F
faworyt
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 4
Witam
Jakies miesiac temu bylem słuzbowo w Amsterdamie i z kolega spozywalismy polskie piwo na dzielnicy czerwonym latarni. Po jakims czasie podeszły do nas jakies słuzby miejskie o nazwie XXX (podejrzewam ze to taka nasza straz miejska). Pomimo ze piwo chowalismy co chwile do kurtki to nas zobaczyli i podeszli. Dlugo ogladali nasze puszki ale stwierdzili ze to piwo, a nastepnie wzieli i spisali nasze dane z dowodow osobistych. Cos mowili o 70 euro na glowe za to ale nie dali nam zadnego mandatu ani innego kwitka. Po miesiacu przychodzi dziwne pismo do domu z tamta data i troszeczke inna godzina a do zaplaty dziwna kwota bo 147 euro.
Czy Ktos sie spotkał z podobna sytuacja albo wie jak jest wlasnie z takimi sluzbami w holandi? Czy trzeba placic badz czy moga sami sciagnac nam z konta? Słyszałem cos jedynie ze ponoc od tych słuzb mandaty nie przychodza a tutaj cos takiego i z taka wysoka kwota.
Jakies miesiac temu bylem słuzbowo w Amsterdamie i z kolega spozywalismy polskie piwo na dzielnicy czerwonym latarni. Po jakims czasie podeszły do nas jakies słuzby miejskie o nazwie XXX (podejrzewam ze to taka nasza straz miejska). Pomimo ze piwo chowalismy co chwile do kurtki to nas zobaczyli i podeszli. Dlugo ogladali nasze puszki ale stwierdzili ze to piwo, a nastepnie wzieli i spisali nasze dane z dowodow osobistych. Cos mowili o 70 euro na glowe za to ale nie dali nam zadnego mandatu ani innego kwitka. Po miesiacu przychodzi dziwne pismo do domu z tamta data i troszeczke inna godzina a do zaplaty dziwna kwota bo 147 euro.
Czy Ktos sie spotkał z podobna sytuacja albo wie jak jest wlasnie z takimi sluzbami w holandi? Czy trzeba placic badz czy moga sami sciagnac nam z konta? Słyszałem cos jedynie ze ponoc od tych słuzb mandaty nie przychodza a tutaj cos takiego i z taka wysoka kwota.