-Co powinienem zrobić jeśli odpowiedz na któreś z powyższych pytań jest twierdząca?

Ps. Nie twierdze, że to właśnie on to zrobił (mimo, iż jestem pewien tego). Są 3 warianty. Pierwszy to, że zrobił to własnoręcznie. Drugi ze udostępnił dane obu kont osobie trzeciej, która użyła tych haseł i klucza. Trzecia opcja to, że miał włamanie na komputer, osoba która się włamała przypadkiem znalazła plik z hasłami (o ile taki w ogóle istnieje) i była na tyle obeznana w grach internetowych, że bezbłędnie skojarzyła je z Tibią.
 
To na poważnie?


Jeśli poważnie myślisz o takiej pierdole, cóż. Proponuję zapoznac się z następującymi przepisami:

Art. 267. § 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym.

§ 3. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1 lub 2 ujawnia innej osobie.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
 
Ostatnia edycja:
Tak to na poważnie. Wiem, że nawet zapadło kilka wyroków w Polsce w których ludzie okradający konta i przedmioty w grze (chyba chodziło o world of wordcraft) prócz wyroku za wyłudzenie hasła zostali zobowiązani do oddania skradzionych wirtualnych przedmiotów.

Czy podane przez Pana paragrafy odnoszą się też do konta, które mi ten kolega podarował?


Ps. pierdoła czy nie. Jakby mi ukradł telefon i sprzedał na allegro za 300 zł to powinienem się cieszyć że moim kosztem zyskał tylko 300 zł, a nie 1000-2300 zł (jak wspomniałem stracone przeze mnie przedmioty osiągają taką wartość w zależności od kraju z którego pochodzi kupujący)
 
Podane przepisy dot. Twojego przypadku. Tyle, że nie wiem czy prokurator nie spadnie z krzesła i czy "niechcący" nie dopatrzy się braku znamion czynu zabronionego.

Co do wartość artefaktów, czy czegoś innego (?), możesz jako pokrzywdzony zarządać na zasadzie art. 46 kk naprawienia szkody wynikłej z przestępstwa. Wówczas przydłoby się jakoś wymiernie ocenić ów wirtualny majątek.
 
Oj dzieci dzieci
dajesz hasła i jeszcze narzekasz
gra która kosztuje 40 zł na mięsiąc
wielki Trol
 
Prokuratortus napisał:
Oj dzieci dzieci
dajesz hasła i jeszcze narzekasz
gra która kosztuje 40 zł na mięsiąc
wielki Trol

Gdzie napisałem ze dałem hasło??
Gdzie jest napisane, że gra kosztuje 40 zł?
 
Jeszcze zastanawiam się nad tym:

Art. 268a. § 1. Kto, nie będąc do tego uprawnionym, niszczy, uszkadza, usuwa, zmienia lub utrudnia dostęp do danych informatycznych albo w istotnym stopniu zakłóca lub uniemożliwia automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Kto, dopuszczając się czynu określonego w § 1, wyrządza znaczną szkodę majątkową,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
 
Powrót
Góra