pięć niespłaconych banków

  • Autor wątku Autor wątku kajtek20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
K

kajtek20

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
8
witam. Mam 30 lat.zalegam z ratami juz 2 miesiące w pięciu bankach(ogólnie 8 kredytów na kwote ok. 80 tyś.),zbliża się trzeci miesiąc niepłacenia...przyznam że niektóre raty niezapłaciłem przez swoją głupote.zarabiam 1900 a raty wynoszą 2200.banki oddały sprawy do windykacji firmom zewnętrznym.Co dalej?pewnie zajęcie pensji-to jeden kredyt a co z resztą?kratki?!Majątku nie posiadam ani żadnych wartościowych przedmiotów którymi komornik czy windykator mógłby sie zainteresować.Jeśli możecie odpiszcie.
 
pozostaje modlitwa.......
 
myśle że ona mi nie pomoże.Chciałym tylko wiedzieć co mnie czeka
 
nękanie przez komornika..... jak bank się uprze to do końca życia.....
 
beznadziejna sytuacja!!!!!!!!!!!!A to przez błedy "starej młodości"Oby tylko nie trfić za kratki!
 
kratki raczej nie grożą.....
 
czytałem o niesłaconjych kredytach dużo i jest jakiś paragraf w KK że można.Jeszcze pytanie.Jeśli wejdą mi na zarobki to spłacam jeden kredyt a te inne czekaja aż go spłace? nawet pare lat?I ile mogą mi urawć z wypłaty?
 
A może by tak załatwić kredyt konsolidacyjny? Chyba że to już jest taki?
 
starałem się żeby mieć jeden kredyt w jedym banku ale pensja za niska a dla inny nie była niska.stąd potrosze mój problem.
 
Jest jeszcze ktoś mi odpowie na moje pytanie?
 
Poszukaj trochę. Na tym forum są setki identycznych tematów. Komornik powinien zostawić Ci minimalna pensję (teraz to 1276zł). Jak kasy starczy, to nawet 5 banków będzie Cię ssać, ale który pierwszy ten lepszy. Kraty Ci na 90% nie grożą, choć branie takich kredytów z taką pensją, to wg mnie już jest wyłudzenie.
 
może sport ekstremalny...... ;)
 
Proponuje poczytać na temat upadłość od osób fizycznych...Może to coś pomoże?
Nie znam się na tym-ale poczytać nie zaszkodzi.
 
upadłość nie wchodzi w gre.mój przypadek jest beznadziejny podobnie jak i ja.
 
Żałuje że do tego doprowadziłem ale teraz już nic nie moge zrobić-czasu nie cofne.
 
Witam serdecznie jestemtu nowa ,ale witam w klubie jestem jeszcze bardziej zadłuzona jak ty ,,wprawdzie nie przez samą siebie ale to juz mniejsza o to teraz to juz niestety mój problem. Próbowałam w firmach oddłuzeniowych i wszędzie kazdy gada tak samo hipoteka ,albo jeszcze cuda niewidy .gdybym miała hipoteke to przecież normalne ze nie piasła bym do jakiś firm oddłużeniowych taka madra jak oni wszyscy to i ja jestem ..i chyba nie ma tu żadnego normalnego forum na którym ktos ci doradzi cos w miarę sensownego.A jeżeli chodzi o więzienie to chyba raczej nam nie grozi chyba że wisi na tobie wyrok, puki co mam jjeszcze nadzieję że znajdzie się ktos kto nam pomoże i nie jesteś sam bo takich jak my jest mnustwo .POZDRAWIAM ADULKA
 
adulka napisał:
.i chyba nie ma tu żadnego normalnego forum na którym ktos ci doradzi cos w miarę sensownego.
Ale co tu doradzać? Bank to nie instytucja charytatywna i jak się bierze kredyty dla siebie (czy dla kogoś innego, co jest zupełną głupotą), to trzeba się liczyć z obowiązkiem ich spłaty. Każdy czytać umie i wie co podpisuje. A potem się ludzie dziwą, że im się nie pomaga? Niby dlaczego? Przez tych niespłacających, Ci co płacą rzetelnie mają tylko wyższe raty, bo banki tłumaczą się wysokim ryzykiem udzielania kredytów. Szkoda gadać... Ci co nie spłacają oczekują tylko oddłużeń, umorzeń i innych bajek, tak jakby pieniądze leżały na ulicy. Z jakiej racji? Sorry za off topic, ale jak czytam te sprawy z bankami to mnie krew zalewa.
 
Witam ja też mam taki sam problem.Kredytu ok.80.000zł i czekam co będzie dalej.Najgorsi to windykatorzy napewno będa nękac telefonami a nawet nachodzić w domu.Brak własnego mieszkania by muc wziąć kredyt pod hipotekę.Pozostało czekać...
 
80.000zł? To gdzie są te pieniądze, skoro mieszkania nie masz i pewnie majątku też nie? Przecież ich nie wyrzuciłaś? A czekać nie ma na co. Idź do banku i spróbuj pogadać, może coś się uda wynegocjować, ale gwarancji żadnych nie ma.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra