Picie alkoholu w autokarze przez opiekunów wycieczki

  • Autor wątku Autor wątku tosia85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tosia85

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
3
sytuacja: wycieczka autokarem, opiekunowie (dorośli) są pod wpływem alkoholu, niektórzy spożywają go w autokarze. podopieczni to osoby w wieku 10- 24 lat.

Czy jest jakiś przepis, który zakazuje obecności alkoholu lub nietrzeźwości osób odpowiedzialnych za wyjazd w takiej sytuacji, czy jest to karalne w jakiś sposób?

Bardzo mi zależy na szybkiej odpowiedzi
 
Co prawda ja nie ma nic wspólnego ani z oświatą ani z prawem (tyle, że moja matka jest nauczycielem i na koloniach była z 2-3 razy, ale na logikę rzecz biorąc, wydaje mi się że na 90-kilka procent jest to naruszanie prawa i jest karalne. Zależy też czy miał miejsce w tej sytuacji jakiś wypadek albo czy ktoś z rodziców tych nieletnich nagłośnił gdzieś sprawę, że piliście itd.

W każdym razie jedno jest pewne - jesteś opiekunem wycieczki - jesteś w pracy. A czy w pracy można być nietrzeźwym? Albo spożywać alkohol? Chyba jasne że nie. Wydaje mi się, że łamiesz przez to kodeks pracy.

Wyobraź sobie, że w autobusie dojdzie do jakiegoś nieszczęścia (bo tak może być), to w sytuacji stanu nietrzeźwego w pierwszej kolejności po dupie dostaje opiekun. Wiadomo, że jak się jedzie na wycieczkę czy na obóz to nauczyciele po piwie sobie strzelą, ale nie piją demonstracyjnie alkoholu dużymi ilościami już w autobusie przy wszystkich.
Powiem krótko: duży szacun, chciałbym mieć takich nauczycieli :D. Teraz już wiem skąd się wzięło powiedzenie "nawalony jak autobus".
 
nic się nikomu nie stało ani nic się złego (na szczęście) nie wydarzyło.
i jeszcze jedno mi się nasunęło pytanie: czy jeśli skontrolowałaby autokar policja i zauważyliby, że są nietrzeźwi opiekunowie to co może się wtedy wydarzyć?
 
miły_byd napisał:
Wiadomo, że jak się jedzie na wycieczkę czy na obóz to nauczyciele po piwie sobie strzelą

Wiadomo?....Nie sadze (a nawet wiem), by kazdy...:)
 
tosia85 napisał:
czy jeśli skontrolowałaby autokar policja i zauważyliby, że są nietrzeźwi opiekunowie to co może się wtedy wydarzyć?

Cóż, raczej pouczeniem by się nie skończyło. Bardziej prawdopodobna jest sprawa w sądzie.

Myślę, że łatwo można udowodnić, że osoba będąca pod wpływem alkoholu naraża inne osoby znajdujące się w autokarze na utratę życia lub zdrowia.

Art. 160. KK
§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
 
Jak dla mnie Kodeks Karny nie ma tu nie do rzeczy (tym bardziej art. 160). Naturalną wydaje mi się tu odpowiedzialność z Kodeksu Pracy (ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych) oraz Prawo Wykroczeń (spożywanie alkoholu w miejscu publicznym). Dają za to jakąś drobną grzywnę (coś ok 100 zł - pouczenie wisi we wszystkich autobusach komunikacji miejskiej- niestety nie znam dokładnej podstawy prawnej).

Zastanawiałbym się również nad odpowiedzialnością z Art. 70 KW.:

§ 1. Kto, będąc niezdolny do czynności, której nieumiejętne wykonanie może wywołać niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, taką czynność przedsiębierze albo kto porucza ją osobie do jej wykonania niezdolnej lub wbrew obowiązkowi nadzoru dopuszcza do wykonania takiej czynności przez osobę niezdolną,
podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi zachowania trzeźwości znajduje się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka i podejmuje w tym stanie czynności zawodowe.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2, można orzec podanie orzeczenia do publicznej wiadomości w szczególny sposób.
 
Macie rację. Odpowiedzialność z Kodeksu Pracy jest w tym przypadku "naturalna".
Zgodzę się również, że samym piciem alkocholu nie stwarza się bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia (mój błąd).

Jednak zastanawia mnie, czy jeżeli swoim zachowaniem opiekun np. przeszkadzałby kierowcy, to byłoby to uznane za bezpośrednie zagrożenie? Wydaje mi się, że mogłoby... a wtedy przytoczone przeze mnie przepisy znajdują zastosowanie.
 
:brawo: dzięki Wam bardzo za pomoc.
 
Powrót
Góra