Pewne zajście - ruch drogowy

  • Autor wątku Autor wątku artur00
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

artur00

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
1
Witam,
z góry uprzedzam że sytuacja może mieć dosyć nietypowy charakter, ale mimo wszystko chce wiedzieć jak powinienem postąpić w takim przypadku
Niniejsze zajście przedstawię za pomocą załączonego obrazka:
1402920.jpeg


Tak więc, byłem w raz z dwoma kolegami na mieście się przejść (
1402922.jpeg
- To ja). Sytuacja na skrzyżowaniu wydawała się dosyć spokojna więc nie widzieliśmy zastrzeżeń żeby w Przebiegu 1, przejść na drugą stronę ulicy. Jak już jednak to zrobiliśmy przedostanie się do chodnika uniemożliwia nam zaspa więc byliśmy zmuszeni przebyć odcinek 5 metrów poboczem drogi, gdzie w między czasie zmieniło się światło na zielone i Pojazd ruszył w naszym kierunku jak na Przebiegu 2. Dwóch kolegów zdążyło przeskoczyć przez zaspę jednak nie ja, samochód przyśpieszył. Zostałem w pozycji jak na Przebiegu 2 gdzie nadjeżdżający samochód przejechał mi obok nogi nieomal po niej nie przejeżdżając, jednak zahaczając o mój bark lusterkiem, które zgięło mnie z nóg przez co mało brakowało a znalazłbym się pod tylnymi kołami busa. Lekko zszokowany podniosłem się ze śniegu i podniosłem leżące obok mnie lusterko, zobaczyłem że samochód zatrzymał się jakieś 10 metrów ode mnie. Wstałem, a kierowca pojazdu podbiegł do mnie i mówił mi że szkoda że mnie w głowę tym lusterkiem nie zahaczył, po czym domagał się 100zł za poniesione szkody bo inaczej wezwie policje. Mówiłem że nie mam pieniędzy, kazał zrobić mi zrzutkę z kolegami, gdzie Ci również zszokowani zachowaniem kierowcy wyciągnęli portfele..

I tutaj pytanie, jak powinienem się zachować, czy dobrze zrobiłem załatwiając to po 'cichu' ? dodam że nie doznałem większego urazu, lecz lekkiego stłuczenia, co jednak mnie nie dziwi po takim zderzeniu.​
 
Kiedy to sie stalo? Bol zaczyna sie odczuwac przewaznie dopiero nastepnego dnia.
Trzeba bylo kazac wezwac policje i nie placic.
Ze strony KD wyglada to tak, ze wy nie mieliscie prawa tam przebiegac, ale kierowca widzac was mial obowiazek zachowania szczegolnej ostroznosci i nie mial prawa dodawac gazu (gdyby cos ci sie stalo, musialby za to odpowiadac przed sadem)
No ale nie wiem co chesz teraz z tym zrobic
 
Powrót
Góra